mostbet

bittorrent

Где поесть в Калининграде

посуточно калининград

снять квартиру посуточно калининград

bittorrent download

Odżywianie i dieta tancerza

Komu kawałek tortu?
„Ty możesz jeść słodycze??” No a w sumie czemu mam nie móc?

Mit o drakońskich dietach wśród tancerek baletu jest wiecznie żywy… Bo jesteśmy szczupłe, niektóre z nas są CHUDE. Czy nie jemy?? Jeśli mam być zupełnie szczera to na przestrzeni tych kilkunastu lat, jak już pracuję zawodowo, na palcach jednej ręki mogę policzyć przypadki, gdzie faktycznie moje koleżanki odmawiały sobie jedzenia… ale nie trwało to długo. To zwyczajnie nie pomaga w naszej pracy. Żeby tańczyć trzeba mieć siłę, zwłaszcza do tak ciężkich treningów jak lekcja tańca klasycznego czy kilkugodzinnych prób do wielu baletów.

Sama kiedyś stosowałam jakieś diety, chociaż wcale nie musiałam. No ale tak było… byłam młoda i SAMA uważałam, że przecież mogę jeszcze schudnąć. Przy wzroście 172 cm ważylam 48 kg, nie miałam siły, wiecznie chodziłam zmęczona. Na szczęście w miarę szybko uświadomiłam sobie, że „im chudsza tym lepiej” wcale w balecie NIE JEST prawdą. Baletnice muszą być przede wszystkim silne. Mogę napisać, że to, że wyglądamy jakbyśmy nie jadły wynika z tego, że wszystko co zjemy spalamy podczas treningów, czasem nawet bilans kaloryczny jest ujemny.

Ważna rola dietetyka

Wiele razy Wam pisałam, że nasze figury wynikają z takiej a nie innej estetyki samego tańca klasycznego, a ta jest konsekwencją wielu różnych czynników (pisałam o tym we wpisie „Czy baletnice jedzą czekoladę?”). Nauczyciele też powinni odpowiedzialnie zwracać uwagę, gdy zauważą problem u swojej uczennicy. Ja osobiście uważam, że pierwszą osobą, do której mam się zwrócić w tej kwestii jest rodzic dziecka. Następnie należy skonsultować tę kwestię z dietetykiem.

Pytaliście mnie, czy w Polskim Balecie Narodowym mamy możliwość konsultacji z dietetykiem. Tak! Raz w miesiącu ma u nas swoje dyżury dietetyk Milena Nosek. Milena specjalizuje się w problematyce żywienia tancerzy, wydała także ebook „Tutu. Poradnik Żywienia Tancerza”. To naprawdę wartościowa pozycja, która zawiera dużo interesujących Was szczegółów. Między innymi przeczytacie w niej o mikroskładnikach i ich istotnej roli w diecie każdego, świadomego tancerza.

Dieta i trening

Co jeść i kiedy – okołotreningowo, zasada BMH

Przed znacznym wysiłkiem fizycznym – produkty węglowodanowe z kolumny Bas, indukujące niewielki wzrost stężenia glukozy we krwi, a tym samym powolne i dłuższe nasycenie. Z kolei podczas trwania treningu, jak i po nim należy wybrać produkt lub płyn z grupy Moyenne – umiarkowanie szybko wznoszące stężenie glukozy lub Haut – produkty z tej grupy szybko dają nasycenie, ale nie na długo. Zwalczają pierwszy głód.

Bas pomidor, gruszka, jeżyny, jabłka, śliwki, maliny, ryby, jajo, awokado, kalafior, migdały, orzechy, amarantus, komosa ryżowa, szparagi, zielona soczewica, syrop klonowy, oliwki.

Moyenne kasza gryczana, kuskus, makaron z durum, owies, ryż basmati, chleb żytni,
ananas, kokos, kamut, batat, żurawina, kiwi, mango, winogrono, suszone morele,
suszone figi, kaki, bób.

Haut pszenne pieczywo, biszkopt, sucharek, kasza manna, kasza jaglana, kasza
jęczmienna, papaja, banan, melon, arbuz, burak, dynia, gotowana marchew, tapioka,
rodzynki, suszone daktyle, wafle ryżowe, ziemniaki, miód, syrop klonowy.

Pytaliście mnie na Instagramie czy zwracam uwagę na to, co jem. Czy więcej białka, czy węglowodanów? Czy jem tłuszcze, czy raczej unikam?

Ja jem wszystko, ale moja dieta jest przede wszystkim zrównoważona. Na śniadanie zawsze wybieram posiłki bogate w węglowodany, które zapewniają uwalnianie energii do organizmu. W mojej diecie istotną rolę odgrywa białko. Jest ono niezbędne dla prawidłowej regeneracji zmęczonych mięśni. Tym bardziej jest ważne spożywane po wysiłku w celu uzupełnienia wydalonych w czasie spalania mikroelementów. Do tego celu najlepiej spożyć białko serwatkowe. Pytaliście o odżywki białkowe- wiem, że niektórzy moi koledzy i koleżanki spożywają różnego rodzaju koktajle białkowe i uważam, że jak najbardziej jest to wskazane, ale preferencje są indywidualne.

Czy to co jemy ma wpływ na podatność na kontuzje?

Oczywiście. Przede wszystkim odpowiednio zbilansowana dieta i prawidłowy dobór wszystkich składników diety przeciwdziała procesom zapalnym. Ze wszelkiego rodzaju zapaleń stawów bardzo łatwa i szybka droga do niechcianych kontuzji.

Wysiłek o charakterze wytrzymałościowym, jak taniec klasyczny, stymuluje aktywność enzymatyczną kompleksu utleniającego niektóre aminokwasy: leucynę, izoleucynę i walinę, stąd wzrost zapotrzebowania na białko. Poza tym, makroskładnik ten stanowi podstawowy budulec włókien mięśniowych narażonych przecież na mikrouszkodzenia. Spełnia ono jeszcze takie funkcje jak : wspomaganie powstawania hormonów, utrzymywanie równowagi kwasowo-zasadowej i bilansu wodnego, uczestniczą w syntezie ciał odpornościowych, które wzmacniają i chronią organizm przed działaniem drobnoustrojów, są budulcem nowych tkanek, materiałem uzupełniającym stare. W organizmie zajmują 75% miejsca w tkankach. Spożycie  białka na odpowiednim poziomie jest w większości możliwe dzięki wprowadzeniu do diety jego dobrych źródeł: jaj (białko wzorcowe), najkorzystniej z chowu niosek ekologicznego, chudy drób zagrodowy – lepiej indyk, niż kurczak, wysokiej jakości mięso wołowe, a także królicze (niealergizujące). Doskonałym źródłem białka są także ryby – najkorzystniej morskie, dostarczające oprócz białka, także niezwykle istotnych tłuszczów.

Aplikacje pomagające w prawidłowej diecie

Ja niestety… nie korzystam. Ale nie dlatego, że uważam, że jest to niepotrzebne. Po prostu z natury jestem osobą, która nie potrafi planować w zautomatyzowany sposób. Nie mam i nigdy nie miałam nawet zwykłego kalendarza, z którego na bieżąco bym korzystała. Wiem, że na pewno moja jedna koleżanka z takiej korzysta, ale nie jest to bardzo popularne narzędzie. W zdecydowanej większości odżywiamy się wg własnych potrzeb, zdrowo, a owoce i warzywa zajmują najważniejsze miejsce w diecie. Wiele osób to wegetarianie. W przypadku diety wegetariańskiej konieczny jest substytut białka zwierzęcego wprowadzony bogato do codziennej diety.

Jak planuję posiłki to robię to z małym wyprzedzeniem czasu. Ponadto, jem to na co mam ochotę i co podpowiada mi mój organizm. Gdy mam dużo ciężkich spektakli pod rząd, to po całym maratonie najczęściej jem bardzo obfity i bardzo kaloryczny posiłek, np. pizzę z podwójnym serem. I naprawdę nie liczę tych kalorii. Po prostu wiem, że muszę dać organizmowi jakąś nadwyżkę energii, abym znowu była gotowa do wysiłku fizycznego.

Teraz, gdy zostałam mamą i Włodek ma rozszerzanie diety zwracam o wiele więcej uwagi na jakość spożywanych przez nas produktów. Gotuję zdrowo, mało smażę, zdecydowanie bardziej wolę potrawy pieczone. Niemniej, w dalszym ciągu nie liczę każdej kalorii.

Prawdopodobnie niektórzy z Was się dziwią, a inni może są zawiedzeni… Ale ja po prostu nie czuję potrzeby planowania posiłków z pomocą aplikacji obliczających kalorie.

„Ona jest za chuda! Na pewno się głodzi!”
A znasz ją? Wiesz, że ćwiczy 7 godzin dziennie? Wiesz, że tak po prostu wygląda, bo takie odziedziczyła geny?

Dieta dla każdej tancerki, tancerza powinna być dostosowana do jej, jego personalnych potrzeb. Oczywistym powinno być, że „cudowne” sposoby opisywane w prasie czy w Internecie rzeczywiście na początku szybko mogą przynieść oczekiwany efekt, jednak po zakończeniu takiej kuracji masa ciała szybko wraca do stanu pierwotnego lub nawet może wzrosnąć.

Błędem jest również stosowanie monodiet, czyli opartych o jedną grupę składników odżywczych lub produktów, np. białkowa, jabłkowa i tak dalej. Organizm poddany takiemu działaniu szybko zapamiętuje braki i kiedy tylko dostarczy mu się pokarm z innej grupy, którego przez długi czas brakowało, reakcją będzie przyswojenie jak największej ilości i wartości odżywczych, co z kolei prowadzi do nadmiernego gromadzenia nie tylko tych dobrych, ale niekorzystnych także.

Ostatnio na jednym blogu przeczytałam pod komentarzem czytelniczki (która napisała, że przy wzroście 160 waży 45 kilo) że to „wybitna niedowaga” i jak można tak nieodpowiedzialnie coś takiego promować. Tymczasem dziewczyna, które tyle waży (sama później to napisała) całe życie tak wygląda. Je zawsze dużo, że to kwestie genetyczne i zdrowotne (problemy z tarczycą i stała kontrola lekarska)… Podobne komentarze czytałam na Instagramie, ze dziewczyna wstydziła się tego, ze jest PO PROSTU chuda, przezywano ją w szkole „szkielet” itd. Chodziła pół życia w za dużych bluzach, bo uważała, że jej ciało, które tak wyglądało z przyczyn tylko i wyłącznie genetycznych to coś złego…

Nie zawsze nasz wygląd jest wynikiem diety, którą celowo wprowadzamy do swojej codzienności, by schudnąć

Czy to jest wina tych dziewczyn? Czy to ich wina, że po prostu z natury są szczupłe, ale wiedzą, że są zdrowe i prowadzą szczęśliwe życie? Pamiętajcie, podobnie jak do osób z nadwagą niestosowne są komentarze w kierunku ich wagi, tak samo działa to w drugą stronę. NIGDY nie wiemy jaki ta osoba może mieć stosunek do swojego ciała i czy nasze komentarze właśnie typu „co za wybitna niedowaga!” nie przyczynią się do czegoś złego! Bądźmy odpowiedzialni.

Zmagam się z hashimoto, moje bmi jest zawsze za niskie a przy tym wszystkim mam całe życie za wysoki cholesterol. Każdy, kto się o tym dowiaduje mówi „To niemożliwe”. A jednak… dlatego NIE WOLNO nam oceniać innych w sposób tak lekceważący. Piszę o tym, bo nie raz spotkałam się ze stwierdzeniem rozmówcy „matko kochana, Ty masz anoreksję, musisz się leczyć!” Kiedyś w autobusie patrzył na mnie starszy pan i na cały regulator krzyknął „Jezu, ale chuda”. No i co ja mam zrobić? 😉

To bardzo złożony temat

Na kwestię żywienia wśród tancerzy ma wpływ bardzo wiele czynników. Ale tancerze to grupa zawodowa złożona z ludzi. Ludzi o różnych usposobieniach, charakterach, podatności genetycznej… Piszę o tym dlatego, że tak naprawdę w każdym środowisku możemy spotkać się z problemem zaburzeń odżywiania. Oczywiście, presja odpowiedniego wyglądu w tańcu klasycznym na pewno nie wpływa korzystnie na osoby, które walczą o zmniejszenie masy ciała. Ale dlatego w takich przypadkach konieczne jest odpowiednie i przede wszystkim zdrowe podejście do tematu odżywiania i diety. Od tego właśnie mamy dietetyka.

W szkole baletowej również zatrudnieni są dietetycy. Każda klasa ma warsztaty z dietetykiem, na których młodzież uczy się przygotowywać dania bogate w zróżnicowane składniki spożywcze.

Bo żeby tańczyć, trzeba jeść. 

Cytaty zaznaczone w tekście pochodzą z e-booka „Tutu. Poradnik Żywienia Tancerza” autorstwa Mileny Nosek.

MIŁEGO DNIA!!
SIMPLE.DANCER

Nauka baletu w domu? Jak wygląda nauczanie tańca klasycznego w szkole baletowej w czasach epidemii?

Nauka baletu w domu to poniekąd oksymoron, co nie oznacza, że nie ma to swojego celu. Chodzi o to, że w nauce tańca klasycznego. w zgłębianiu tajemnic jego trudnej techniki, ogromnie ważna jest rola pedagoga.

Nauka w szkole baletowej

Szkolnictwo artystyczne na pewno różni się od „tradycyjnego”. Największą i najbardziej znaczącą różnicą jest obecność w programie nauczania tzw. przedmiotów zawodowych. W przypadku szkoły baletowej to oczywiście taniec klasyczny, który dzieci mają codziennie przez 9 lat nauki, taniec ludowy, następnie charakterystyczny, dawny (kiedyś historyczny), taniec współczesny, interpretacje muzyczno-ruchowe oraz rytmika, umuzykalnienie i… wiedza o tańcu. Uff, to chyba wszystko 😉 sporo? Na pewno.

Więcej o szkole baletowej i jej specyfice pisałam w tym wpisie, ale zdecydowanie najszerzej opisuję ten proces w mojej książce „Mój balet. Opowieść o tańcu: od szkoły do sceny” (książka nie została jeszcze wydana, ale tutaj znalazłam ją w przedsprzedaży!)

Jak w czasie epidemii funkcjonują szkoły baletowe?

Nauczanie zdalne w przypadku przedmiotów ogólnokształcących zmywa rodzicom sen z powiek. Obsługa Librusa, niekończące się fale Dunaju nowych zadań od każdego nauczyciela, upływające terminy, wypracowania, równania… to wszystko daje rodzicom popalić. Uczniowie, chcąc nie chcąc, zapoznają się z programem, albo przynajmniej będą wiedzieć z czym muszą się zmierzyć po powrocie do szkoły, gdy staną z nauczycielem twarzą w twarz.

A jak wygląda sytuacja w szkołach baletowych?

Podobnie jak w przypadku języka polskiego, nauczyciel tańca klasycznego (ale nie tylko- tańca ludowego czy współczesnego również) ma obowiązek realizacji programu rozpisanego na daną klasę szkoły baletowej. Oznacza to w skrócie, że na każdy miesiąc mam przypisaną listę ćwiczeń, które muszę w klasie wprowadzić, aby dzieci postępowały w znajomości techniki tańca klasycznego. Każde nowe ćwiczenie ma swoją podstawową formę, która w czasie nauki ewoluuje, np. rozpoczynamy bez pracy ręki i głowy i kolejno je dodajemy. A cały ten proces- odnośnie tylko jednego ćwiczenia- wymaga czasu. Nowych ćwiczeń w miesiącu mam około 10- kilka przy drążku, na środku sali, skoki oraz, w przypadku dziewczynek, w pointach.

Lekcje baletu na ZOOM

W obecnej sytuacji mam trochę związane ręce.  Ze swoimi uczniami spotykam się poprzez aplikację ZOOM. Robimy poznane do tej pory ćwiczenia, również odpytuję dzieci np. z póz (o pozach tańca klasycznego pisałam tutaj) czy z różnych rodzajów pas de bouree.

Na bieżąco poprawiam widoczne na małych ekranach błędy. Ale myślę, że możecie sobie wyobrazić (zwłaszcza osoby, które ćwiczą balet), że taka praca niestety nijak ma się do pracy w sali baletowej,. Szczególnie z dziećmi, które nieustannie potrzebują uwag nauczyciela oraz tego, aby po prostu dotykiem je poprawiał. Tylko w taki sposób dzieci mogą poczuć jak należy poprawnie wykonać zadane ćwiczenie. To jest pryncypialna zasada przy początkowej fazie nauczania tańca klasycznego. Z koleżankami śmiejemy się, że w pierwszych klasach szkoły baletowej nauczyciel nie przestaje pełzać po sali. Bo po prostu non stop musi poprawiać stopy, przypominać o prostowaniu kolan, wykręcaniu nóg i tak dalej… i tak dalej 😉

Poza tym, szkoły baletowe dysponują dużymi salami baletowymi. Są w nich usytuowane drążki wzdłuż trzech ścian, a na jednej ogromne lustra. W nauce tańca klasycznego ogromną rolę odgrywa przestrzeñ, szczególnie w starszych klasach. To kolejne znaczne utrudnienie przy nauczaniu baletu zdalnie. Po prostu nie każdy ma idealne warunki do ćwiczeń w domu.

Na pewno ten fakt nie może stanowić podstawy do zarówno rezygnacji z ćwiczeń (w myśl zasady zrobię ile mogę) jak i nie zaliczenia przedmiotu. Byłoby to zwyczajnie niesprawiedliwe.

W jakim celu?

Dlatego obecnie tak ważna jest nasza wspólna motywacja do wspolnych ćwiczeń za pomocą Internetu. Strach pomyśleć jak by to wyglądało gdyby nie możliwości techniczne naszych czasów….

Na pewno istotna jest taka forma nauki baletu w domu dla najmłodszych uczniów. Pomaga im to w utrwalaniu podstawowej i niezbędnej wiedzy. Powtarzanie ćwiczeń na miarę domowych możliwości również mobilizuje dzieci do rozwijania swojej pamięci ruchowej, koordynacji, ale też po prostu przyzwyczaja do poniekąd samodzielnej pracy.

Moi uczniowie dzielnie ćwiczą w domach, jestem z nich dumna, że pomimo tak trudnej sytuacji cały czas mają ogromne chęci i zapał do dalszych ćwiczeń!

A Wy cwiczycie w domu?

MIŁEGO DNIA!!

SIMPLE.DANCER

Dzień z życia baletnicy cz. I

Jak wygląda dzień baletnicy?

Tak jak przypuszczałam, po powrocie do pracy łatwiej mi znów pisać o specyfice mojego zawodu. Gdy zamieściłam na Instagramie stories z pierwszego dnia w pracy po przerwie (znajdziecie wszystkie w wyróżnionych relacjach) dostałam od Was sporo pytań. O lekcję, o plan naszego dnia, o rodzaje ćwiczeń… w dzisiejszym wpisie opowiem Wam trochę o tym, jak wygląda dzień baletnicy. Będzie o naszej lekcji.

W zespole baletowym istnieją zasady, które raczej nie ulegają zmianie (chyba, ze wymaga tego jakaś określona sytuacja, będę o tym pisać w dalszej części tekstu).

Codzienna, obowiązkowa lekcja tańca klasycznego

Zaczynamy ją o 10, ale tancerze zaczynają się schodzić juz nawet pół godziny wcześniej. Czemu? Żeby się rozgrzać. Rozgrzewka to podstawa przed każdym wzmożonym wysiłkiem fizycznym, a taka lekcja z pewnością się do takich zalicza.

Lekcję prowadzi pedagog- BALETMISTRZ. Tak. Baletmistrz to pedagog!! Nie najlepszy tancerz.  Ponadto baletmistrzowie odpowiedzialni są za przygotowanie całego zespołu do występów. Zarówno solistów, jak i corps de ballet (o tym czym jest coprs de ballet pisałam tutaj). Zwykle sa to osoby, które pracują z nami na co dzień, ale zdarza się, że na poprowadzenie lekcji zapraszani są tzw. pedagodzy gościnni  (również zza granicy). Mamy w zespole trzech głównych baletmistrzów i to oni naprzemiennie prowadzą z nami lekcję. Ponadto, Polski Balet Narodowy ma do dyspozycji dwie sale baletowe i na dwóch salach równolegle odbywają się lekcje. Umownie na jednej sali jest lekcja damska, na drugiej męska, ale zarówno panie chodzą do panów, jak i odwrotnie.

Lekcja codziennie jest inna. Pomimo, iż składa się z tym samych ćwiczeń. Jak to możliwe? Ćwiczenia przy drążku (zresztą nie tylko) zawierają w sobie podstawowe elementy techniki tańca klasycznego. Można te elementy łączyć w rozmaite kombinacje w obrębie jednego ćwiczenia. To również dobre ćwiczenie dla głowy- codziennie musimy zapamiętywać na bieżąco nowe kombinacje, a to z kolei ułatwia przyswajanie całych choreografii w spektaklach. Jak widzicie- wszystko w balecie ma swój cel.

Wyjątki dotyczące godziny rozpoczęcia i czasu trwania lekcji

Jak pisałam wyżej, lekcja rozpoczyna się o 10 i trwa jedną godzinę. Wyjątkiem jest czas przed premierą lub gdy zbliża się dawno nie grany spektakl i mamy próby odbywające się na scenie w towarzystwie orkiestry. Wówczas pracę rozpoczynamy o 9 lub o 9.30. Dlaczego? Ponieważ zespół baletowy dostosowuje w tym przypadku godziny swojej pracy do godzin prób orkiestry. Orkiestra jest najważniejszym organem artystycznym w całej operze.

Gdy mamy próby sceniczne, lub w ogóle intensywność prób jest bardzo duża, lekcja jest skracana i trwa 45 minut.

Podczas lekcji doskonalimy nasze umiejętności techniczne, które następnie wykorzystywane są w choreografiach. Wszystko po to, aby jakość spektakli była na jak najwyższym poziomie.

Czy każdy ma ustalone miejsce przy drążku, czy zależy ono od rangi artysty?

Tak i nie. Każdy zwykle staje zawsze w tym samym miejscu, niezależnie od rangi. Nie ma czegoś takiego, że „ten drążek zajmują tylko soliści”. Stoimy wymieszani. Ja od ponad 12 lat stoję na tym samym miejscu. Lubię je, bo widzę siebie w lustrze na wprost i mogę się korygować, gdy zauważę np. podniesione do góry ramię od drążka (ramię ręki spoczywającej na drążku). Przede mną często stoi jeszcze jedna osoba, ale nie zawsze, bo na przykład chodzi częściej na męską lekcję. Gdy do nas przyjdzie jakiś tancerz, który zwykle na naszej lekcji nie bywa, stanie po prostu tam, gdzie będzie dość wolnego miejsca do swobodnego wykonywania ćwiczeń.

Podobnie jest na środku, choć panuje tu raczej większa dowolność, głównie ze względu na to, że ćwicząc na środku dzielimy się na grupy.  Ja wolę stać z tyłu, ale gdy istnieje możliwość przechodzę do pierwszej linii. A czemu dzielimy się na grupy? Kombinacje na środku sali zwykle wymagają przemieszczania się w przestrzeni. Dzieląc się na dwie, lub więcej grup, każdy ma dla siebie miejsce.

Baletki czy pointy?

Część z Was oglądając stories słusznie zauważyła, że tancerki ćwiczące na lekcji mają baletki albo pointy. W zespole baletowym jest inaczej niż w szkole. Nie jesteśmy ubrane w te same kostiumy, nie mamy takich samych baletek czy włosów uczesanych w gładki koczek. W zawodowej pracy artystów baletu mamy pewną dowolność. Dlatego według indywidualnych potrzeb panie ćwiczą lekcję w pointach. Robi się tak dla wzmocnienia siły stóp i nóg ogólnie. Podobnie z wykonywaniem ćwiczeń- część ćwiczy na całej stopie, część na półpalcach. Wszystko w zależności od indywidualnych potrzeb. 

Uwagi podczas lekcji

W szkole baletowej, na zajęciach z baletu w prywatnych szkołach tańca, na warsztatach- wszędzie pedagog jest po to, aby korygował błędy uczniów. W teatrze również, ale nie na taką skalę jak w wyżej wymienionych przykładach. Raczej dostajemy uwagi ogólne, nie personalne. Dotyczą one głównie jakości wykonywanych ćwiczeń a nie na tłumaczeniu zasad poprawnego wykonania. Zdarza się, że między sobą dajemy sobie uwagi.

 

W kolejnym poście z tej serii opowiem Wam o specyfice prób. Zapraszam Was na mojego instagrama, gdzie regularnie pojawiać się będą stories zza kulis mojej pracy 🙂

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Regeneracja organizmu po intensywnym wysiłku fizycznym

„O rety, po ostatnim spektaklu leżę i nic nie robię przez cały dzień.” Regeneracja organizmu po intensywnym wysiłku fizycznym w moim zawodzie jest niezmiernie ważna.

To chyba najczęściej wypowiadane zdanie przez tancerzy po maratonie ciężkich spektakli. Poza zmęczeniem fizycznym w moim zawodzie bardzo częste jest zmęczenie psychiczne. Nieustanna powtarzalność prób, pracowanie nad jednym elementem nieskończoną ilość czasu, spotykanie się z niemocą własnego ciała… to wszystko wpływa na nasze samopoczucie. Po ostatnim opadnięciu kurtyny momentalnie zapominam o całym procesie prób i zupełnie się wyciszam! Wtedy też właśnie jest pora na wielki posiłek 😀 pisałam o tym w tym wpisie.

Wiadomo, że następnego dnia wracam do pracy i zaczynam pracę nad kolejnym spektaklem. Ale mam takie poczucie, że znów zaczynamy na nowo a moja głowa jest na to przygotowana.

Zwykle ostatni spektakl długiego i ciężkiego cyklu przedstawień odbywa się w niedzielę, a w poniedziałki zawsze mamy wolne. Wtedy właśnie najczęściej jest pora na regenerację. Ta przysłowiowa kanapa jest bardzo umowna… bo znam tancerzy, którzy odpoczywają na przykład spacerując.

Ja regenerują się tancerki i tancerze?

Gorąca kąpiel czy zimny prysznic?

Najlepsza regeneracja organizmu po wysiłku fizycznym najlepiej chyba sprawdzi się przy „zmiksowaniu” obydwu rozwiązań! Nic tak nie pobudza krążenia jak naprzemienny gorąco-zimny prysznic. A prawidłowe krążenie zdecydowanie szybciej dotleni osłabione po dużym wysiłku mięśnie.

Często też po dlugich i ciężkich próbach w pointach wkładamy nogi do miski pełnej zimnej wody np. z dodatkami soli regenerujących mających na celu walkę z opuchlizną. Niestety ze względu na fakt, że pointy z zasady muszą być opięte ma stopie, długi trening kończy się opuchniętymi stopami.

Masaż

W teatrze mamy możliwość umówienia się na masaż z naszymi fizjoterapeutami. Pewnie myślicie „ale fajnie, mogą mieć masaż kiedy tylko chcą”… tak, to faktycznie duże udogodnienie. Tylko taki masaż na obolałych mięśniach jest jednak bolesny 🙂 no ale mimo wszystko przynosi zamierzony rezultat. W przypadku masażu dla mnie ważna jest regularność (zresztą- jak w samym treningu). Tylko wtedy przyniesiemy prawdziwą ulgę naszym mięśniom.

Szybki warsztat Pilatesu pod okiem instruktor Beaty Nawrot w szkole tańca Młody Balet Polski

Pilates i joga

Zdecydowanie większą popularnością cieszy się wśród tancerzy Pilates! Coraz więcej moich koleżanek i kolegów podejmuje się zrobienia kursów na instruktora Pilatesu. Również nasza teatralna siłownia wyposażona jest w profesjonalny sprzęt do specjalistycznych ćwiczeń w tej dziedzinie.

Pilates doskonale uzupełnia nasz codzienny trening stopniowo poorawiając kondycję mięśni, ścięgien i więzadeł.

Kosmiczne buty

Recovery Pump jest liderem w mobilnej regeneracji powysiłkowej dla sportowców. Polski Balet Narodowy dysponuje dwiema tego typu maszynami. Jak działają te, wyglądające jak wielkie obuwie astronautów, buty? Dzięki sekwencyjnej przerywanej pneumatycznej kompresji powodują zwiększenie przepływu krwi w żyłach i limfy. Intensywnie przyspieszają usunięcie metabolitów (czyli substancji zakwaszających) z tkanek miękkich, obniżając uczucie bólu mięśniowego i zmęczenia. Nogi po takim zabiegu są lżejsze, czasem całkowicie rozluźnione, a czasem jedynie odświeżone przed kolejnym wysiłkiem.

Cały artykuł poświęcony Recovery Pump Boots przeczytacie TUTAJ.

Prosta sylwetka- jak nauczyć się trzymać proste plecy?

„Ale ty zawsze jestes ładnie wyprostowana.”
„Zazdroszczę ci, że się nie garbisz.”
„Masz zawsze tak wyprostowaną sylwetkę.”
„Przy Tobie automatycznie się prostuję!”
Podobno artystkę baletu na ulicy najłatwiej poznać po wyprostowanej postawie… Prosta sylwetka to domena tancerzy baletu. Jest to, mówiąc kolokwialnie, wypadek przy pracy. Cała technika tańca klasycznego (szeroko na jej temat pisałam w tym wpisie) oparta jest na wyprostowanej do granic możliwości sylwetce. Od utrzymywania prawidłowej postawy ciała rozpoczynamy całą naukę baletu w ogóle.

PROSTA SYLWETKA- JAK NAUCZYĆ SIĘ TRZYMAĆ PROSTE PLECY?

Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Dlaczego? Bo przede wszystkim polega to na naszym sposobie myślenia. Zarówno ucząc się w szkole baletowej, czy będąc już dorosłym, świadomie myślącym o własnym ciele i nie tylko, człowiekiem, musimy bezwiednie przypominać sobie o prostowaniu pleców. Oczywiście istnieją ćwiczenia, które mogą nam w tym pomóc. Ale do tego potrzebna jest motywacja, a z tym jak wiemy, bywa różnie. Bo taki trening niczym nie różni się od tego, na który musimy poświęcić czas na przykład na siłowni.

Najpopularniejszym motywatorem do ćwiczeń wśród kobiet jest chęć schudnięcia (a szkoda- osobiście uważam, że powinna to być po prostu chęć dobrego samopoczucia!). Zmieniamy nasz sposób odżywiania, zaczynamy rozglądać się za produktami eko, bio… Po prostu nasza świadomość ewoluuje. Dokładnie tak samo powinno dziać się w przypadku chęci wyrobienia w sobie nawyku trzymania prostych pleców.

Codzienna rutyna pomoże w wyrobieniu nienagannej postawy ciała

Chodząc do szkoły baletowej codziennie na zajęciach z tańca klasycznego będziemy słyszeć wyprostuj plecy! Schowaj łopatki! Ściągnij w dół ramiona! Wyciągnij się do góry! Unieś brodę w górę!

Co to znaczy schowaj łopatki? Wykonaj teraz proste ćwiczenie:

Obniż swoje ramiona jednocześnie ściągając swoje łopatki, tak jakbyś chciała je ze sobą złączyć. Co się dzieje? Klatka piersiowa wypina się do przodu i nawet siedząc zyskujesz kilka centymetrów, o które unosisz się do góry. Teraz delikatnie podnieś brodę. Patrzysz na wszystkich z góry? 😉 

Jeśli tylko obniżysz ramiona, nie angażując w to ruchowo swoich łopatek, nic poza zmianą pozycji ramion się nie wydarzy. Dlatego tak ważne jest myślenie o wielu rzeczach naraz w balecie 😉 Od samego początku nauki dziecko słyszy milion korekt odwołujących się do prawidłowej postawy ciała. Jest to po prostu punktem wyjścia do nauki coraz to trudniejszych elementów.

Czy wiesz, że…

Za nawykowe utrzymywanie prostej postawy odpowiedzialne są między innymi… mięśnie brzucha. Jeśli zaczniesz konsekwentnie myśleć o zachowaniu prawidłowej postawy ciała i będziesz utrzymywać wyprostowaną sylwetkę przez dłuższy czas, z pewnością poczujesz w pewnym momencie swoje mięśnie brzucha. Ich mobilizowanie jest konsekwencją pracy mięśni stabilizujących kręgosłup. Dlatego również warto je wzmacniać odpowiednimi ćwiczeniami.

Prosta sylwetka a mowa ciała

Prosta sylwetka świadczy w mowie ciała o pewności siebie, odwadze, nawet o dobrym samopoczuciu i wysokiej samoocenie! To może dlatego uważa się baletnice za wyniosłe istoty 😂 hihi to żart oczywiście! Jednakże… osobiście uważam, że kobieta zwyczajnie lepiej się prezentuje, gdy dumnie kroczy z, mówiąc krótko, wypiętą do przodu piersią! Jak to mawiała jedna moja pani pedagog „piersi jak rogi byka” 😂 To całkiem mobilizujące powiedzenie! Wy też możecie nauczyć się takiej postawy!

A może krótki kurs, w którym pokazałabym Wam CO ROBIĆ BY PROSTA SYLWETKA BYŁA I DLA WAS CODZIENNYM NAWYKIEM? Uważam, że to istotne zagadnienie dla świadomych swojej wartości kobiet XXI wieku! Ponadto, moje szpagatowe wyzwanie na Instagramie chyba Wam się spodobało (tutaj linki do poszczególnych setów ćwiczeń: set 1, set 2, set 3)? Również na Instagramie w ciągu najbliższego czasu pojawią się krótkie nagrania z zabawami taneczno-ruchowymi, które możecie wykonywać w domu ze swoimi pociechami w wieku przedszkolnym! Zachęcam Was do obserwowania mojego profilu: SIMPLEDANCERSLIFE

ZDJĘCIA JAGODA SKUPIEŃ

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Balet dla dorosłych- 4 grzechy główne

Jakie są najczęściej popełniane błędy przez uczestników zajęć z baletu dla dorosłych?

Nie, ten wpis to nie wytykanie Wam palcami Waszych błędów 😉 chcę w nim przekazać, że pewne Wasze zachowania, które są jak najbardziej dobre- paradoksalnie mogą Wam zaszkodzić!

O co chodzi?? Oto moja lista 4 baletowych grzechów głównych, które spotykam prowadząc zajęcia z baletu dla dorosłych (obecnie nie prowadzę żadnych warsztatów! Śledźcie moje wpisy, bo po urodzeniu z pewnoscią do tego wrócę!):

  1. Balet opiera się na pracy na wykręconych nogach- od bioder po stopy. W ŻADNYM WYPADKU NIE NALEŻY FORSOWAĆ SWOJEGO NATURALNEGO WYKRĘCENIA jeśli nie mieliście doczynienia z tego typu ćwiczeniami wcześniej i są one dla Was kompletną nowością! I pozycja ma być dla Was komfortowa!!
  2. Balet to wysokie podnoszenie nóg, a ja nie umiem nawet szpagatu… BŁĄD!! Balet to PRAWIDŁOWE podnoszenie nóg!! Prawidłowe czyli z zachowaniem odpowiedniej postawy ciała- równe biodra oraz ramiona, łopatki ściągnięte w dół, głowa lekko uniesiona do góry, noga oporna wyprostowana! Więcej o ćwiczeniach wzmacniających mięśnie i pomagających wyżej unosić nogi pisałam tutaj.
  3. Balet to wysokie skoki, a ja ledwo odrywam się od ziemi… Znów błąd! Skoki polegają na odpowiedniej pracy nóg w momencie wybicia i lądowania. Najważniejsze jest plié przed oraz po skoku a nie sama wysokość na jaką wyskoczymy. Co jest kluczowe to położenie pięt w plié na ziemi- znów przed, jak i po skoku!
  4. Balet to piruety, nieskończona ilość piruetów. Tak, piruety są istotne. Ale… LICZY SIĘ JAKOŚĆ, NIE ILOŚĆ!! Lepszy jeden prawidłowo wykonany i zakończony piruet niż 3 w bardzo złej formie. Tutaj mój tutorial, w którym pokazuje jak prawidłowo wykonywać piruety 🙂

Co chcę przez to powiedzieć?

Chodzi o to, że nie należy się skupiać na tym, aby jak najbardziej wykręcić nogi, jak najwyżej je podnosić, kręcić jak najwięcej czy skakać jak najwyżej! Wkładanie w to całej swojej energii nigdy nie będzie dobre. Warto w zamian pomyśleć właśnie o zasadności wykonywania kolejnych ćwiczeń, o tym w czym mogą one nam pomóc w późniejszych etapach lekcji i samych zajęć- np. prawidłowo wykonywane plié to łatwiejsze robienie skoków. Dlaczego? Bo świadomie przyzwyczajamy ciało, że przy plié nigdy nie unosimy pięt 😉

Do tego świadomy i dobry pedagog na pewno nie będzie Wam kazał się forsować wbrew Waszym anatomicznym uwarunkowaniom. Nie każdy ma naturalne rozwarcie w biodrach. Po 20 roku życia ciężej nam wypracować baletowe wykręcenie, niż w przypadku 10-letniego dziecka, którego kościec w dalszym ciągu się kształtuje.

Dlatego- nie poddajemy się! Pierś dumnie do przodu i działamy!! 

Pamiętajcie, tancerze trenują latami 🙂 małymi krokami do przodu!

A już niebawem na moim kanale na YouTube Question&Answear! Stay tuned 🙂
Zdjęcia: Adrian Hołda wykonane w rodzinnym studio ruchu Kultura Fizyczna

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

 

Mój stretching w ciąży

Moja rutyna ćwiczeń rozciagających w miarę możliwości pozostała bez zmian. Staram się rozciągać codziennie lub co drugi dzień. W jakim celu? Żeby moje ciało pozostawało w dobrej kondycji! Stretching w ciąży, wykonywany na miarę swoich możliwości, to dobra alternatywa dla innych, outdoorowych aktywności fizycznych.

Stretching w ciąży. Czy nie szkodzi to dziecku?

Kluczowym stwierdzeniem jest odpowiedź na pytanie „jak czuje się przyszła mama?” Nie należy wykonywać żadnych ćwiczeń fizycznych, jeśli podczas ciąży czujemy się źle. Ponieważ świadomość mojego ciała jest wysoka, wiem na co mogę sobie pozwolić. Niemniej pamiętajmy – konsultacja z lelarzem prowadzącym i rozwianie wszelkich wątpliwości „czy mogę? Czy powinnam? Czy to nie zaszkodzi dziecku?” jest bardzo ważna i obowiązkowa!

W jednym z postów na Instagramie zapytałam Was czy ćwiczyłyście podczas ciąży. Ależ było moje zaskoczenie jak czytałam Wasze odpowiedzi! Yoga, balet, rower, basen i wiele, wiele innych aktywności fizycznych 🙂 i żadna z Was nie żałuje! Ponadto na pytanie „czy się nie bałaś?” odpowiadałyście, że nie i że byłyście pod kontrolą lekarza. Naprawdę szczerze mnie to ucieszyło! Wychodzę z założenia, że ruch to zdrowie, a przyszłe mamy mogą także dbać o siebie i swoje ciało podczas ciąży.

Już w tym wpisie pisałam, że nie zrezygnuję z ćwiczeń podczas ciąży. Najdłuższą przerwę miałam gdy leżałam w szpitalu, a później kontynuuowałam kurację antybiotykową. Byłam oslabiona i wiedziałam, że w tym wlasnie czasie ćwiczenia nie są wskazane. Po odzyskaniu sił wróciłam na salę baletową i nie zrezygnowałam ze stretchingu.

Jak wygląda mój stretching w ciąży?

Ćwiczenia, które wykonuję rozluźniają mięśnie przykręgosłupowe oraz rozciągają wewnętrzne mięśnie ud i przewodziciele. Taki zestaw ćwiczeń wykonuję zawsze przed rozpoczęciem dnia pracy,  dlatego wiem, że dla mojego ciała nie są one obce.

Na filmie możecie zobaczyć jak to wygląda  w praktyce 😉

[iframe allowfullscreen=”” frameborder=”0″ height=”270″ src=”https://www.youtube.com/embed/v8-Cg3ej854″ width=”480″]

MACIE JAKIEŚ PYTANIA? DAJCIE ZNAĆ W KOMENTARZU 🙂

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

SIMPLE.DANCER trenuje- ćwiczenia na wzmocnienie mięśni stóp

Wróciłam!
Początek  roku mieliśmy trudny, zwieńczony wizytą w szpitalu, czego nigdy w życiu bym się nie spodziewała 🙁 Obecnie jestem cały czas na antybiotyku, trochę osłabiona, ale na szczęście materiał do tego wpisu udało mi się zrobić przed tą całą przykrą sytuacją! Jeszcze raz wszystkim dziękuję za słowa wsparcia! Były mi bardzo potrzebne i bardzo podniosły mnie na duchu 🙂

Co zrobić, aby moje stopy były silniejsze?

To pytanie pojawia się w Waszych komentarzach czy wiadomościach bardzo często, dlatego postanowiłam nagrać dla Was serię ćwiczeń wzmacniających nasze stopy. Musicie wziąć pod uwagę, że to dosłownie jakaś część treningu. Najlepsze na wzmocnienie siły stóp jest po prostu battement tendu (jedno z pierwszych ćwiczeń przy drążku polegające na powtarzającym się odciąganiu nogi z pozycji w zadanym kierunku i zamykanie jest z powrotem wg ściśle określonych zasad) oraz releve.

W przedstawionym na filmie treningu pokazuję ćwiczenia z wykorzystaniem klasycznej gumy theraband, dostępnej w sklepach sportowych, ortopedycznych a także w baletowym sklepie marki Bloch. Gumy te mają różne stopnie elastyczności, a wybór zależy od Waszego stopnia zaawansowania, niemniej dla lepszych efektów zalecam gumę o średniej elastyczności- sama cały czas takiej właśnie używam. Pamiętajcie, aby przy każdym ćwiczeniu tak trzymać gumę, aby stawiała ona opór stopie pracującej.

Dlaczego siła stóp w tańcu klasycznym jest tak ważna?

Praca stóp w balecie widoczna jest w każdym (KAŻDYM) ćwiczeniu. Dlatego jednym z baletowych frazesów jest powiedzenie ale ma ładne stopy! zobacz jak ona pracuje stopami!  Oczywiście nie skreśla to osób, które nie mają wysoko wysklepionego podbicia z listy potencjalnych adeptów sztuki baletowej. Wszystko zależy od świadomej i poprawnej pracy stóp w codziennych ćwiczeniach.

Na siłę stóp składa się wiele czynników. Przede wszystkim stopy zaczynają się od stawów skokowych. W filmie jednak pokazuję Wam ćwiczenia, które wzmocnią wewnętrzne, środkowe i zewnętrzne ścięgna, a nawet… palce! Tak, palce to także bardzo ważna część naszych stóp 😉

Dynamika pracy stóp jest ogromnie ważna w wykonywaniu małych skoków (petit allegro) oraz najważniejsza dla tancerek- chodzi oczywiście o PRACĘ W POINTACH.

Jeśli uczestniczycie w zajęciach z baletu dla dorosłych na pewno Wasz pedagog świadomie zadecyduje kiedy możecie stanąć w pointach. NIE JEST TO NIEMOŻLIWE, ale ćwiczenia mogą Wam sprawiać dużo bólu. Wynika to z anatomii. Dlatego w szkole baletowej ćwiczenia w pointach zaczynają się stosunkowo wcześnie- w wieku 10-11 lat. Jaki wiek jest najlepszy na rozpoczęcie pracy w pointach dla dziewczynek jest najbardziej odpowiedni opiszę w kolejnym poście. Osoby dorosłe, które mają w pełni rozwinięty kościec mogą napotkać problemy w pracy w pointach. Ale pamiętajcie- wszystko zależy od pracy- prawidłowej, zgodnej z zasadami techniki tańca klasycznego, świadomej i pod okiem doświadczonego pedagoga.

Więcej o pracy stóp w tańcu klasycznym pisałam jeszcze tutaj: https://simpledancerslife.com/simpledancer-trenuje-2/
a także tutaj: https://simpledancerslife.com/simpledancer-trenuje-13/
Zajrzyjcie- znajdziecie tam wiele istotnych informacji 🙂

⬇⬇⬇ FILM PONIŻEJ ⬇⬇⬇

[iframe allowfullscreen=”” frameborder=”0″ height=”270″ src=”https://www.youtube.com/embed/g50Aivo9pO4″ width=”480″]

 

Film został wykonany w warszawskim sklepie baletowym marki Bloch.
O moje paznokcie dba Kasia z salonu TerazZaraz 🙂

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Jak podnosić wysoko nogi?

Musicie wiedzieć jedną rzecz. W odpowiedzi na pytanie „jak podnosić wysoko nogi” nie można skupiać się jedynie na rozciąganiu poszczególnych partii mięśniowych, np. przywodzicieli. Przede wszystkim TRZEBA je wzmacniać. Czyli wyrabiać ich siłę.

Jak podnosić wysoko nogi?

Czy wiecie, że mali uczniowie szkół baletowych gdy wykonują tzw. adagio (czyli podnoszenie nóg w zadanych kierunkach- przód, bok, tył) trzymają nogi w górze nawet cały jeden takt 4/4? W zależności od tempa to równowartość około kilku sekund. W tym czasie nie wolno im drgnąć, a noga nie może o(d)paść, kolano musi być proste i wiele innych technicznych rzeczy musi być zachowanych.

Wbrew pozorom nie chodzi o tortury 😉 chodzi o wypracowanie siły mięśni odpowiedzialnych za trzymanie nóg w górze. To między innymi przywodziciele.

Pamiętajmy o rozgrzewce!

Do kilku ćwiczeń, które Wam dzisiaj przedstawiam użyłam ciężarków. Nie powinny ważyć więcej niż 1 kilogram. Na początku połóżcie się na plecach z nogami uniesionymi pod kątem prostym i opartymi o ścianę. Wykręćcie je w biodrach (ćwiczymy również tzw. pozycję en dehors). Następnie powoli otwieramy szeroko nogi i wytrzymujemy w tej pozycji kilkanaście sekund. Następnie siłą mięśni zamykamy WYKRĘCONE nogi do pozycji wyjściowej i odpoczywamy. Powtórzmy kilka razy 🙂

Następnie usiądźmy w siadzie prostym.

Wykręcamy nogi i naciągamy podbicie. Powoli unosimy jedną nogę w górę, nie musi być wysoko! Pamiętajmy o zachowaniu prostej sylwetki! Wytrzymujemy kilka sekund i opuszczamy. Ćwiczenie możemy wykonywać naprzemiennie z dwóch nóg. Kolejno to samo ćwiczenie wykonujemy ze stopami w pozycji flex (w I pozycji). 

Ćwiczenia wzmacniające z piłką (możesz też wykorzystać np. kant łóżka)

Połóżmy się na plecach i proste lub delikatnie ugięte nogi oprzyjmy o piłkę. Unosimy powoli biodra i wytrzymujemy w pozycji kilka sekund. Wewnętrzne mięśnie naszych ud pracują właśnie jak szalone! Powtórzmy z dwóch nóg 10-15 razy. Następnie po uniesieniu bioder podnieśmy jedną nogę w górę i spróbujmy utrzymać równowagę. Teraz mięśnie pracują jeszcze bardziej! Właśnie teraz doskonale się wzmacniają!

Więcej podobnych ćwiczeń znajdziecie TUTAJ.

Przechodzimy do ćwiczeń na stojąco!

Noga na drążek- najbardziej typowe ćwiczenie 🙂 połóż wykręconą nogę na drążek i wykonaj przegięcie do nogi. Powtórz kilkukrotnie. 

Stojąc przodem do drążka w I pozycji powoli unieś wykręconą nogę, podobnie jak podnosisz ją do pozycji passé. Unoś ugiętą nogę jak najwyżej a następnie złap się pod kolano. W tej pozycji powoli prostuj nogę. Pamiętaj o tym, aby Twoje kolano nie opadało!! Po wyprostowaniu wróć do pozycji wyjściowej i powtórz ćwiczenie jeszcze kilka razy. Za ostatnim razem postaraj się odpuścić rękę. Wytrzymaj i powoli opuść nogę na dół. NIE ZRZUCAJ JEJ!Na zakończenie możesz wykonać popularne ćwiczenie „noga w rękę”.Jest jeszcze jedna ważna rzecz. Nie ma jednoznacznej odpowiedzi na pytanie „jak podnosić wysoko nogi”. Musicie zdawać sobie sprawę z tego, że dla zawodowych tancerzy to są po prostu lata nieustannych ćwiczeń, powtarzalności i systematycznosci. Rozciąganie to jedno i jest ogromnie ważne, ale siła mięśni jest kluczowa. Bez niej taniec klasyczny w ogóle by nie istniał 🙂

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Ballerina off duty – balet to pot i łzy

„Ty musisz kochać to, co robisz”
„I ty tak cały czas ćwiczysz?”
„Jeszcze ci się nie znudziło?”
„A to nie boli?”

Boli. Nie znudziło mi się. Kocham to. Balet to pot i łzy. Ale też miłość i pasja. Co robię, aby robić to co robię i chcę robić to dalej?

Kilka dni temu na moim profilu na Facebooku i Instagramie wstawiłam ten post:

Balet to pot i łzy… przez ostatnie kilkadziesiąt minut jesteś na scenie, cały czas wykonując cholernie ciężkie baletowe kroki i figury. Palą cię płuca, nie możesz wziąć kolejnego oddechu… Nie czujesz odrętwiałych rąk, nogi uginają się pod twoim ciężarem.

Jeszcze jedno wyjście. Ostatnie. Żeby tylko się nie pomylić. Nie mam siły. Nie zrobię tego. Robisz. Kurtyna opada, ty upadasz na ziemię i płaczesz.

Balet to pot i łzy. Pot po morderczym wysiłku. Spaliłes kilka tysięcy kalorii w ciągu 40 minut. Łzy. Łzy bezgranicznej satysfakcji. Zrobiłeś to. Ludzie widzą z widowni lekkość i piękno.

Ty płaczesz, bo tylko ty wiesz jak ogromny wysiłek właśnie wykonałeś. Jutro to samo. Za to kocham balet. Pozwala przekraczać tobie codzienne granice twoich własnych możliwości.

Balet to praca. Ciągła, systematyczna praca.

Chciałam Was jednak uspokoić, że to wcale nie oznacza iż uprawiamy jakiś dziwny sadomasochizm 😀 Balet to pot i łzy, ale wszystko należy równoważyć.

A przynajmniej ja tak nie uważam. To, co opisałam wyżej to przykład, który wspominam z jednego szczególnego spektaklu- Artifact Suite w choroegrafii Williama Forsythe’a. Ostatni raz wykonywaliśmy to dzieło w 2015 roku a ja do tej pory pamiętam uczucie, które opisałam powyżej. Więcej o tym spektaklu przeczytacie tutaj oraz tutaj.  Nie wszystkie spektakle są tak wymagające, ale każde, mimo wszystko, przedstawienie wymaga od nas skupienia, precyzji, nienagannej kondycji fizycznej. To ostatnie zawsze powoduje we mnie najwięcej stresu. Scena ma to do siebie, że nieważne jak bardzo człowiek się stara na próbach, podczas spektaklu daje z siebie jeszcze więcej. Pytanie czy organizm to wytrzyma 😉 musi. Nie ma innego wyjścia.

Niejednokrotnie widziałam naszych wiodących solistów i solistki, którzy po wymagającym solo, po ukłonie wbiegają za kulisy i upadają na ziemię natychmiast unosząc nogi w górę- poprawia to i przyspiesza krążenie krwi, a co za tym idzie wspomaga dotlenienie mięśni.

Świadomy tancerz, w mojej opinii, nie powinien ukierunkowywać swoich zainteresowań tylko i wyłącznie w stronę baletu i tańca klasycznego ogólnie. Już w XVIII wieku Jean George Noverre (wielki reformator tańca) pisał o tym, jak ważna w pracy i karierze tancerza jest jego wszechstronność. I nie chodzi tu tylko o umiejętności taneczne, ale także zainteresowania w sferze sztuki, jej odłamów i charakterystyki, a także w wielu innych dziedzinach. Na pewno estetyka, która towarzyszy tancerzom w pracy warunkuje ich wybory, niemniej niesamowicie istotnym jest, aby nie poświęcać się całkowicie tylko i wyłącznie baletowi. Takie jest moje zdanie 🙂 Dlatego ja na przykład pasjonuje się muzyką rockową i na takie koncerty najczęściej uczęszczam 😀

Gdy przychodzi upragniony dzień odpoczynku po wzmożonym wysiłku fizycznym, ZAWSZE poświęcam go na całkowity relaks.  Jest to bardzo ważne. Zmęczony organizm, ciało, mięśnie są zdecydowanie bardziej podatne na kontuzje i mikrourazy.

Jeśli Wasze dzieci uczęszczają do szkoły baletowej bądź na inne intensywne zajęcia fizyczne, pamiętajcie, że odpoczynek i regeneracja to składowa świadomego treningu i dzieci oraz młodzież także muszą o tym wiedzieć 🙂

No więc dzisiaj przy wolnej niedzieli ODPOCZYWAM 🙂

Kawa wypita? No ja myślę, że nie inaczej!

Ostatnio, na skutek wielu następujących po sobie okoliczności wpadło mi w ręce nowe, piękne wydanie mojej ulubionej książki z dzieciństwa! Od kilku dni wieczorami rozczytuje się w kolejnych rozdziałach, dawkując sobie wspomnienia. W moim przypadku mowa o Dzieciach z Bullerbyn Astrid Lindgren. Wiem, że obecnie wokół tej pozycji narosło wiele kontrowersji, ale ja w dalszym ciągu uwielbiam wesołe historie i perypetie tej szóstki przyjaciół! A jaka jest Wasza ulubiona książka z czasów dzieciństwa?

Poniedziałki zawsze mamy wolne!! Czeka mnie jutro kolejny dzień odpoczynku i regeneracji na nadchodzący tydzień pełen nowych wyzwań i wrażeń!!MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER