mostbet

bittorrent

Где поесть в Калининграде

посуточно калининград

снять квартиру посуточно калининград

bittorrent download

Mieszkanie, balet i święta czyli zwariowane życie artystki baletu :)

W najgorszych koszmarach nie spodziewałam się, że wykańczanie mieszkania w taki sposób mnie „przerośnie”. W pewnym momencie miałam ochotę usiąść i płakać. Co ja piszę… wiele razy siedzialam i plakalam a hormony wcale w takich momentach nie pomagają… Tak bardzo chciałam, aby wieczór wigilijny odbył się w naszym nowym mieszkaniu w gronie najbliższych. Niestety na skutek wielu różnych niezależnych od siebie okoliczności, na takie święta musimy zaczekać. Ale te i tak będą wyjątkowe. Bo to czas oczekiwania ??

To będą jedyne w swoim rodzaju święta. Bo jest nas przecież o jedną osobę więcej ❤

Przez tę całą remontową bieganinę dopiero od kilku dni mogę poczuć prawdziwą magię świąt. Także dzisiaj zabrałam się do pracy w kuchni. Tradycyjnie piekę sernik (mąż twierdzi, że najlepszy… No ja myślę!). Udało mi się również spotkać z najbliższymi przyjaciółmi i wyściskac ich przed świętami.

Święta baletnicy bez Dziadka do orzechów to nie są prawdziwe święta ?

Jako, że w dalszym ciągu jestem artystką baletu 😉 nie mogłam nie pójść na „Dziadka do orzechów” w wykonaniu Polskiego Baletu Narodowego. Wzruszyłam się kilkukrotnie a nogi same mi tańczyły jak oglądałam moje koleżanki i kolegów prężących się na scenie 😛 bardzo tęsknię za pracą, za teatrem i moimi koleżankami.

Nagrałam trochę materiału dla Was i będę montować… mam nadzieję, że rozumiecie moją obecną sytuację i brak wpisów Was nie zniechęcił do bloga! Już jutro nowy wpis!!

Tymczasem małe przyjemności przedświąteczne zaliczone ✔✔

  • Prezenty spakowane?
  • Gorąca czekolada wypita? (Bo dodatkowy zastrzyk energii zawsze mile widziany)
  • Pierniczki zrobione? No dobra, kupione?
  • Familijny film świąteczny obejrzany? Oczywiście chodzi o Kevina ?

Zdjęcia Adrian Hołda

MIŁEGO DNIA!!

Grudzień 2017 – podsumowanie!

zdj. Ania Ulanicka; szare booties: BLOCH

Grudzień to był dla mnie proces leczenia kontuzji. Dwa zastrzyki z płytkopochodnych komórek wzrostu do ścięgna oraz kwasu hialuronowego na ścięgno. Ból nie do opisania, ale na szczęście nie długotrwały. Po paru godzinach od zastrzyku ból ustępował, a z każdym dniem byłam już coraz bardziej sprawna i w domu powoli się rozciągałam oraz rollowałam chore ścięgno. Przed świętami wróciłam na chwilę do pracy, a od Nowego Roku działam ze zdwojoną siłą!

Spotkanie z przyjaciółkami naładowało mnie pozytywną energią do działania! A że Ola i Ania to także blogerki to podczas spotkania nie zabrakło burzy mózgów o tym, co jeszcze musimy zrobić, aby nasze strony były znacznie lepsze! Mam trochę pomysłów i mam nadzieję, że uda mi się je zrealizować.

Blog Oli blog.stabrawa.pl

Blog Ani aniaulanicka.pl

Przed świętami Bożego Narodzenia brałam udział w świątecznym evencie Estée Lauder Companies. Dzięki współpracy z tą międzynarodową marką poznałam wiele wspaniałych ludzi, dzięki którym miałam możliwość przekonać się na czym polega praca blogerek urodowych czy modowych. Na samym evencie spotkałam Karolinę Charlize-mystery i razem przemierzałyśmy stoiska firm, które należą do ELC.

Jak grudzień to Dziadek do orzechów! Kilkukrotnie odwiedziłam moje koleżanki w pracy i po raz pierwszy obejrzałam nasz spektakl z widowni! Pomimo iż w tym roku z powodu kontuzji nie brałam nawet udziału w próbach, to siedząc w fotelu na widowni „w głowie” tańczyłam wraz z moimi koleżankami 🙂

A teraz pora szykować się do Nowego Roku… Wy już macie listę postanowień przygotowaną? Ja mam jedno, największe postanowienie… no, dwa 😉 jak uda mi się je zrealizować będę najszczęśliwszą tancerką na świecie 😉

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

Święta bez „Dziadka do orzechów” to dla tancerzy jak święta bez Kevina!

Anna Nikulina i Denis Rodkin; zdj. D. Yusupov

Dlaczego tancerze w podskokach uciekają z centrów handlowych przed świętami? Bo znowu ktoś puścił muzykę z Dziadka do orzechów  😉 

Rozpoczął się TEN okres w roku, w którym praktycznie każdy zespół baletowy na całym świecie przedstawia jeden z najsłynniejszych baletów klasycznych, Dziadka do orzechów. To balet według powieści E.T.A Hoffmana opowiadający o wieczorze wigilijnym u pewnych dzieci… dlatego tradycyjnie wystawiany jest w okresie bożonarodzeniowym. Muzyka Czajkowskiego dodatkowo oddaje wspaniały klimat świąt. Polski Balet Narodowy ma w swoim repertuarze wersję choreograficzną Wayne’a Eaglinga i Toer van Schayka (praca wspólna). Wiem, że bilety znikają w zastraszająco szybkim tempie… praktycznie są wyprzedane jak tylko rusza sprzedaż biletów na kolejny sezon. Nie każdy też ma możliwość przyjazdu do Warszawy, aby zobaczyć Polski Balet Narodowy na scenie Teatru Wielkiego-Opery Narodowej. Ale… pamiętacie mój wpis o retransmisjach spektakli Teatru Bolszoj? Już w tę niedzielę Dziadek do Orzechów! I to w naprawdę wielu miastach w Polsce w sieci kin Multikino oraz Helios- łącznie w ponad 100 kinach w całym kraju aż do 31 grudnia! Gorąco Was zachęcam, abyście się udali!

Na stronie nazywowkinach.pl możecie zobaczyć, gdzie i kiedy dokładnie odbędą się pokazy spektaklu.

Denis Rodkin i Andriej Merkuriew; zdj. D. Yusupov
Anna Nikulina i Denis Rodkin; zdj. D. Yusupov

Wersja choreograficzna, którą możecie oglądać w kinach w wykonaniu artystów moskiewskiego Teatru Bolszoj to dzieło Jurija Grigorowicza,  a jego premiera odbyła się w Moskwie w 1966 roku! Oznacza to, że zespół z Moskwy wykonuje tę wersję ponad pół wieku! A to z kolei oznacza tylko jedno- jest naprawdę świetna! W rolach głównych występują Anna Nikulina, Denis Rodkin oraz Witalij Biktimorow. Ja będę jutro w Kino Praha, może kogoś z Was spotkam?

zdj. D. Yusupov

Natomiast więcej o Dziadku do orzechów  Polskiego Baletu Narodowego pisałam Wam TUTAJ oraz TUTAJ a nawet TUTAJ 🙂

Tutaj możecie zobaczyć trailer moskiewskiego spektaklu 🙂

[iframe allowfullscreen=”” frameborder=”0″ height=”270″ src=”https://www.youtube.com/embed/P7lBslehTjQ” width=”480″]

 

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

 

Szarlotka, kawa, przyjaciółki

Kiedy Ola zaprosiła nas na wspólne pieczenie szarlotki, wiedziałam, że to będzie świetny dzień. W towarzystwie litrów kawy i herbaty oraz prószącego za oknem śniegu, przegadałyśmy kilka długich godzin, upiekłyśmy szarlotkę i zrobiłyśmy wspaniałe przedświąteczne zdjęcia.

Już kilkukrotnie przekonywałam Was, że tancerki jedzą słodkości. Sama najbardziej lubię piec sernik w stylu nowojorskim (tutaj przepis, który na blogu podawałam Wam już naprawdę dawno, dawno temu!). Szarlotka, którą zaproponowała Ola była wg przepisu jej teściowej i była po prostu PYSZNA, szczególnie jeszcze delikatnie ciepła po wyjęciu z piekarnika. Od razu Was ostrzegam- nie jest to propozycja dietetyczna 😀 ale w końcu idą Święta, więc kalorie się nie liczą, prawda? Ponieważ w tym roku moja mama przyjeżdża na Święta do nas, jestem odpowiedzialna za wszystkie kulinarne przygotowania! Teraz tylko muszę wybrać, czy zdecyduję się na zrobienie sernika, czy jednak wykorzystam przepis Oli i zrobię samodzielnie ten pyszny jabłecznik. A Wy co najbardziej lubicie piec w okresie Świąt i przed Świętami? Jesteście fanami kruchych ciasteczek, czy pierniczków?

185g mąki pszennej
185g mąki krupczatki
175g cukru
225g masła
1 opakowanie cukru waniliowego
2 łyżeczki cynamonu
1 żółtko

1 kg jabłek
pół szklanki bułki tartej
1 łyżka masła

Składniki suche (bez bułki tartej) mieszamy w dużej misce i dodajemy pokrojone w kostkę masło wraz z żółtkiem. Ciasto wyrabiamy ręcznie, aby składniki połączyły się w gładką masę. Jabłka obieramy ze skórki, wycinamy gniazda i kroimy w talarki. Wrzucamy do osobnej miski i dosypujemy pół szklanki bułki tartej. Jeśli jabłka są kwaśne można dodać ok. pół szklanki cukru. Okrągłą blaszkę (średnica 25cm) smarujemy masłem i obsypujemy bułką tartą. Ciasto dzielimy na 2 części i obie wałkujemy do rozmiaru blaszki.  Na blaszce kładziemy ciasto, następnie jabłka i całość przykrywamy drugim plackiem- my wycięłyśmy z drugiego placka gwiazdki, aby dodać szarlotce świątecznego klimatu. Pieczemy w temperaturze 180st. 45-55min, na termoobiegu.

Przepis teściowej Oli, tekst zaczerpnięty z blog.stabrawa.pl

Olę i Anię poznałam przez bloga. Wspólnie wymieniamy się pomysłami w tematach rozwoju naszych stron i całkiem nieźle nam to wychodzi! Tym samym znów chcę Wam pokazać, że tancerze nie żyją samym baletem 🙂 mamy swoje hobby, które z radością pielęgnujemy oraz przyjaciół, którzy z baletem nie mają nic wspólnego, ale z przyjemnością wysłuchują zakulisowych historii. Ola jest projektantem wnętrz, a to z kolei moja ogromna pasja (o czym chyba przekonaliście się już nie raz?)! Od Oli mogę dowiedzieć się wielu interesujących faktów związanych z praktyczną stroną zawodu projektanta. Ania jest znakomitym fotografem, a jej zdjęcia mogliście na moim blogu oglądać już dwukrotnie. Ania jest również autorką zdjęć, które oglądacie w tym wpisie. Zapraszam Was serdecznie na blogi dziewczyn, są naprawdę mocno inspirujące!

Ola BLOG.STABRAWA.PL

Ania ANIAULANICKA.PL

MIŁEGO DNIA! I SMACZNEGO 🙂

SIMPLE.DANCER 

Christmas is coming!

To już tradycja, że tematyka blogów na całym świecie w okresie przedświątecznym oscyluje wokół jednego tematu… prezentów 🙂 na moim blogu również nie mogło go zabraknąć. Jak sprawić radość małym baletomanom? Dzięki sklepowi Bloch z łatwością zaopatrzycie się w baletowe akcesoria dla najmłodszych oraz tych starszych. Cała gama kostiumów, baletek oraz dodatków dzielnie wyczekuje na nowych właścicieli 😉 wiem również, że marka Bloch szykuje dla swoich klientów małą niespodziankę, ale na razie nie mogę Wam zdradzić o co chodzi!

Baletki dla najmłodszych z delikatnej skóry, pudełeczko skrywające w sobie komplet niezbędnych dodatków oraz pojemna kosmetyczka marki BLOCH

Perfumy. Chyba to pisałam w zeszłym roku, ale powtórzę się- dla mnie to prezent uniwersalny dla najbliższych. Zazwyczaj znamy na tyle gust naszej mamy czy przyjaciółki, że nie powinno stanowić dla nas problemu odgadnięcie jaki zapach najbardziej przypadnie osobie obdarowywanej do gustu. Znacie markę Jo Malone London, od niedawna dostępną także w Polsce? Charakteryzuje się niebanalnymi połączeniami zapachów, często bardzo zaskakującymi! Ostatnio moje ulubione…Personalizowany kalendarz z pięknymi ilustracjami tancerek? Tylko od Paper Lookbook!La Mer to pionier w kosmetykach naturalnych wykorzystujących lecznicze właściwości alg morskich. Idealne na prezent dla każdego, kto ceni naturalne właściwości regenaracyjne roślin. Szeroka gama kosmetyków pielęgnacyjnych pozwoli Wam wybrać ten najbardziej właściwy prezent 🙂Podkład nr 1 na świecie? Double Wear od Estée Lauder. Możecie mi wierzyć lub nie, ale nigdy nie stosowałam tak doskonałego podkładu! Jego delikatna konsystencja nie pozostawia wrażenia ciężkości na skórze oraz efektu tzw. maski. Wręcz przeciwnie! Jest tak delikatny, że zazwyczaj zapominam, że mam go na sobie.

Okres przygotowań do Świąt może być wyczerpujący… nie zapominajcie, aby w tym całym rozgardiaszu znaleźć chwilę dla siebie… na gorącą kawę, herbatę, czekoladę czy grzańca 🙂 MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER