mostbet

bittorrent

Где поесть в Калининграде

посуточно калининград

снять квартиру посуточно калининград

bittorrent download

Dzień z życia baletnicy cz. I

Jak wygląda dzień baletnicy?

Tak jak przypuszczałam, po powrocie do pracy łatwiej mi znów pisać o specyfice mojego zawodu. Gdy zamieściłam na Instagramie stories z pierwszego dnia w pracy po przerwie (znajdziecie wszystkie w wyróżnionych relacjach) dostałam od Was sporo pytań. O lekcję, o plan naszego dnia, o rodzaje ćwiczeń… w dzisiejszym wpisie opowiem Wam trochę o tym, jak wygląda dzień baletnicy. Będzie o naszej lekcji.

W zespole baletowym istnieją zasady, które raczej nie ulegają zmianie (chyba, ze wymaga tego jakaś określona sytuacja, będę o tym pisać w dalszej części tekstu).

Codzienna, obowiązkowa lekcja tańca klasycznego

Zaczynamy ją o 10, ale tancerze zaczynają się schodzić juz nawet pół godziny wcześniej. Czemu? Żeby się rozgrzać. Rozgrzewka to podstawa przed każdym wzmożonym wysiłkiem fizycznym, a taka lekcja z pewnością się do takich zalicza.

Lekcję prowadzi pedagog- BALETMISTRZ. Tak. Baletmistrz to pedagog!! Nie najlepszy tancerz.  Ponadto baletmistrzowie odpowiedzialni są za przygotowanie całego zespołu do występów. Zarówno solistów, jak i corps de ballet (o tym czym jest coprs de ballet pisałam tutaj). Zwykle sa to osoby, które pracują z nami na co dzień, ale zdarza się, że na poprowadzenie lekcji zapraszani są tzw. pedagodzy gościnni  (również zza granicy). Mamy w zespole trzech głównych baletmistrzów i to oni naprzemiennie prowadzą z nami lekcję. Ponadto, Polski Balet Narodowy ma do dyspozycji dwie sale baletowe i na dwóch salach równolegle odbywają się lekcje. Umownie na jednej sali jest lekcja damska, na drugiej męska, ale zarówno panie chodzą do panów, jak i odwrotnie.

Lekcja codziennie jest inna. Pomimo, iż składa się z tym samych ćwiczeń. Jak to możliwe? Ćwiczenia przy drążku (zresztą nie tylko) zawierają w sobie podstawowe elementy techniki tańca klasycznego. Można te elementy łączyć w rozmaite kombinacje w obrębie jednego ćwiczenia. To również dobre ćwiczenie dla głowy- codziennie musimy zapamiętywać na bieżąco nowe kombinacje, a to z kolei ułatwia przyswajanie całych choreografii w spektaklach. Jak widzicie- wszystko w balecie ma swój cel.

Wyjątki dotyczące godziny rozpoczęcia i czasu trwania lekcji

Jak pisałam wyżej, lekcja rozpoczyna się o 10 i trwa jedną godzinę. Wyjątkiem jest czas przed premierą lub gdy zbliża się dawno nie grany spektakl i mamy próby odbywające się na scenie w towarzystwie orkiestry. Wówczas pracę rozpoczynamy o 9 lub o 9.30. Dlaczego? Ponieważ zespół baletowy dostosowuje w tym przypadku godziny swojej pracy do godzin prób orkiestry. Orkiestra jest najważniejszym organem artystycznym w całej operze.

Gdy mamy próby sceniczne, lub w ogóle intensywność prób jest bardzo duża, lekcja jest skracana i trwa 45 minut.

Podczas lekcji doskonalimy nasze umiejętności techniczne, które następnie wykorzystywane są w choreografiach. Wszystko po to, aby jakość spektakli była na jak najwyższym poziomie.

Czy każdy ma ustalone miejsce przy drążku, czy zależy ono od rangi artysty?

Tak i nie. Każdy zwykle staje zawsze w tym samym miejscu, niezależnie od rangi. Nie ma czegoś takiego, że „ten drążek zajmują tylko soliści”. Stoimy wymieszani. Ja od ponad 12 lat stoję na tym samym miejscu. Lubię je, bo widzę siebie w lustrze na wprost i mogę się korygować, gdy zauważę np. podniesione do góry ramię od drążka (ramię ręki spoczywającej na drążku). Przede mną często stoi jeszcze jedna osoba, ale nie zawsze, bo na przykład chodzi częściej na męską lekcję. Gdy do nas przyjdzie jakiś tancerz, który zwykle na naszej lekcji nie bywa, stanie po prostu tam, gdzie będzie dość wolnego miejsca do swobodnego wykonywania ćwiczeń.

Podobnie jest na środku, choć panuje tu raczej większa dowolność, głównie ze względu na to, że ćwicząc na środku dzielimy się na grupy.  Ja wolę stać z tyłu, ale gdy istnieje możliwość przechodzę do pierwszej linii. A czemu dzielimy się na grupy? Kombinacje na środku sali zwykle wymagają przemieszczania się w przestrzeni. Dzieląc się na dwie, lub więcej grup, każdy ma dla siebie miejsce.

Baletki czy pointy?

Część z Was oglądając stories słusznie zauważyła, że tancerki ćwiczące na lekcji mają baletki albo pointy. W zespole baletowym jest inaczej niż w szkole. Nie jesteśmy ubrane w te same kostiumy, nie mamy takich samych baletek czy włosów uczesanych w gładki koczek. W zawodowej pracy artystów baletu mamy pewną dowolność. Dlatego według indywidualnych potrzeb panie ćwiczą lekcję w pointach. Robi się tak dla wzmocnienia siły stóp i nóg ogólnie. Podobnie z wykonywaniem ćwiczeń- część ćwiczy na całej stopie, część na półpalcach. Wszystko w zależności od indywidualnych potrzeb. 

Uwagi podczas lekcji

W szkole baletowej, na zajęciach z baletu w prywatnych szkołach tańca, na warsztatach- wszędzie pedagog jest po to, aby korygował błędy uczniów. W teatrze również, ale nie na taką skalę jak w wyżej wymienionych przykładach. Raczej dostajemy uwagi ogólne, nie personalne. Dotyczą one głównie jakości wykonywanych ćwiczeń a nie na tłumaczeniu zasad poprawnego wykonania. Zdarza się, że między sobą dajemy sobie uwagi.

 

W kolejnym poście z tej serii opowiem Wam o specyfice prób. Zapraszam Was na mojego instagrama, gdzie regularnie pojawiać się będą stories zza kulis mojej pracy 🙂

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Stopy baletnicy- prawda i fałsz

Przerażają Was stopy baletnicy i ich zdjęcia znalezione w Google?
Mnie też! Mówię serio!

Jak można swoje stopy doprowadzić do tak opłakanego stanu?

Zastanawiałam się nie raz z moimi koleżankami z zespołu i nigdy nie znalazłyśmy sensownej odpowiedzi na to pytanie 😉 najczęściej takie zdjęcia, na których widzicie zaczerwienione halluksy, odciśnięte troczki i gumki, są najpewniej zrobione zaraz po intensywnej i długiej próbie. Wtedy faktycznie stopy baletnicy wyglądają na mocno zdewastowane, ale…

<<<ENGLISH VERSION BELOW THE ARTICLE>>>

Zdj. Adrian Hołda

Akcesoria, które pomagają w walce z otarciami i odciskami na palcach

Obecnie każdy sklep baletowy ma w swojej ofercie tzw. wkładki do point. Istnieje wiele rodzajów takich wkładek- materiałowe, piankowe, żelowe czy sylikonowe. Służą one maksymalnemu zminimalizowaniu otarć i odcisków.
Oczywiście wiele zależy od rodzaju naszych stóp. Ja mam na przykład dość masywne palce, dlatego otarcia przytrafiają mi się niezwykle rzadko. Ale mam koleżankę, która ma mocno wystające kosteczki palców i jej stopy są zdecydowanie bardziej narażone na takie problemy.  Myślicie, że znosi cierpienie za każdym razem? Wystarczy, że obklei sobie palce plastrem bezopatrunkowym i problem się minimalizuje! Przecież nie jesteśmy sadomasochistkami 😀 choć nie twierdzę, że ktoś tam na świecie nie lubi, może sobie lubić 😉

Ponieważ często zakładamy pointy na gołe stopy najbardziej podatne na otarcia są pięty. Dodatkowo nie pomaga, że zazwyczaj pointy dobiera się dość wąskie, aby nie zsuwały się ze stóp dlatego zdarza się, że szew z tyłu pointy wpija się w piętę. Aby temu zaradzić tancerki często przyklejają w miejscu podatnym na otarcia plastry. Poza tym… gdy naprawdę ktoś ma duże obtarcie czy odcisk to mówi o tym pedagogom. Wtedy przymrużają oko i pozwalają na udział w próbie w baletkach. Przecież jesteśmy tylko ludźmi 🙂 A przede wszystkim musimy być w pełni gotowi do spektaklu, a bolesny odcisk może spowodować znacznie gorsze problemy. Serio- moja koleżanka nabawiła się zapalenia, bo zaniedbała wyleczenie poważnego obtarcia na stopie.

Choroby stóp – niestety, nie tylko na basenie!

Największym problemem długotrwałego tańczenia w pointach w ciągu jednego dnia (np. 3 godziny bez zdejmowania point- zdarza się) jest puchnięcie stóp. Wtedy wąska pointa jeszcze bardziej się wpija w skórę. Dodatkowo, jeśli nie mamy rajstop, stopa silniej się poci i zaczyna „pływać” w poincie. Oznacza to, że stopy baletnicy mają  idealne warunki dla rozwoju bakterii, czy, mowiąc wprost, grzybicy. O stopy trzeba dbać! A w szczególności tancerki muszą dbać. Wiele z nas stosuje talk, którym oprósza palce, albo dezodoranty do stóp dostępne w drogeriach czy aptekach.

Regeneracja

Ponieważ pointy są wąskie, o czym wspominałam, oznacza to, że stopy baletnicy i palce wewnątrz pointy są mocno ściśnięte. Może to powodować bardzo bolesne odciski pomiędzy palcami. Najgorsze w nich jest to, że po prostu są niewidoczne 🙂 w związku z czym na pewno nie będzie ich widać na zdjęciu hehe takie odciski mi przytrafiają się najczęściej, dlatego zawsze stosuję silikonowe separatory, które wkładam między poszczególne palce.

Gdy w repertuarze mamy dużo ciężkich spektakli, np. Jezior łabędzich, nasze stopy są bardzo mocno zmęczone oraz bolesne. Bolą palce, halluksy, pięty,  śródstopie… wówczas stosuję sole regenerujące. Używam ich zawsze w okresie wzmożonych prób czy spektakli, na przykład podczas maratonu Jeziora czy Dziadka do orzechów. Moczymy też stopy w lodowatej wodzie z kostkami lodu, aby opuchlizna zeszła jak najszybciej. Często robimy to bezpośrednio po próbie czy w przerwach między aktami podczas trwania spektaklu. W garderobie mamy miskę, do której nalewamy zimnej wody i wrzucamy lód.

Intensywność prób

Dodam, że raczej nie ma znaczenia ilość tańczenia w danym spektaklu. Stopy solistek, jak i tancerek zespołu są tak samo narażone na problemy. Ostatnio rozmawiałyśmy między sobą, a wśród nas była jedna z I solistek Polskiego Baletu Narodowego i ona również nie mogła pojąć jak można doprowadzić stopy do takiego stanu 🙂

Odpadające paznokcie i krwiaki pod paznokciami

Tak, zdarzają się takie przypadki. Jakiś czas temu mojej koleżance złamał się paznokieć dużego palucha w bardzo niefortunny sposób- po prostu oderwał się od nasady  (ałaaa). Nadmienię tylko, że miała na paznokciach lakier hybrydowy co mogło spowodować silne osłabienie płytki paznokcia. Krwiaki z kolei są dość „popularne”. Sama obecnie mam kilka i już się do nich przyzwyczaiłam. Raczej nic nie można z nimi zrobić a jednak są dość bolesne.

Rany na podbiciu

Najczęściej zdarzają się, gdy szybko należy uklęknąć. Ponieważ stopy baletnicy zawsze muszą być naprężone, klękając na nogę oporną silnie uderzamy garbkiem o podłogę. Ta część stopy jest dość koścista, a to powoduje stłuczenia oraz, często, otarcia skóry. Ale czy jak się skaleczycie to zostawiacie ranę bez opatrunku i zapominacie o niej? No właśnie. My też zaraz obsypujemy ranę dermatolem, albo smarujemy Tribioticem, w celu jak najszybszego zagojenia. Czasem żałuję, że moje stopy wyglądają dobrze. Nie mam możliwości zrobienia drastycznego zdjęcia i szumu wokół niego w Internecie hihi 😉 Czy tym wpisem Was „zawiodłam”? Mam nadzieję, że wręcz przeciwnie!

W końcu piękne!

Teraz, gdy już moja przerwa od regularnego tańczenia w pointach jest naprawdę długa, moje stopy wyglądają zdrowo i ładnie 🙂 nigdy nie miałam większych problemów, ale otarcia czy odciski oczywiście się zdarzają. Najbardziej w moim przypadku podatne na uszkodzenia są paznokcie. Mówiąc krótko, ich płytka marszczy się pod naciskiem całego ciężaru ciała.. teraz są gładkie! W końcu hehe ciekawe jak długo po powrocie do pracy ten stan się utrzyma 😉

W tym wpisie przeczytacie jak dobrać idealne pointy!


<<<ENGLISH>>>

Any time I see a photo with absolutely ugly ballerinas’ feet in it I wonder  how is this even possible??  And I think it doesn’t matter whether you are a soloist or a corps member – you MUST take care of your feet. Nowadays each ballet store, probably, offers a variety of toe pads. You can choose one made of  either gel or silicone or sponge wrapped in fabric. It is all to prevent your toes from getting blisters  so why not using it?  Of course, each ballet dancer has different type of feet and this is normal. My toes are quite massive so for me to get a blister is like winning a lottery but I have friends who have boney toes. I always see them wrapping each of their toes with adhesive tbandage so they don’t get hurt. As you probably know pointe shoes should be very tight. If we have long rehearsals and our feet swell it means our heels are vulnerable for opression and, so on, blisters. That’s why, again, we use patches. It prevents form unwanted bleeding. Dancing in pointe shoes for three hours with no break means one thing – our feet start to sweat a lot and this is a perfect environement for any kind of bacteria and… yeast infection (athlete’s foot). Using a special deodorant or powder prevents from getting infected. 

When you see those photos on the Internet you have to know they were probably taken right after ballerina had taken her shoes off – swell feet, red bunion, imprented elastics and ribbons… usually after exhausting rehearsal or show we put our feet into cold water with icecubes, it helps getting rid of puffiness. 

Sometimes we get hurt when we kneel fast. Why? As we always have to have our feet stretched we just knock with our arch on the floor while we’re kneeling. But if you are hurt and bleeding you just leave it that way? Of course not 🙂 we also takie care of the wound so it heals as fast as possible. What about broken nails? It happens, it’s true. And usually there is nothing you can do about it. My friend once had a broken toe nail. She had to take a little break from dancing in pointe shoes and wait for a toe nail to grow just an inch at least.

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

JAKIE BALETKI WYBRAĆ NA ZAJĘCIA Z BALETU?

Baletki to specjalistyczne obuwie baletowe, z którego korzystają zarówno tancerki, jak i tancerze. To miękkie, opinające stopy, materiałowe buciki z gumką. W wersji szkolnej również z troczkami, czyli tasiemkami zawiązanymi wokół kostki. Nie mylmy ich z pointami. O różnicach pisałam Wam w tym wpisie 🙂

Jakie baletki będą dla Ciebie najlepsze?

Osobiście uważam, że nie ma czegoś takiego jak podział na baletki dla profesjonalistów i amatorów. Podobnie jak z pointami, baletki to po prostu baletki. I tak samo, jak pointy, należy je odpowiednio dopasować do stopy, niezależnie od stopnia naszego zaawansowania w tańcu klasycznym. Te kilka wskazówek podpowie Tobie na co zwrócić uwagę przy wyborze baletek!

CO JEST WAŻNE? I pomocne 👌

  • Pamiętaj, ze baletka musi maksymalnie przylegać do stopy, ale nie moze być za ciasna! Z kolei zbyt szeroka nie spełni swojej funkcji stabilizacji stopy. Zakładając baletkę powinnaś mieć poczucie jakbyś zakładała… skarpetkę 👌
  • Jaka podeszwa- są różne rodzaje. Najlepsza (powodująca najlepsze „czucie stopy”) to podeszwa podwójna- kawalek podeszwy pod palcami oraz pod piętą. Baletki z jedną, długą podeszwą są już rzadko spotykane. Z pojedynczą podeszwą możesz odczuwać dyskomfort, ponieważ ciężej naciąga się wówczas podbicie podczas ćwiczeń  (paradoksalnie takie baletki zaleca się dzieciom w początkowych klasach szkoly baletowej, czyli dopiero na początku całej drogi nauczania)
  • Jaki materiał? Osobiście polecam bawełnę z mieszanką elastycznego włókna. Skórzane będą „twardsze”. Te elastyczne łatwiej dopasują się do Twojej stopy. Sa również bardziej uniwersalne- w końcu każdy z nas ma inny kształt stopy. Skórzane nie sa tak podatne na różnorodne kształty.
  • Gumka skrzyzowana na podbiciu lub pojedyncza To już od Waszych preferencji zależy 👌 oba rodzaje spełniają swoje funkcje i trzymają baletkę „w miejscu”. Może sie zdarzyć, że baletki nie będą miały wszytej fabycznie gumki. Wówczas warto ją dokupić i przyszyć 🙂 podobnie z troczkami, ale nie jest to obowiązkowe  (chyba, że uczęszczamy do szkoły baletowej).
  • Kolor. Jak widzicie na zdjęciach baletki najczęściej występują w kilku kolorach: bladoróżowym (idealnie pasujacym do baletowych rajstop- delikatnie różowych), cielistym (idealne jesli kładziemy je na gołe stopy), białym i czarnym. Oczywiście możecie spotkać się z innymi wariantami. W teatrze baletki można uszyć lub zafarbować na potrzeby spektaklu, jeśli na przykład potrzebujemy czerwone czy niebieskie.
Model, który widzicie na tych zdjęciach to mój ulubiony

Jeśli ćwiczycie tańce ludowe czy charakterystyczne, prawdopodobnie spotkaliście się z tzw. charakterkami. To już najczęściej skórzane baletki na malutkim obcasiku, zapinane na pasek (choć wystepują również wersje z gumką). W podobnych tańczymy np. w „Jeziorze łabędzim” taniec rosyjski czy mazurkę oraz poloneza. Na zdjęciach mam nabstopwch bladoróżowe charakterki, ale najpopularniejsze są te w kolorze czarnym. 

Wszystkie baletki pochodzą ze sklepu australijskiej marki BLOCH w Warszawie. Pamiętajcie, że na hasło „simpledancerslife” otrzymacie 10% rabatu na zakupy!

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

 

Sekrety z życia baletnicy ;)

Czy baletnica może ścinać włosy??

No jasne! Jak kiedyś miałam krótkie włosy 😃 wtedy na spektakle gładko się je zaczesuje i… przypina szpilkami (takimi do włosów!) sztucznego koczka! Niemniej- fryzura „na chłopaka” jednak nie jest wskazana. Przy aż tak ekstremalnie wręcz krótkich włosach ciężko po prostu nawet wpiąć takiego sztucznego koczka.

Poza tym… sztuczny koczek może odpaść podczas tańca 😂 tak się kiedyś zdarzyło na naszej scenie podczas spektaklu „Śpiącej królewny”. Solistka po zatanczeniu wariacji  (czyli solówki) podczas, której odpadł jej koczek, zeszła ze sceny i trzeba było przyczepić drugi.

Także można mieć krótkie włosy, ale podchodzić do tego odpowiedzialnie 😉

Czy tancerze mogą mieć tatuaże?

Znowu Was (nie) zaskoczę… mogą i mają. W naszym zespole sporo tancerzy ma tatuaże, zarówno kobiety jak i mężczyźni, chociaż tancerki wybierają raczej dykretne wzory. Na spektakle w widocznych miejscach zakrywa się je odpowiednim podkładem 🙂

Nasi soliści mają tatuaże na łydkach, przedramionach, nadgarstkach, a nawet na stopach!

Czy tancerze mogą uprawiać jakieś sporty?

No jasne! Ale znów- z umiarem. Na przyklad jazda na nartach. Wiecie jak dużo osób z mojego zespołu wyjeżdża na narty, gdy mamy zimową przerwę? Naprawdę sporo! Na pewno trzeba uważać, bo na stoku o kontuzję nie trudno. Tancerze jeżdżą też na łyżwach, na koniach, grają w piłkę, tenisa, pływają 😃 sport to zdrowie! Na szczescie mamy na tyle dużą świadomość ciała, że gdy dzieje się coś niepożądanego (ból, ciągnięcie itp.) to po prostu się odpuszcza.

Co jest najważniejsze dla baletnicy, gdy wybiera się na występy zagranicą?

Spakowanie point do bagażu podręcznego! Dokładnie tak… jest to bardzo ważne zważywszy na statystyki zaginionych bagaży. Nie chcemy znaleźć się w sytuacji, w której zostajemy bez bagażu, gdzie nie dość, że mamy prywatne rzeczy, to jeszcze niezbędne do wykonania spektaklu pointy! Dlatego zawsze pakujemy je do torby podręcznej i mamy po prostu cały czas przy sobie!

Inne sekrety baletnicy przedstawiałam Wam w tym wpisie 😀

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Prosta sylwetka- jak nauczyć się trzymać proste plecy?

„Ale ty zawsze jestes ładnie wyprostowana.”
„Zazdroszczę ci, że się nie garbisz.”
„Masz zawsze tak wyprostowaną sylwetkę.”
„Przy Tobie automatycznie się prostuję!”
Podobno artystkę baletu na ulicy najłatwiej poznać po wyprostowanej postawie… Prosta sylwetka to domena tancerzy baletu. Jest to, mówiąc kolokwialnie, wypadek przy pracy. Cała technika tańca klasycznego (szeroko na jej temat pisałam w tym wpisie) oparta jest na wyprostowanej do granic możliwości sylwetce. Od utrzymywania prawidłowej postawy ciała rozpoczynamy całą naukę baletu w ogóle.

PROSTA SYLWETKA- JAK NAUCZYĆ SIĘ TRZYMAĆ PROSTE PLECY?

Nie ma na to jednoznacznej odpowiedzi. Dlaczego? Bo przede wszystkim polega to na naszym sposobie myślenia. Zarówno ucząc się w szkole baletowej, czy będąc już dorosłym, świadomie myślącym o własnym ciele i nie tylko, człowiekiem, musimy bezwiednie przypominać sobie o prostowaniu pleców. Oczywiście istnieją ćwiczenia, które mogą nam w tym pomóc. Ale do tego potrzebna jest motywacja, a z tym jak wiemy, bywa różnie. Bo taki trening niczym nie różni się od tego, na który musimy poświęcić czas na przykład na siłowni.

Najpopularniejszym motywatorem do ćwiczeń wśród kobiet jest chęć schudnięcia (a szkoda- osobiście uważam, że powinna to być po prostu chęć dobrego samopoczucia!). Zmieniamy nasz sposób odżywiania, zaczynamy rozglądać się za produktami eko, bio… Po prostu nasza świadomość ewoluuje. Dokładnie tak samo powinno dziać się w przypadku chęci wyrobienia w sobie nawyku trzymania prostych pleców.

Codzienna rutyna pomoże w wyrobieniu nienagannej postawy ciała

Chodząc do szkoły baletowej codziennie na zajęciach z tańca klasycznego będziemy słyszeć wyprostuj plecy! Schowaj łopatki! Ściągnij w dół ramiona! Wyciągnij się do góry! Unieś brodę w górę!

Co to znaczy schowaj łopatki? Wykonaj teraz proste ćwiczenie:

Obniż swoje ramiona jednocześnie ściągając swoje łopatki, tak jakbyś chciała je ze sobą złączyć. Co się dzieje? Klatka piersiowa wypina się do przodu i nawet siedząc zyskujesz kilka centymetrów, o które unosisz się do góry. Teraz delikatnie podnieś brodę. Patrzysz na wszystkich z góry? 😉 

Jeśli tylko obniżysz ramiona, nie angażując w to ruchowo swoich łopatek, nic poza zmianą pozycji ramion się nie wydarzy. Dlatego tak ważne jest myślenie o wielu rzeczach naraz w balecie 😉 Od samego początku nauki dziecko słyszy milion korekt odwołujących się do prawidłowej postawy ciała. Jest to po prostu punktem wyjścia do nauki coraz to trudniejszych elementów.

Czy wiesz, że…

Za nawykowe utrzymywanie prostej postawy odpowiedzialne są między innymi… mięśnie brzucha. Jeśli zaczniesz konsekwentnie myśleć o zachowaniu prawidłowej postawy ciała i będziesz utrzymywać wyprostowaną sylwetkę przez dłuższy czas, z pewnością poczujesz w pewnym momencie swoje mięśnie brzucha. Ich mobilizowanie jest konsekwencją pracy mięśni stabilizujących kręgosłup. Dlatego również warto je wzmacniać odpowiednimi ćwiczeniami.

Prosta sylwetka a mowa ciała

Prosta sylwetka świadczy w mowie ciała o pewności siebie, odwadze, nawet o dobrym samopoczuciu i wysokiej samoocenie! To może dlatego uważa się baletnice za wyniosłe istoty 😂 hihi to żart oczywiście! Jednakże… osobiście uważam, że kobieta zwyczajnie lepiej się prezentuje, gdy dumnie kroczy z, mówiąc krótko, wypiętą do przodu piersią! Jak to mawiała jedna moja pani pedagog „piersi jak rogi byka” 😂 To całkiem mobilizujące powiedzenie! Wy też możecie nauczyć się takiej postawy!

A może krótki kurs, w którym pokazałabym Wam CO ROBIĆ BY PROSTA SYLWETKA BYŁA I DLA WAS CODZIENNYM NAWYKIEM? Uważam, że to istotne zagadnienie dla świadomych swojej wartości kobiet XXI wieku! Ponadto, moje szpagatowe wyzwanie na Instagramie chyba Wam się spodobało (tutaj linki do poszczególnych setów ćwiczeń: set 1, set 2, set 3)? Również na Instagramie w ciągu najbliższego czasu pojawią się krótkie nagrania z zabawami taneczno-ruchowymi, które możecie wykonywać w domu ze swoimi pociechami w wieku przedszkolnym! Zachęcam Was do obserwowania mojego profilu: SIMPLEDANCERSLIFE

ZDJĘCIA JAGODA SKUPIEŃ

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Jestem tancerką i mamą. Czy na scenie myślę o dziecku?

Jako tancerka skupiam się na swojej pracy na 1000%. Nic nie może przeszkodzić mi na scenie podczas wykonywania zadanej choreografii- niezależnie czy wykonuję partię zespołową, czy bardziej solistyczną (taka jeszcze bardziej mnie stresuje). Jedna sekunda nieuwagi i trudniejszy element techniczny może zostać zaprzepaszczony…

Co się dzieje w głowie tancerki, gdy pojawia się dziecko?

Przecież maleństwo dla każdej matki jest dla niej najważniejsze i nic innego się nie liczy… zapytałam kilka moich koleżanek-mam, które po urodzeniu wróciły do pracy i w dalszym ciągu spełniają się na scenie czy podczas występu myślą o swoich pociechach… jak myślicie? Zapraszam do czytania…

„Przez 8 lat nie było dnia żebym o niej nie pomyślała podczas pracy”

Wszystkie zapytane o to moje kolezanki odpowiedziały zgodnie „tęsknię, ale podczas spektaklu, na scenie, to jedyny moment, w którym nie myślę o dziecku…”

Agnieszka, solistka Polskiego Baletu Narodowego mówi:

„Odkąd pojawiła sie Klara praktycznie cały czas o niej myślę. Gdy jestem na scenie to jednak myślę o tym, co mam robić… Czyli o pracy – to jedyny moment kiedy moje myśli nie są skupione na rodzinie. Gdy tylko zejdę ze sceny to od razu moje myśli gonią do dziecka – czy śpi, czy zjadła, czy dobrze sie bawiła, czy miała radosny dzień itp… Ale są też chwile kiedy odpoczywam od dziecka… mogę sobie na to pozwolić bo wiem ze jest z kochającą i oddaną osobą w domu, czyli Tatą”

Z tym samym stwierdzeniem zgadza się moja inna koleżanka, dodając, że maleństwo jest z kolei pod opieką babci.

Inna solistka opowiada:

„Zaraz po urlopie macierzyńskim zdarzało mi się kilka razy myśleć podczas lekcji (nasza codzienna rozgrzewka) o maleństwie, jednak w miarę upływu czasu i poczucia, że zostawia się go w domu z wartościową i przemiłą nianią sprawiło, że przestałam się martwić o jego bezpieczeństwo. Podczas spektaklu nigdy nie zdarzyło mi się myśleć o czymś innym niż tylko o powierzonej roli. Myślę że nasza głęboko zakorzeniona dyscyplina nie pozwoliłaby na to. Jednak gdy tylko opuści się mury teatru pierwsza myśl to zawsze-  niunio…”

Ania dodaje, że w wolnych chwilach w pracy rozmyśla co ugotować synkowi na obiad, wymyśla dla niego zabawy i atrakcje, planuje ciekawe wyjścia, aby edukować maluszka.

Nasz zawód wiąże się także z wyjazdami.. czasem dość długimi. Wtedy jesteśmy zmuszone do rozłąki z dzieckiem. Jedna z solistek opowiada:

„Na wyjazdach, jak już zaczynam oglądać filmiki i zdjęcia z nią … To już nie jest dobrze. Tęsknota mnie rozdziera. Ostatnio już nawet głaskałam ekran telefonu jak z nią rozmawiałam przez Messenger ❤”

A przecież mogą nas dzielić setki czy nawet tysiące kilometrów… najważniejsze są występy. Jest to na pewno trudne wyzwanie dla mamy, ale dyscyplina, o której wyżej wspomina Ania, zdecydowanie pomaga.

Oczywiście zdarzają się różne sytuacje losowe… pamiętam jak podczas jednej próby scenicznej Jeziora łabędziego moja koleżanka dostała telefon, że jej synek przewrócił się i wybił sobie ząbek… jak stała, tak wybiegla z teatru i pojechała do domu. Mogła to zrobić tylko i wyłącznie dlatego, że była to próba- podczas spektaklu musiałaby zachować zimną krew i czekać na jego zakończenie.

Ostatnio też wspominałam, że zdarza się, że mamy przychodzą do teatru z dziećmi. Wtedy maluchy są „pod ręką” i o nic nie trzeba się martwić. Tylko o to, żeby dziecko pozostawało cicho podczas próby, jeśli jest na sali, a tak również bywa 😃MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Zespół baletowy- jak wygląda „od środka”?

Struktura zespołu baletowego na całym świecie jest praktycznie taka sama i niezmienna od przeszło 200 lat.

Hierarchia w zespole baletowym

CORPS DE BALLET – potocznie zespół
KORYFEJE I KORYFEJKI
SOLIŚCI I SOLISTKI
PIERWSI SOLIŚCI I PIERWSZE SOLISTKI
PIERWSZY TANCERZ
PRIMABALLERINA

W języku angielskim na koryfejów stosuje się często określenie DEMI SOLOISTS. Ponadto, w wielu zespołach zagranicą najwyżsi rangą tancerze to tzw. PRINCIPAL DANCERS. Na stronach internetowych wiodących zespołów baletowych świata (np. American Ballet Theatre) znajdziecie także informacje odnoście GUEST ARTISTS.  To przeważnie czołowi soliści zespołów z innych krajów, którzy regularnie występują jako goście w danym zespole.

Cały zespół Polskiego Baletu Narodowego liczy prawie 80 osób. Najwięcej osób zatrudnionych jest właśnie jako tancerze corps de ballet (42 osoby- kobiety i mężczyźni). Koryfei jest trzynaścioro, solistów jedenaścioro i pierwszych solistów dwanaścioro. Nasz zespół jest naprawdę bardzo, bardzo duży. Dla porównania w Operze Wrocławskiej zespół baletowy liczy 37 osób ŁĄCZNIE.

PRIMABALLERINA I PIERWSZY TANCERZ

Tytuł primaballeriny zostaje przyznany jednorazowo i dożywotnio (taki przynajmniej był niegdyś zwyczaj- np. Maja Plisiecka została mianowana Primabllerina Assoluta i dalej, nawet po śmierci, ten tytuł ją opisuje). Może on być przyznany tylko jednej tancerce w jednym czasie i należy się za wyjątkowe kreacje sceniczne, osiągnięcia, charyzmę, osobowość, pracowitość… wiele na to składa się czynników. Obecnie w Polskim Balecie Narodowym nie mamy primaballeriny, Ostatnio tytuł ten przypadł Elżbiecie Kwiatkowskiej (która nie jest już zatrudniona w naszym zespole).

Analogicznie sytuacja określa tytuł pierwszego tancerza, którego również nie mamy obecnie w naszym zespole. Ostatnio tytuł ten należał do Sławomira Wożniaka.

Obsady spektakli

Siedziba Polskiego Baletu Narodowego mieści się dokładnie na V piętrze Teatru-Wielkiego-Opery Narodowej. Do dyspozycji mamy dwie ogromne sale baletowe, duuuuży korytarz. Jest również sekretariat oraz gabinety dyrektora i jego pełnomocnika. Przy korytarzu wiszą dwa duże telewizory, na których widnieje nasz tygodniowy plan oraz ważne informacje (np. lista osób wzywanych do miary kostiumów przed zbliżającą się premierą).

Obok wiszą tablice, na których dyrekcja zamieszcza obsady poszczególnych spektakli. To zawsze emocjonujące wydarzenie, gdy z niecierpliwością czeka się na nową premierę i obsada owiana jest tajemnicą. Obsady podawane są w tabelach- obsada A, B i C (czasem nawet D). Odnosi się to zwykle do pierwszej, drugiej i trzeciej obsady, gdzie obsada A to obsada premierowa.

Ponieważ trzon naszego zespołu opiera się na technice tańca klasycznego i duże, znane tytuły mamy w naszym repertuarze, opiszę Wam przydzielanie obsad na przykładzie sztandarowego baletu divertissement, Jezioro łabędzie:

W tym przedstawieniu mamy role dla pierwszych solistów, solistów, koryfei oraz zespołu i są one ściśle określone (co nie oznacza, że zdarza się odstępstwo od reguły!). I tak pierwsze solistki wcielają się w rolę białego oraz czarnego łabędzia a pierwsi soliści w księcia. Większe role poboczne (np. cztery małe czy dwa duże łabędzie) są przydzielane koryfejkom oraz solistkom (także osobom z zespołu w wyjątkowych przypadkach). Natomiast cała magiczna i popularna scena łabędzi wykonywana jest przez tancerki zespołu (o charakterze tego tańca pisałam szeroko w tym wpisie).

Czy i jak często następują zmiany w obsadach?

Występują i to bardzo często. Między innymi dlatego, że gdy w spektakl wchodzi obsada B następuje cała roszada miejsc. Głównie dotyczy to solistów i pierwszych solistów, ale zdarzają się także zmiany w zespole. Niemniej, chociaż wydawać by się mogło, że corps de ballet mamy duży (42 osoby), zwykle zespół nie ma zastępstw i każdy spektakl tańczy na tych samych miejscach.
Nie ma jednak w naszym zespole pojęcia 'tancerz zastępczy’. Wszyscy jesteśmy w pewnym momencie zastępstwem dla kogoś w razie kontuzji, czy zmiany w obsadzie. Dlatego jeśli od początku nasze nazwisko widnieje w tabeli B (druga obsada) musimy tak samo uczyć się choreografii, rozliczenia, partnerowań jeśli są konieczne. Nigdy nie znamy dnia ani godziny, a wielu choreografów regularnie zmienia obsady, aby kontrolować postęp nie tylko obsady premierowej, ale też tej drugiej, a nawet trzeciej.

Kto jeszcze tworzy zespół Polskiego Baletu Narodowego?

Zespół baletowy to, wbrew pozorom, nie tylko tancerze! To między innymi także BALETMISTRZOWIE! Tak- baletmistrz to nie jest najlepszy tancerz. BALETMISTRZ TO PEDAGOG!!! Polski Balet Narodowy zasila pięciu baletmistrzów (uwaga- mianem baletmistrza określa się również kobietę!). Zdarza się, i to bardzo często, że w rolę pedagoga w naszym zespole wciela się sam dyrektor. Dzieje się tak dlatego, że Krzysztof Pastor jest także choreografem i gdy przygotowujemy jego spektakle, zawsze jest obecny na próbach. 

Mamy również naszych fizjoterapeutów (3 osoby), pianistów, którzy akompaniują na naszych codziennych lekcjach oraz próbach. Ponieważ Teatr Wielki-Opera Narodowa to ogromna instytucja mamy także sekretarkę oraz osobę odpowiedzialną za rozkład naszych prób, czyli kogoś, kto ustala plan poszczególnych prób. Takie próby zwykle odbywają się równolegle dla zespołu oraz solistów na obu naszych salach. Są jeszcze tzw. inspektorzy baletu, czyli osoby odpowiedzialne za sprawdzania obecności tancerzy na lekcjach czy próbach. To oni również pilnują, czy na godzinę przed rozpoczęciem przedstawienia wszyscy tancerze są w swoich garderobach i szykują się do rozpoczęcia spektaklu.

Na zdjęciu wyżej z wieloletnim inspektorem Polskiego Baletu Narodowego, panem Witkiem.

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

 

Mój stretching w ciąży

Moja rutyna ćwiczeń rozciagających w miarę możliwości pozostała bez zmian. Staram się rozciągać codziennie lub co drugi dzień. W jakim celu? Żeby moje ciało pozostawało w dobrej kondycji! Stretching w ciąży, wykonywany na miarę swoich możliwości, to dobra alternatywa dla innych, outdoorowych aktywności fizycznych.

Stretching w ciąży. Czy nie szkodzi to dziecku?

Kluczowym stwierdzeniem jest odpowiedź na pytanie „jak czuje się przyszła mama?” Nie należy wykonywać żadnych ćwiczeń fizycznych, jeśli podczas ciąży czujemy się źle. Ponieważ świadomość mojego ciała jest wysoka, wiem na co mogę sobie pozwolić. Niemniej pamiętajmy – konsultacja z lelarzem prowadzącym i rozwianie wszelkich wątpliwości „czy mogę? Czy powinnam? Czy to nie zaszkodzi dziecku?” jest bardzo ważna i obowiązkowa!

W jednym z postów na Instagramie zapytałam Was czy ćwiczyłyście podczas ciąży. Ależ było moje zaskoczenie jak czytałam Wasze odpowiedzi! Yoga, balet, rower, basen i wiele, wiele innych aktywności fizycznych 🙂 i żadna z Was nie żałuje! Ponadto na pytanie „czy się nie bałaś?” odpowiadałyście, że nie i że byłyście pod kontrolą lekarza. Naprawdę szczerze mnie to ucieszyło! Wychodzę z założenia, że ruch to zdrowie, a przyszłe mamy mogą także dbać o siebie i swoje ciało podczas ciąży.

Już w tym wpisie pisałam, że nie zrezygnuję z ćwiczeń podczas ciąży. Najdłuższą przerwę miałam gdy leżałam w szpitalu, a później kontynuuowałam kurację antybiotykową. Byłam oslabiona i wiedziałam, że w tym wlasnie czasie ćwiczenia nie są wskazane. Po odzyskaniu sił wróciłam na salę baletową i nie zrezygnowałam ze stretchingu.

Jak wygląda mój stretching w ciąży?

Ćwiczenia, które wykonuję rozluźniają mięśnie przykręgosłupowe oraz rozciągają wewnętrzne mięśnie ud i przewodziciele. Taki zestaw ćwiczeń wykonuję zawsze przed rozpoczęciem dnia pracy,  dlatego wiem, że dla mojego ciała nie są one obce.

Na filmie możecie zobaczyć jak to wygląda  w praktyce 😉

[iframe allowfullscreen=”” frameborder=”0″ height=”270″ src=”https://www.youtube.com/embed/v8-Cg3ej854″ width=”480″]

MACIE JAKIEŚ PYTANIA? DAJCIE ZNAĆ W KOMENTARZU 🙂

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Spektakl baletowy- od projektu do realizacji

Polski Balet Narodowy dysponuje w swoim repertuarze przedstawieniami baletów klasycznych oraz współczesnych. Świadczy to o jego różnorodności oraz fakcie, że nie ogranicza się tylko do jednego rodzaju publiczności. Pragnie dotrzeć do jak największej ilości wymagających widzów.

Spektakle bywają tworzone specjalnie na nasz zespół, jak na przykład wystawiane ostatnio „I przejdą deszcze…” w choreografii Krzysztofa Pastora. Ale w znacznej większości są to tytuły, na których wystawianie wykupywana jest tzw. licencja (dlatego mogą tak szybko znikać z afiszy). Przykładem takiego baletu jest „Dziadek do orzechów” prezentowany zawsze w okolicach Świąt Bożego Narodzenia.

Od pomysłu do realizacji

Przedstawienie baletowe to nie tylko choreografia. To także, co jest chyba najważniejsze, muzyka. Orkiestra także musi do spektaklu się przygotować. Próby orkiestry trwają pod okiem dyrygenta.

Poza muzyką składową dzieła tanecznego jest scenografia. Na to składają się kostiumy, dekoracje, a także oświetlenie. Za każdą z tych rzeczy odpowiedzialne są wyznaczone osoby (scenografowie, projektanci, kostiumolodzy, oświetleniowcy). Ich praca rozpoczyna się nawet znacznie wcześniej niż praca tancerzy. Szkice scenografii i kostiumów trafiają do odpowiednich pracowni w teatrze, gdzie są tworzone wg projektów pod stałym nadzorem osób odpowiedzialnych.

Gdy jakiś spektakl zostanie zakontraktowany a daty jego wystawienia ustalone, dyrekcja następnie planuje próby. Zazwyczaj należy zaprosić do prowadzenia prób choreografa lub asystentów choroegrafa. Rozwinę Wam to na przykładzie prób do „Damy Kameliowej” Neumeiera oraz „Jeziora łabędziego” w nowej inscenizacji Krzysztofa Pastora z zachowaniem tradycyjnej wersji choroegraficznej Białego aktu (więcej o tym przeczytacie tutaj).

Próby rozpoczynają się nawet na trzy miesiące przed datą premiery. Asystenci choroegrafa przyjeżdżają pracować z solistami oraz z zespołem. Do „Damy Kameliowej” przyjechało w sumie troje asystentów. Każdy z nich miał „swoje” próby z zespołem oraz solistami. W praktyce oznacza to, po raz kolejny, że każda konkretna osoba odpowiedzialna jest za przekazanie konkretnego fragmentu choreografii, konkretnego fragmentu w całym balecie. Każde przedstawienie baletowe podzielone jest na tzw. „sceny”.

Do każdej sceny wypisywane są osobne próby, zespołowe oraz solistyczne. Im więcej materiału zostanie już przekazane, próby sukcesywnie są łączone, aż złożymy wspólnie ze sobą wszystkie sceny tworzące całość spektaklu. To zwykle końcowy etap prób w sali baletowej. Za chwilę wychodzimy na scenę.

W międzyczasie odbywają się zawsze przymiarki kostiumów. Trzeba na nie chodzić, aby później nie było niepotrzebnych problemów wynikających z niedopasowania stroju scenicznego.

Gdy spektakl dopiero się tworzy i choreograf osobiście musi pracować z zespołem wówczas próby odbywają się w jego obecności, a asystenci choroegrafa zapisują co danego dnia zostało stworzone i przekazane zespołowi bądź solistom. Poprzez zapisywanie nie mam na myśli konkretnego systemu notacji tańca. Są to zwykle notatki, dzięki którym można odczytać „co autor miał na myśli” 😉

Tak było właśnie w przypadku „Jeziora łabędziego” gdzie choreograf od początku tworzył całe kompozycje choroegraficzne poszczególnych scen. W czasie tego procesu często dochodzi do ewentualnych zmian, tancerze muszą pozostawać otwarci na zmiany i na bieżąco je zapamiętywać.

Schodzimy na scenę

Pierwsze próby sceniczne odbywają się wolniej, wszystko należy „rozmieścić” na scenie, ponieważ jest ona, w przypadku Opery Narodowej, znacznie większa niż nasze sale baletowe. Jednakże ich celem jest jak najsprawniejsze „przejście” przez kolejne sceny przedstawienia.

Do tego dochodzą nieznane nam wcześniej elementy scenografii, pierwszy raz „próbujemy” w kostiumach. Zwyczajowo na scenę schodzimy na tydzień przed premierą. Kilka prób odbywa się do muzyki z nagrania. Zazwyczaj na 3-4 dni przed pierwszym przedstawieniem dołącza do nas orkiestra. Niemniej już w sali baletowej w próbach uczestniczy dyrygent, aby wiedział do jakiego tempa grać poszczególne sceny.

Dzień przed premierą odbywa się próba generalna. Dla nas to jak prawdziwy spektakl 🙂 na premierę jesteśmy gotowi w 130%!

Zdjęcie główne: próba Złotego Balu w „Damie Kameliowej”; zdj. Vladimir Yaroshenko; zdjęcia z prób w sali i na scenie: Ewa Krasucka; na zdjęciach soliści oraz zespół Polskiego Baletu Narodowego

Teatralny dress code #5

Nie mam w co się ubrać!

Znów przychodzę do Was z pomocą w kwestii wyboru odpowiedniego ubrania do teatru. Podobają mi się Wasze dyskusje i opinie na ten temat choć ja cały czas pozostaję przy swoim i przy każdej możliwej okazji pójścia do teatru wybieram elegancką klasykę. W tym wpisie napisałam o teatralnym dress codzie znacznie więcej. Cieszę się również, że coraz więcej osób podejmuje ten temat w internetowych dyskusjach a ludzie poszukują wśród blogów inspiracji, w co się ubrać na wieczorną wizytę w teatrze. 

Spódnica midi w połączeniu z czarną, lejącą koszulą to zestaw prosty, dlatego dobrałam do niego niebanalne dodatki, takie jak złote szpilki. Kupiłam je przy okazji Gali baletowej, którą prowadziłam na naszej scenie w lutym i jest to jeden z moich najlepszych obuwniczych zakupów (dawno nie zaszalałam z butami!). Czerwona szminka i paznokcie to mały, ale istotny i celowy dodatek, uwielbiam połączenie butelkowej, lekko zgniłej zieleni z tym klasycznym odcieniem.

 

Zdjęcia ANIAULANICKA.PL

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER