mostbet

bittorrent

Где поесть в Калининграде

посуточно калининград

снять квартиру посуточно калининград

bittorrent download

Marzec 2018 – podsumowanie!

W marcu blog przeżywał prawdziwy renesans!

Posty o tym, czy baletnice jedzą czekoladę oraz jak wygląda nauka w szkole baletowej przeczytano łącznie kilka tysięcy razy!! Dziękuję Wam! Nawet nie wiecie jak bardzo mnie to cieszy. I motywuje!

Tutaj post o baletowej diecie

zdjęcia Ania Ulanicka

Tutaj post o nauce w szkole baletowej

W marcu na dobre rozpoczęliśmy próby do zbliżającej się wielkimi krokami premiery Damy Kameliowej.

To chyba najsłynniejszy balet Johna Neumeiera, wybitnego choreografa drugiej połowy XX wieku. Ponadto, to dzieło zostało stworzone do muzyki naszego romantycznego kompozytora, Fryderyka Chopina, co czyni je jeszcze bardziej dla nas znaczącym. Partie fortepianowe wykonywane będą przez pianistę na scenie. Z pewnością więcej o tym balecie napiszę Wam przed premierą!

[iframe allowfullscreen=”” frameborder=”0″ height=”270″ src=”https://www.youtube.com/embed/hDsEIGPMbwo” width=”480″]

Tymczasem, na początku marca w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej odbyły się dwa spektakle Halki w reżyserii Natalii Korczakowskiej. Polski Balet Narodowy wykonał Mazura i tańce góralskie.

W marcu spełniłam jedno ze swoich małych blogowych marzeń… zostałam zaproszona do audycji radiowej! I to w dodatku w moim ulubionym radiu, Chilli zet. Podcastu z tej audycji możecie odsłuchać pod tym linkiem!

Świtezianka nad jeziorkiem 😉 obsada z choreografem, Robertem Bondarą

Marzec na scenie Teatru Wielkiego w Warszawie skończył się dla zespołu Polskiego Baletu Narodowego dwoma spektaklami Baletów polskich. Premiera tego wieczoru baletowego złożonego z trzech części odbyła się w listopadzie ubiegłego roku.  Na zdjęciach z moimi koleżankami z zespołu po Świteziance w choreografii Roberta Bondary oraz po II Koncercie skrzypcowym Jacka Przybyłowicza.


22 marca poinformowałam Was o warsztatach, które w końcu udało mi się dla Was zorganizować.

W ciągu dwóch godzin miejsca zostały wyczerpane, dlatego postanowiłam stworzyć jeszcze jedną grupę. Ale również i w drugiej grupie miejsca wypełniły się w ciągu dosłownie kilku godzin. Nie potrafię opisać słowami jak bardzo mnie to cieszy!! Poznać Was osobiście i pomęczyć Was w sali baletowej!! Nie mogę się doczekać!

Pogoda nas nie rozpieszczała… rozmarzonym wzrokiem codziennie rano wyglądałam za okno w poszukiwaniu pięknej pogody… udało mi się dwa razy. Niezły wynik jak na 31 dni… Jednego pięknego dnia spotkalysmy się z Anią na spacer i zdjecia. Część z nich oglądaliście już w tym wpisie, ale mam ich jeszcze więcej w zanadrzu!

A teraz pora na kwiecień. Wierzę, że będzie to wspaniały miesiąc!!

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

 

Jak być tancerką i nie zwariować?

Przede wszystkim: przyzwyczaj się, że dla wszystkich jesteś baletnicą i pomimo, że etymologia tego słowa sięga XIX wieku kiedy oznaczało, ni mniej ni więcej, 'pannę lekkich obyczajów’ to w dzisiejszych czasach przyjęło się to jako określenie zawodu tancerki baletu. Kiedyś ktoś mnie zapytał „to jak mam mówić? Ballerina?” Z kolei to określenie, wg mnie, narzuca pewną wyniosłość czy wyższość a chyba zdążyliscie już zauważyć czytając mojego bloga, że tancerki są w zupełności normalne 😀 

Czy Ty w ogóle coś jesz? Będę to powtarzać jak mantrę: jestem tancerką baletu, nie anorektyczką. Prawdą jest, że estetyka tańca klasycznego narzuca pewne standardy,  które musimy zaakceptować. Nie oznacza to w żadnym wypadku głodówki i szaleńczego pędu do bycia chudą, ponieważ wiadomo, że w przypadku zawodów związanych nierozerwalnie z wyczerpującą aktywnością fizyczną, najważniejsze jest zdrowie i kondycja. Aby dostarczać ciału niezbędnych kalorii potrzebnych do ćwiczeń ogromnie ważna jest zrównoważona dieta. Także tancerki jedzą 🙂 przygotowuję dla Was post, w którym napiszę o tym aspekcie znacznie więcej.

Ćwicząc balet należy zaakceptować fakt, że polega on na ciągłej powtarzalności tych samych elementów. Codziennie podczas lekcji wykonujemy te same ćwiczenia doskonaląc je, a nierzadko nigdy nie osiągamy perfekcji- zawsze będzie coś, co należy jeszcze poprawić. Ale lekcja i jej powtarzalny schemat to nie wszystko. Pracując w zespole baletowym zwykle przez kilka sezonów wykonujemy te same spektakle. Dlatego podczas prób do każdego z nich staram się wydobywać coś nowego, patrzeć na role z innej perspektywy, aby nie podążać za sprawdzonymi mechanizmami tylko, znów, nieustannie coś poprawiać. Do każdej partii, niezależnie czy solowej czy zespołowej, należy podchodzić indywidualnie i z każdym spektaklem dodawać do jej charakteru coś nowego. W ten sposób z pewnością unikniemy rutyny (i oczywiście pobudzamy naszą kreatywność do pracy).

Podobno mówią, że tancerze nie mają życia poza baletem… hej! Spójrzcie na mnie 😀 mój mąż lubi balet, ale jedynie jako widz. Oczywiście balet stanowi chyba 75% naszego życia, ale to wcale nie oznacza, że tancerze nie mają innych zainteresowań czy przyjaciół poza zespołem baletowym. Niemniej taniec bardzo łączy ludzi i w tym miejscu będę walczyć ze stereotypem zawistnych tancerek. Moje najlepsze koleżanki znam jeszcze ze szkoły baletowej oraz garderoby. Spędzamy ze sobą kawał czasu, byłoby to ogromnie trudne gdybyśmy się nie lubiły. Tymczasem przyjaźnimy się, wspieramy w naszych osiągnięciach, porażkach i marzeniach. Na swój ślub zaprosiłam całą swoją garderobę – uwielbiam te dziewczyny i wiem, że mogę na nie liczyć w każdej sytuacji. To jest bardzo ważne- miej przyjaciół, którzy „robią w balecie” oraz tych, którzy znają to jedynie z opowieści.

<<ENGLISH  VERSION BELOW THAT PHOTO>>

How to be a ballet dancer and not to get crazy? First of all get used to the routine. Can you imagine doing the same thing over and over again and sometimes not even getting close to the perfection? Yap, that’s what ballet is for. But that makes you stronger every day even if you don’t see it.

OMG, you are so skinny. Do you eat at all? That’s my favourite question. I always say 'Yes, I do feed with air’. That’s sarcasm of course. To dance as much as ballet dancers do every day you have to eat reasonably and healthy. But never forget to eat at all. It is a fuel for your organism and it is good to bring this aspect to bigger audience.

They say it’s good to have friends „off ballet” but… My best friends I’ve known since my time in ballet school and from my dressing room. We know basically everything about each other. So don’t think it is important to find a bunch of friends who don’t do ballet. You will anyway. 

Autorką tych klimatycznie mrocznych zdjęć jest ANIA!! 😀 ale to nie koniec efektów naszej wspólnej sesji… pozostałe zdjęcia pojawią się w innym poście!

Kostium, czarna paczka, pointy BLOCH

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

Styczeń 2018 – podsumowanie!

Pierwszą wersję tytułu tego wpisu zapisałam „Styczeń 2017”, ale szybko zreflektowałam się, że chyba jednak coś nie pasuje! Tak, czas leci, ale jeśli mam być z Wami zupełnie szczera, to styczeń wyjatkowo mi się dłużył! Oczywiście nic w tym złego 🙂 na początku roku ostatecznie wróciłam do pracy po dość długim okresie leczenia kontuzji. Ponieważ w styczniu nie miałam żadnego spektaklu, mogłam spokojnie i powoli wracać do formy. Teraz czuję, że moje ciało jest mi za ten powolny czas bardzo wdzięczne- jestem w pełni sił, mogę zrobić wszystko to, co przed kontuzją i czuję znaczny progres w zakresie rozciągania mojego chorego ścięgna. Wszystko to, to dobre wieści 🙂 jestem już w pełni gotowa na kolejne spektakle tego sezonu!

18 stycznia odbyło się kolejne spotkanie z cyklu Z baletem od kulis. Moim gościem w Przystanku Miłość była tancerka i choreografka, Anna Hop, prywatnie moja koleżanka z pracy, a nawet jeszcze ze szkoły baletowej (znamy się już 17 lat!). Rozmawiałyśmy o sztuce choreografii, Ania opowiadała o swoich największych wyzwaniach. Dziękuję raz jeszcze wszystkim za przybycie! Kolejne spotkanie już niebawem, wypatrujcie informacji na moim Fanpage’u.

21 stycznia odbyła się w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej premiera opery Claude’a Debussy’ego, Peleas i Melizanda. W ramach projektu Wejdź w obiektyw wypatrywałam ciekawie ubranch widzów.

W styczniu zaprezentowałam Wam również mój kolejny pomysł na stylizację do teatru. Więcej zdjęć zobaczycie tutaj

Udało mi się również zobaczyć z Anią, która nieustannie mnie inspiruje. Wspólne zdjęcia zrobiłyśmy w tym pięknym miejscu, a efekty już wkrótce na blogu!

A Wam jak minął pierwszy miesiąc 2018 roku??

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER