mostbet

bittorrent

Где поесть в Калининграде

посуточно калининград

снять квартиру посуточно калининград

bittorrent download

Look of the day – spring is coming

Tak, tytuł dzisiejszego posta odnosi się do długo oczekiwanej premiery ostatniego sezonu serialu „Gra o tron” 😀 Kto czeka tak samo jak ja??

Pierwsza odsłona wiosny

W zeszły weekend, gdy tylko pogoda tak pięknie dała nam się we znaki, udaliśmy się z M na ostatni wspólny spacer tylko we dwoje. Wyciągnęłam z szafy sukienkę maxi, jeansową kurtkę a nawet pokusilam się o sandałki (ale przyznam się, że mialam w torebce loafersy… i się przydały!). Znacie Centrum Praskie Koneser? Wow, jak tam jest fajnie! Trochę skojarzyło mi się z Nowym Jorkiem przez architekturę- ceglane, surowe w swojej prostocie budynki. A w środku mnóstwo knajpek i miejsc na spotkania z przyjaciółmi. Naprawdę warto się tam wybrać 🙂

Torebka pochodzi z nowej kolekcji marki COME BAG. Polska firma wyszła naprzeciw oczekiwaniom coraz bardziej świadomych klientek i stworzyła pierwszą kolekcję ze skóry ekologicznej! Mój model to BOX BLACK i de facto jest to torebka 2 w 1 😀 można ją nosić na krótszym pasku w dwóch częściach lub na dłuższym jej mniejszą część! Dzięki specjalnym zapięciom istnieje wiele możliwości jej noszenia 🙂 Mniejsza wersja jest idealna na dokumenty i… kartę ciąży, którą muszę mieć zawsze przy sobie! Dzisiaj także pogoda dopisała! Jak spędziliście tę niedzielę? 🙂

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Look of THE EVENING

Pisałam to już wczoraj- to będą wyjątkowe święta. Czekamy na Ciebie nasz ukochany cudzie ❤

Stylizacja wigilijna dla poważnej pani w ciąży ?

Brzuch jest już na tyle widoczny, że nawet pod swetrem oversize go nie ukryję! Niestety wiążą się z tym także bardzo duże bóle pleców. Kiedyś Wam pisałam, że miałam w pewnym momencie pracy w teatrze pęknięty kręgosłup o czym nawet nie wiedziałam… Stara kontuzja teraz daje się także we znaki.

Ponieważ święta to czas szczególny chciałam wyjątkowo podkreślić mój stan dlatego wybrałam dość wąską sukienkę  (uwaga- to jest zwykła sukienka, kupiłam ją na ślub mojej przyjaciółki 3 lata temu ??). Subtelna koronka dodaje sukience świątecznego klimatu. Dobrałam do niej klasyczne szpilki w złotym kolorze i torebkę stożek od COMEBAG.


Zdjęcia Adrian Hołda/Zdjęcia zostały wykonane w warszawskim sklepie MintGrey

MIŁEGO DNIA!

Ciepło, cieplej, najcieplej. Zimowa kolekcja marki Bloch

Remont daje się we znaki. Tak bym chciała, aby wszystko zakończyło się na spokojnie przed świętami Bożego Narodzenia… Staram się być dobrej myśli, a jednocześnie wiele rzeczy mnie dołuje 🙁 mam nadzieję, że już w przyszłym tygodniu będę mogła Wam pokazać nadające się do pokazania efekty pracy naszych fachowców 😉 Tymczasem… zima idzie, a nam musi być ciepło, cieplej, najcieplej!

Po raz kolejny przekonałam się, że typowo baletowe ocieplacze doskonale sprawdzą przy jesiennych, a nawet zimowych temperaturach.

Dzisiaj chciałam Wam przedstawić przegląd nowości na sezon zimowy od australijskiej marki Bloch. Celem mojej ostatniej wizyty w sklepie było znalezienie legginsów-ocieplaczy, które będą mogły zastąpić z powodzeniem nawet spodnie na zimowe spacery z Moodym po lesie. Udało się! Czarne długie legginsy, z dodatkowym materiałem na wysokości talii pojechały ze mną do domu!

Dlaczego materiał podciagamy aż na talię skoro de facto wcale nie są to legginsy dla kobiet w ciąży? Warstwy, warstwy, warstwy. Tancerze kochają zwijać, odwijać i podwijać każdy element garderoby 😉 ponadto- gdy materiał naciagniemy na talię dodatkowo będzie ogrzewał lędźwie, a te często bardzo bolą i potrzebują dodatkowego wsparcia w postaci „ogrzewania”.

Inne ocieplacze, które widziałam w sklepie to getry na łydki oraz getry od kostek do połowy uda. Jeden i drugi model zawsze niezwykle popularny wśród tancerzy.Jeśli jesteście w trakcie poszukiwań prezentów dla Waszych (i nie tylko Waszych) małych baletnic poznajcie Gretę, Zytę i Jadzię 😀 tak pieszczotliwie nazwałam te laleczki-baletnice, które możecie znaleźć w sklepie Blocha! Potrafią nawet zrobić szpagat 😉MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Baletowa moda #25 W co się ubrać na zajęcia z tańca?

Sto lat nie było wpisu z tego cyklu! Tymczasem przybyło Was trochę do grona moich odbiorców, czas zatem na powrót do jednej z moich ulubionych serii! W co się ubrać na zajęcia z tańca? Już podpowiadam!

W co się ubrać na zajęcia z tańca, abyś czuła się swobodnie i jednocześnie pewna siebie?

  • Kostium baletowy. To inaczej body choć nie ma rozpięcia w kroku, przez co niektórym może kojarzyć się z kostiumem kąpielowym 😉 czym wobec tego się różni? Na pewno materiałem. Kostiumy baletowe mogą być bawełniane, z lycry, albo być mieszanką materiałów. Przede wszystkim muszą być elastyczne, aby nie krępowały ruchów. Ilość modeli dostępnych na rynku jest ogromna- każdy znajdzie coś dla siebie!
  • Co jeśli nie mam kostiumu baletowego? To nic 😀 wystarczy dopasowany t-shirt typu tank top. Albo nawet sportowy top, na który można zarzucić luźny podkoszulek. Niemniej ważne jest, aby pedagog widział nasze ręce, plecy, korpus.
  • Rajstopy lub legginsy. Tancerki baletowe na scenie występują w delikatnie różowych rajstopach. Na spektaklach mamy je identyczne, ale na próbach nie zawsze! Można założyć czarne rajstopy lub kolorowe legginsy. Ważne, aby były obcisłe, pedagog musi widzieć czy na przykład kolana nie są luźne 😉
  • Bluza. Na początek zajęć możesz zarzucić na siebie bluzę, sweterek z luźnym rękawem czy bolerko.
  • Spódniczka zwana tuniczką 🙂 delikatna, zwiewna, krótka lub dłuższa. Może być wiązana lub na gumkę. W sklepach również znajdziecie mnóstwo modeli. Nie mylić z tiulową spódnicą tutu o długości do kolan. Na trening raczej takich nie polecam 😉
  • Ocieplacze. Mogą to być długie spodnie dresowe lub tzw. ortaliony 😉 te drugie widzicie na załączonych zdjęciach. Po kilku pierwszych ćwiczeniach warto je jednak zamienić na tuniczkę.
  • Wełniane getry można nasunąć na łydki. Pomogą nam one w utrzymywaniu ciepłych, rozgrzanych mięśni.

Co założyć na stopy?

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z tańcem klasycznym- wystarczą skarpetki 🙂 gdy zajęcia spodobają się Tobie na tyle, że zaczniesz chodzić na nie regularnie, warto zaopatrzyć się w baletki. One również powinny zachowywać się jak skarpetki, być dopasowane do stopy, niezbyt opięte czy za luźne.

Na stopy możemy założyć np. bootiesy czyli bardzo ciepłe buty-ocieplacze, których tancerze używają na całym świecie. Przychodząc do teatru po zdjęciu butów codziennych od razu wskakuje w moje bootiesy. Są niebywale wygodne i ciepłe. Towarzyszą mi rowniez zawsze podczas podróży samolotem czy podczas naszych wyjazdów nad morze. Kultowe modele sprzedaje firma Bloch, a jeśli chcielibyście mieć parę z najnowszej kolekcji u siebie koniecznie zajrzyjcie tutaj!

Tutaj natomiast post o tym, jak dobrać idealne pointy 🙂

Na zdjęciach w tym poście mam rozpuszczone włosy. ALE zdecydowanie lepiej jeśli podczas zajęć macie je związane 🙂 niekoniecznie w ciasny, typowo baletowy kok. Może być koński ogon! Ale ważne jest, by nauczyciel widział Waszą szyję. 

Jak widzicie, ubiór na zajęciach z tańca jest poniekąd uwarunkowy tym, co najważniejsze w tej technice tańca. Pedagog musi widzieć  jak najwięcej, aby dawał uwagi, z kolei uczeń na bieżąco widzi błędy w lustrze i je poprawia. Zakryte ciało w tym nie pomaga 🙂 Wiedza o tym, w co się ubrać na zajęcia z tańca jest ważna i na pewno wraz z upływem czasu łatwiej będzie Wam podejmować decyzje co jest dla Was najlepsze i najwygodniejsze!

Macie jakieś pytania? Piszcie w komentarzach 🙂

 

Total look BLOCH

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Outfit of the day – pożegnanie morza

Wszystko, co dobre szybko się kończy. To popularne powiedzenie, ale ja nie do końca się z nim zgadzam 😉

Życie nauczyło mnie już, że nic nie trwa wiecznie. Jak byliśmy w maju w Nowym Jorku zamykałam oczy i chłonęłam wszystko, co wokół, aby potem czuć w sobie wspomnienia i spełnione marzenie. Podobnie mam podczas wakacji. Z każdego dnia czerpię garściami, aby pozytywną energię przywieźć ze sobą  do domu. Już w przyszły wtorek Polski Balet Narodowy wróci po wakacjach do pracy… Zaczniemy z przytupem! Już we wrześniu kolejne spektakle Jeziora łabędziego.

Sukienka ZARA; kapelusz RESERVED; klapki DEICHMANN; torebka COMEBAG

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Evening on the beach

Zachody słońca są dowodem na to, że cokolwiek się nie zdarzy, każdy dzień może zakończyć się pięknie…

Klimat zachodzącego słońca nad polskim morzem bywa niebywale romantyczny… To zainspirowało mnie do zdjęć nad wodą z pięknym wiankiem w wykonaniu Happyblossom_pl ❤ jak Wam się podoba taki outfit?

Sukienka: unique_fashion butik na Instagramie
Wianek: happyblossom_pl
Łańcuszek: W.Kruk
Torebka: comebag.pl

Zdjęcia Helena&Mateusz Ostaszyk

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

Baleriny dla baletnicy

Baleriny, jak na tancerkę baletu przystało, to jedne z moich ulubionych par butów. Abym je nosiła często, muszą być wygodne i wykonane z najwyższą starannością.

Po 10 miesiącach intensywnych prób, spektakli i wyjazdów Polski Balet Narodowy rozpoczął wakacje.

Okres urlopowy trwa w naszym Teatrze około 6 tygodni. Balet to zespół artystyczny, który do pracy wraca najszybciej- aby przygotować ciało do rozpoczęcia sezonu i zminimalizować ryzyko niechcianych kontuzji. Po miesiącu od powrotu do pracy po wakacjach mamy pierwsze spektakle. Ale póki co, cieszę się wakacjami!

Po intensywnym okresie końcówki sezonu zdecydowanie potrzebowałam odpoczynku. Moja głowa, ale przede wszystkim moje ciało, a już najbardziej stopy 🙂 w ciągu ostatnich 5 dni sezonu łącznie zrobiliśmy siedem razy całość Jeziora łabędziego. O tym co działo się podczas ostatniego spektaklu pisałam Wam tutaj.

Teraz najważniejsza jest dla mnie regeneracja. Stopy są bardzo zmęczone, paznokcie niestety w kilku miejscach osłabione i złamane…

a chodzić w czymś trzeba. Polskie lato jak zawsze zaskakuje pogodą, dlatego jedną z najczęściej ubieranych przeze mnie par butów w ostatnim czasie są baleriny.

Baleriny to buty całkowicie wzorowane na codziennym obuwiu tancerek. Długo, oj bardzo długo szukałam modelu odpowiedniego dla moich stóp. Nie za wąskiego, nie za szerokiego, nie za twardego, z czubkiem, który zasłoni halluksy… a przede wszystkim wygodnego i miękkiego. Kto wykona baleriny lepiej niż osoba, która na co dzień specjalizuje się w tworzeniu baletek i point (o różnicy między nimi pisałam w tym wpisie)?

Szewcy Blocha na podstawie projektów wykonują delikatne baleriny oraz mokasyny. To jest moja szczera opinia po szukaniu odpowiednich tego typu butów od kilku lat. W tym momencie nie zamienię ich na nic innego, a najbardziej podobają mi się delikatne modele mokasynów. 

Baleriny Blocha w klasycznej stylizacji na lato

Na zdjęciach widzicie klasyczną stylizację, w bazowych kolorach. Podczas zdjęć zmieniałam buty, aby pokazać Wam ich różnorodność. Obecnie w sklepie Bloch Warszawa trwa bardzo duża promocja i wszystkie modele balerin możecie kupić w bardzo korzystnej cenie! Zdjęcia Piotrek Cesak

Baleriny Bloch Warszawa ul Corazziego 4
Spodnie Bershka; Bluzka Zara; Kapelusz Reserved; Torebka Michael Kors

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

 

#ballet i #girlboss?

Aby zostać profesjonalną tancerką należy spełniać wiele wymogów, często bardzo restrykcyjnych.

Mówi się, że najlepszym wiekiem na rozpoczęcie nauki baletu jest 5 do 8 lat. Ale nie tylko wiek determinuje o tym, czy w przyszłości staniemy na baletowej scenie. To także warunki fizyczne, które tancerka musi spełniać. Prawidłowe proporcje, odpowiednio długie i smukłe kończyny, co za tym idzie naturalna koordynacja ruchowa (lub łatwość jej uczenia), muzykalność. Ale jest jeszcze jeden, bardzo ważny aspekt- osobowość.

W dzisiejszym wpisie chcę Wam przybliżyć najważniejsze cechy charakteru tancerek oraz to, w jaki sposób mogą one wpływać na życie i pomagać, nie tylko w pracy.

Determinacja i systematyczność.

W bardzo wczesnym wieku warto zrozumieć, że do osiągnięcia sukcesu wymagana jest praca. Umiejętne podejście do codziennych ćwiczeń wyzwala w nas swobodę działania poza salą.

Drobnymi krokami, ze świadomością, że nie od razu Rzym zbudowano, osiągniemy więcej, niż gdybyśmy rzuciły się na głęboką wodę i chciały wspiąć się na ostatni szczebel drabiny bez uprzedniego przygotowania. A w balecie, i w życiu również, cały proces dojścia do celu trwa latami i polega on na powtarzalnej systematyczności. Jeśli odpowiednio wcześnie zaczniemy skupiać się na prawidłowym wykonaniu zadań, szybciej zaobserwujemy porządane efekty.

Same na pewno, nawet jeśli nie ćwiczycie baletu, zauważacie podobieństwa do wielu życiowych sfer, także tych zawodowych.

Kreatywność i chęć poznawania.

Ponieważ balet to dziedzina sztuki, z definicji mówi o tym, że tancerz powinien być kreatywny. W końcu zadania stawiane nam na scenie bywają bardzo trudne. Często tancerze stawiają sobie poprzeczkę jeszcze wyżej i z każdym kolejnym spektaklem zmieniają nieco podejście do roli i jej aktorskiego wykonania, nie angażując w to zmian w technicznym wykonaniu zadanych kroków. Bycie nieograniczonym w wyborze może ułatwić to zadanie.

Często słyszę, jak mantrę, że wolność jest podstawą kreatywności i nawet jeśli balet, jako technika, ściśle określona jest niezmiennymi zasadami, tak podejście do roli czy spektaklu musi ewoluować wraz z tancerzami, którzy je przedstawiają.

Tancerz powinien posiadać otwarty umysł, taki, który chłonie wiedzę nie tylko w dziedzinie sztuki. To bardzo ważne, ponieważ nie wiemy z jakimi rolami przyjdzie nam się w przyszłości zmierzyć, a nie wszystkie personalne doświadczenia życiowe mogą nam pomóc w zrozumieniu postaci, w którą należy się wcielić.

Patrząc na dzieła współczesnych choreografów można zauważyć jak dużą wagę przykładają oni nie tylko do ruchu, co tyczy się instrumentu naszej pracy, jakim jest ciało, ale również w równym stopniu do muzyki czy scenografii odkrywając w nich nowe sposoby wyrazu.

Balet klasyczny z reguły opiera się na stosunkowo prostej muzyce (rytmicznej, równej, ilustracyjnej) oraz geometrycznych rysunkach tworzonych przez tancerzy. Symetria była i jest jego synonimem- regularne kształty koła, kwadratu czy trójkąta są najczęściej spotykane w tańcu klasycznym i mogą kojarzyć się z klasyczną architekturą. Tym opisem chcę pokazać Wam jak wiele dziedzin sztuki współgra ze sobą na scenie oraz, że wykształcony twórca potrafi je w sposób naturalny wykorzystać w spektaklu.

Wrażliwość.

Szczególnie na wszystko co wokół nas. Nawet nie wiemy, ile codziennych czynności, sytuacji, doświadczeń, może okazać się w przyszłości inspiracją. Dlatego należy mieć zawsze oczy (i uszy!) szeroko otwarte.

Praca w zamkniętym środowisku, jakim jest teatr, ciągłe obcowanie z muzyką, śpiewem i tańcem wyzwala w nas charakterystyczną percepcję otaczającego nas świata.

To poniekąd przyzwyczajenie do standardów mieszczących się w dziedzinach sztuki wysokiej, akceptacja środków wyrazu używanych do jej przekazu. Ale one cały czas, systematycznie ewoluują i uwrażliwiają nasze podejście do przedstawianych tematów. Osoba będąca wrażliwą na piękno od wczesnych lat nauki łatwiej zrozumie przekaz dzieła, łatwiej przyjdzie jej kategoryzacja zarówno w aspekcie pozytywnym, jak i negatywnym. Łączy się to bezpośrednio z otwartością umysłów, o której pisałam wcześniej.

Osobliwa wrażliwość może również powodować częsty wybór rzeczy unikatowych, którymi decydujemy się otaczać. Zauważam to po sobie i kilku moich koleżankach. Baletowa eteryczność wielokrotnie podkreśla wyjątkowość dodatków czy dekoracji. Wielu moich znajomych to dostrzega.

Zestawmy ze sobą wszystkie te cechy:

Determinacja i systematyczność
Kreatywność i chęć poznawania
Wrażliwość

Przywodzą mi one na myśl #girlboss

Czyli kobiety potrafiące w świetny sposób zarządzać swoim biznesem i życiem. Znacie takie dziewczyny? A może same nimi jesteście? Ja znam kilka. Niewątpliwie jest to Karolina, autorka bloga charlizemystery.com. Wiecie, że jej strona niedawno obchodziła swoje 10 urodziny, co oznacza, że jest to jeden z najstarszych blogów w polskiej blogosferze? To jest dziewczyna, z której trzeba brać przykład!

Ania, fotografka i blogerka (aniaulanicka.pl) Dla niej nie ma rzeczy niemożliwych, co jest wymyślone i zaplanowane, to jest zrobione!

To także właścicielka marki COME BAG dlatego też dzisiejszy wpis ilustrują zdjęcia z jej torebką. Niełatwo jest znaleźć kreatywne i nowe podejście do mody i projektowania. A jednak jej się udało. Uwagę przykuwają geometryczne kształty torebek, wzorowane na projektach zaczerpniętych z architektury. Ta, która najbardziej wpadła mi w oko, MINI RING, wykonana jest na bazie sztywnego koła. Jej forma i wykonanie są niepowtarzalne, co również świadczy o jej unikatowości, wybierając ją na pewno będzie wyróżniać się w tłumie. Sprawdziłam  to- w Nowym Jorku co chwila ktoś mnie zaczepiał, mówiąc, że mam świetną torebkę! 

Kostium, pointy Bloch Warszawa
Torebka comebag.pl

[iframe allowfullscreen=”” frameborder=”0″ height=”270″ src=”https://www.youtube.com/embed/tNDTVrtr2gU” width=”480″]

MIŁEGO DNIA

SIMPLE.DANCER

Spacer po West Village

Czas spędzony w Nowym Jorku na pewno nie był relaksem!

Wręcz przeciwnie, każdy dzień obfitował w maksymalną dawkę zwiedzania, nie tylko kultowych, najbardziej rozpoznawalnych nowojorskich miejsc, ale przede wszystkim tych mniej uczęszczanych przez turystów. Moim odkryciem nr jeden tegorocznego wyjazdu do Big Apple było urokliwe West Village. Na tym małym fragmencie Manhattanu chciałam oprzeć dzisiejszy wpis! Zapraszam…

To właśnie spacerując w tej okolicy możecie zobaczyć kultową kamienicę z amerykańskiego serialu Friends, schodki prowadzące do drzwi wejściowych w miejscu, w którym Carrie Bradshaw miała swoje ukochane mieszkanie czy po prostu oglądać zapierającą dech architekturę budynków tonącą w morzu kwitnących drzew. W tym roku wyjątkowo późno wiosna zawitała na wschodnie wybrzeże USA, zwykle pod koniec kwietnia wszystko już kwitnie, tym razem proces ten, ze względu na pogodę, został opóźniony. Ale, co się odwlecze to nie uciecze 🙂 

Nowy Jork żyje swoim życiem.

Energia tego miasta to jest zjawisko, którego nie potrafię opisać słowami. Na pewno znajdą się osoby myślące podobnie jak ja, ale zdaje sobie sprawę, że to miasto może mieć równie dużo wrogów. Dlatego tym bardziej zachęcam Was, aby podczas planowania ewentualnej wizyty nie ograniczać się do Times Square czy innych obleganych zachłannie przez turystów miejsc. Są one zatłoczone i, niestety, często brudne, a także pełne bezdomnych, liczących na doraźną pomoc wycieczkowiczów. Nie jest to zachęcający widok…

Cieszę się, że podczas jednego ze spokojnych spacerów, kiedy nie musieliśmy pędzić na wyznaczoną godzinę do jednej z nowojorskich atrakcji, mogliśmy w spokoju przechodzić kolejne przecznice zachodniej części środkowego Manhattanu.

West Village to głównie północny fragment Greenwich Village, który na swoim górnym krańcu graniczy z Chelsea,  a wygodną drogą do niego prowadzącą jest The High Line- deptak stworzony na naziemnej, niedziałającej trasie metra. My nasz spacer rozpoczęliśmy od wizyty przy Washington Square Park i kroki skierowaliśmy na północny-zachód w poszukiwaniu serialowej kamienicy PrzyjaciółStąd niedaleka droga do telewizyjnej sąsiadki Monici czy Joey’a- Carrie Bradshaw, głównej bohaterki serialu Sex w wielkim mieście  (Sex and The CityThe City to dla jego mieszkańców oraz osób dojeżdżających tu z pobliskich miejscowości po prostu Nowy Jork; zauważyłam, że nikt nie wymawia tam nazwy Nowy Jork, funkcjonuje po prostu The City- are we going to The City? Did you enjoy The City? I tak cały czas!)

Ciekawostka– Sarah Jessica Parker, serialowa Carrie, faktycznie mieszka w tej okolicy 😉
Ciekawostka nr 2– Sarah Jessica Parker jest miłośniczką zespołu New York City Ballet, dosłownie się z nią „minęłam”, ponieważ 2 maja oglądałam spektakl NYCB, a następnego dnia odbywała się ich wielka Gala Baletowa, na której Sarah pojawiła się ze swoimi córkami 🙂

Idąc dalej na północ zmierzaliśmy w kierunku miejsca, które bardzo chciałam odwiedzić na popołudniowy lunch- Old Rose. Znalazłam to miejsce przypadkowo na Instagramie zanim jeszcze cała idea tegorocznego wyjazdu do USA się narodziła i nieśmiało marzyłam, że przyjemnie byłoby pewnego dnia pójść tam na śniadanie czy lunch. Nie sądziłam, że moje plany tak szybko się zrealizują! I oczywiście nie żałuję! Szczególnie zasmakowały nam prażone ośmiorniczki oraz makaron fusilli pesto. Spójrzcie na te wnętrze… czyż nie jest wyjątkowe?Po lunchu udaliśmy się w kierunku wspomnianego wcześniej The High Line i przeszliśmy kilka przecznic w górę, aby następnie znaleźć metro i podjechać do Rockefeller Center… Ale to już temat na osobny wpis! Widoki w niektórych miejscach są naprawdę zdumiewające!

Widoczne poniżej przejście między budynkami skłoniło mnie do założenia point! Wiedziałam, że przecież muszę mieć baletowe zdjęcia z Nowego Jorku! Przechodnie byli zachwyceni a nawet bili brawo hahaha 😉

Jeśli mnie pamięć nie myli (na pewno nie!) to z High Line zeszlismy przy 23 ulicy, czyli w samym sercu Chelsea. Jest jedna rzecz, której bardzo żałuję- nie znaleźliśmy czasu na odwiedzenie tutejszego Chelsea Market a wiem, że dużo osób bardzo to poleca. No cóż… następnym razem 😉To była moja czwarta wizyta w Nowym Jorku. Pierwsza, z której przywiozłam… ponad 5000 zdjęć!! Tyle znajduje się ich łącznie w moim telefonie, mojego męża oraz dwóch kartach pamięci do aparatu… sama nie mogę w to uwierzyć… ale nie martwcie się! Spora część z nich się powtarza więc pokażę Wam ich tylko około 4000, może być? 😉

Następny post z nowojorskiej serii już niebawem! Jeśli planujecie wizytę w tym mieście, chętnie odpowiem na Wasze pytania! Nie jestem ekspertem, jestem po prostu turystką, która w moim odczuciu wycisnęła z Wielkiego Jabłka w ciągu łącznie 7 dni jak najwięcej! 

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

Never ending love story…

Ja wiedziałam, że kwiecień będzie ciężki…

ale to, co obecnie się wokół mnie dzieje to przekracza moje wszelkie wyobrażenia! Ajajaj, jeszcze chwila i będę mogła się z Wami podzielić czymś, nad czym pracuję od prawie pół roku 😀

Przygotowania do premiery Damy Kameliowej były bardzo wyczerpujące, najbardziej dla solistów, ale również dla zespołu. Nie jestem w stanie zliczyć ile razy w ciągu ostatnich kllku tygodni zrobiliśmy scenę Złotego Balu w Paryżu i wielu innych scen zespołowych. Na szczęście pogoda optymistycznie ładowała nasze baterie i zachęcała do coraz dłuższych spacerów… i spotkań z przyjaciółmi… ostatnią niedzielę spędziłam z moją przyjaciółką i moją córeczką chrzestną- no czegóż chcieć więcej? <3 na pewno wygodnych butów do długich wycieczek po centrum Warszawy.

Moja niekończąca się historia miłosna to połączenie jeansu i pasków 🙂

Bo wygoda to podstawa! Ten sweterek udało mi się zdobyć w sklepie internetowej marki MLE Collection i obecnie się z nim nie rozstaję 🙂 poza tym, zarówno paski, jak i jeans to ponadczasowy trend, nie musicie się martwić, że popełnicie modowe faux pas wybierając którekolwiek!

Kiedy twoja baletowa natura bierze górę, dzieje się to… Dobrze, że mi spodnie nię pękły 😀

Zdjęcia ANIAULANICKA.PL

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER