mostbet

bittorrent

Где поесть в Калининграде

посуточно калининград

снять квартиру посуточно калининград

bittorrent download

#BATHROOMGOALS czyli nasza eklektyczna łazienka

Łazienka to jedyne pomieszczenie w mieszkaniu, do którego powstał wcześniej projekt. Głównie dlatego, że zdecydowaliśmy, że zamiast wanny chcemy mieć prysznic walk-in. Nie było osoby, która nie starałaby się nas odwieźć od tego pomysłu. My jednak byliśmy co do tego jednogłośni. Koniec końców, projekt trzeba było wykonać, aby zorientować się, w którym miejscu ów prysznic mógłby stanąć, aby w pełni spełniał swoją funkcję. Ostatecznie podczas remontu trochę go modyfikowaliśmy, ale wszystkie sanitariaty stoją tam, gdzie zostały zaplanowane.

#bathroomgoals czyli prysznic walk-in w małej łazience

Osobiście uważam, że to świetne rozwiązanie. I doskonale wiem, jakie są zalety wanny, bo przez 30 lat jak żyję zawsze miałam wannę. Ale nie żałuję choćby odrobinę, że wannę wymieniliśmy na prysznic. Również dlatego, że nasza łazienka zyskała dzięki temu sporo przestrzeni i wydaje się być naprawdę spora. Pełne wymiary prysznica to 90x140cm. Wybraliśmy odpływ liniowy montowany w ścianie. Jego utrzymanie w czystości jest niezwykle proste- z odpływu wyciągamy gumowe sitko i czyścimy pod strumieniem wody. Nic więcej 🙂 Pamiętajmy, aby przy prysznicu walk-in zachować odpowiedni spadek wylewki, aby woda podczas kąpieli się nie wylewała na całą łazienkę. 

Lustra (w małej łazience)

„Musimy mieć dużo luster. I te lustra muszą być duże” jak mantrę powtarzał M. „Dobrze, będziesz miał lustra, ale to ty je będziesz mył”. I tak oto nasza łazienka posiada dwa ogromne lustra- jedno nad umywalką oraz jedno na ścianie po jej lewej stronie. Wybraliśmy lustra robione na wymiar u szklarza, wklejone w płytki. Oczywiście dzięki temu małe pomieszczenie wydaje się być o wiele bardziej przestronne. A ja nie mam jak zrobić zdjęcia niektórych fragmentów łazienki w taki sposób, aby mnie nie było widać 😉 

Szafka pod umywalkę w starym stylu- mój must have

Musiała być taka- żadna inna. Byłam tak uparta, że jak M znalazł właśnie tę na OLX (zanim nawet odebraliśmy klucze do naszego nowego mieszkania) kupiliśmy ją bez wahania! Wymiarami, kształtem, kolorem pasowała idealnie do mojej koncepcji i projektu! Oddaliśmy ją do stolarza, aby wyciął w niej otwory pod umywalkę oraz baterię, a także odpowiednio zabezpieczył lakierem przed wilgocią. Jest to jedyny element ozdobny łazienki, pełniący zarazem bardzo praktyczne funkcje- przechowujemy tam rzadziej używane kosmetyki, suszarkę do włosów czy inne tego typu sprzęty oraz drobną chemię.

Oświetlenie

W łazience zastosowaliśmy dwa rodzaje oświetlenia- ledowe punkty świetlne na suficie oraz zwisające ozdobne żarówki nad umywalką. Te dwie niepozorne żarówki dają optymalnie dużo łagodnego, ciepłego światła. Wszystko kupione w Leroy Merlin. 

Elementy wykończenia wnętrza

Nad zabudową geberitu powstała wnęka, którą wykończyliśmy betonem architektonicznym (aby nawiązywała do podłogi). W przyszłości planujemy tu zawiesić szklane półki.

Płytki, które wybraliśmy to popularne heksagony (podobają mi się już bardzo długi czas i moim wnętrzarskim marzeniem było posiadanie ich w łazience!), gres drewnopodobny na ścianę pod prysznicem oraz gres imitujący beton na podłogę. Szyba prysznicowa również wykonana została na zamówienie przez szklarza.

A gdzie jest pralka??

Mój kolejny mus- nie chciałam pralki w łazience. Nie byłabym taka stanowcza, jakbym nie miała na nią nigdzie indziej miejsca- to jasne! Ale wg planu naszego mieszkania, mieliśmy w nim zawarte osobne pomieszczenie na dodatkową toaletę. Znów jednogłośnie doszliśmy do wniosku, że o wiele korzystniejszy będzie dla nas schowek z miejscem na pralkę. Dlatego też osobną toaletę przerobiliśmy na pomieszczenie, w którym przechowujemy wszystkie sezonowe ubrania, różne różności (na pewno wiecie o czym mówię) oraz wstawiliśmy pralko-suszarkę.

Prysznic walk-in a małe dziecko

Nie ma rzeczy niemożliwych 😉 za punkt honoru postawiłam sobie, że znajdę taki sprzęt żeby spełniał moje oczekiwania jako mamy oraz był wygodny dla nawet lekko starszego dziecka. Wanienka z przewijakiem Cuddle&Bubble od Chicco rzuciła mi się w oczy podczas moich pierwszych wyprawkowych zakupów w Smyku! Zmierzyłam, sprawdziłam, oceniłam i zdecydowałam, że zdecydowanie się przyda! Przewijak można po prostu zsunąć na bok używając nawet tylko jednej ręki, a do wanienki dołączony jest wężyk, więc woda bezpośrednio ucieka do odpływu. Ponadto ma wygodne przegródki na kosmetyki oraz półkę, gdzie można trzymać zapas pieluszek i innych potrzebnych rzeczy. Zastanawiam się jeszcze nad mniejszą wanienką, typową dla niemowlaka 🙂 A jak będzie w praktyce? Na pewno dam Wam znać!

Póki co łazienka zdecydowanie spełnia nasze oczekiwania! Jeśli macie jakieś pytania, śmiało zadawajcie je w komentarzach! Chętnie odpowiem 🙂

A tu post o sypialni dla tych, którzy jeszcze nie widzieli -> #bedroomgoals
I o kuchni #kitchengoals

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

Nasza upragniona kuchnia

Od początku wiedziałam jak ma wyglądać. To było jedyne pomieszczenie w nowym mieszkaniu, które miałam od początku zaplanowane w najmniejszych szczegółach.

Meble kuchenne z Ikea.

Do tej pory użytkowałam już dwie kuchnie z meblami z tego szwedzkiego sklepu. Jedna była czarna ze stalowym blatem, druga jasnokremowa z a la drewnianym blatem. Ta druga zdecydowanie bardziej mi się podobała, a przede wszystkim oddawała mój styl. Dlatego w nowym mieszkaniu zdecydowaliśmy się na bardzo podobną. Zasadnicza różnica polega na tym, że obecna jest chyba trzy razy większa ?

Kremowe meble w stylu angielskim i dębowy blat.

Dolny ciąg szafek zaplanowany jest na przechowywanie cięższych urządzeń niezbędnych do przygotowywania potraw oraz częściowo zastaw stołowych. Górne to w całości szafki z przeszkleniami czyli witrynki. Nad samym zlewem we wnęce planuje powiesić otwartą półkę ozdobną na używane na co dzień kubki.

Stół.

To częściowo pamiątka po dziadku mojego męża, który był krawcem i pracował na maszynie Singera. Żeliwne nogi, które odnowiliśmy posłużyły nam za podstawę blatu. Natomiast blat to, stylizowane na rustykalne, dębowe drewno wykonane przez Loftit-Customshop ❤

Jeśli macie jakieś jeszcze pytania odnośnie kuchni, śmiało piszcie 🙂

MIŁEGO DNIA!!

W domu tancerki baletu – róż i baletki na ścianie? Przekonaj się!

 

Przestrzeń, w której odpoczywamy musi spełniać oczekiwania naszego poczucia estetyki. Czasem znalezienie odpowiedniego stylu, w którym bezsprzecznie potrafimy się zrelaksować nie zajmuje dużo czasu, ale są osoby, dla których poszukiwania odpowiedniej aranżacji przestrzeni trwają latami. U mnie cały proces trwał około 3 lat. Zawsze lubiłam swoje cztery kąty, ale dopiero od niedawna mogę powiedzieć, że są w 150% moje i nigdzie indziej nie odpoczywam tak efektywnie jak na własnej kanapie, choć do końca wygodna nie jest ze względu na zjeżdżające siedzisko. Ale właśnie to, co wokół, to jak zaaranżujemy przestrzeń wokół siebie pozwoli nam na miarodajne określenie, czy faktycznie potrafimy odpoczywać we własnym domu. Bo nie wszystko co nam się podoba u kogoś spełni nasze oczekiwania w naszej osobistej przestrzeni. Tym dość długim słowem wstępu chciałam zaprosić Was do mojej oazy spokoju i odpoczynku 🙂 I uwaga: nie znajdziecie tutaj starych baletek zwisających na troczkach z jakiejś półki. Ani różu. Jedyne, co w jakikolwiek sposób nawiązuje do mojej pracy to zdjęcia ze sceny.

Uwielbiam wszelkiego rodzaju domowe dekoracje. Wynajduje je w sklepach wnętrzarskich, ale także na targach staroci, a mój ulubiony lampion dostałam od przyjaciółki, która kupiła go na tego typu targu w Nicei. Tekstylia, takie jak poszewki ozdobne, chodniczki oraz wazony najczęściej kupuję w H&M Home czekając na różnego rodzaju promocje. Również kosze wiklinowe pochodzą z tego sklepu. Plakaty oraz grafiki, które zdobią moje ściany pochodzą z polskich stron, takich jak Be Art Poster, Hunny Badger Studio czy My pink Plum. Plakat Audrey Hepburn jest ze mną od 11 lat (kupiony w Empiku). Tak, tak, tak. To zdecydowanie moja ulubiona aktorka i ikona stylu (która notabene przez pewien czas była uczennicą szkoły baletowej, ale zarzucano jej zbyt wysoki wzrost- a miała tyle wzrostu, co ja).

Moim ulubionym meblem w domu jest witrynka, którą otrzymałam po babci. Mogliście zauważyć, że ostatnio meble z czasów PRL-u przeżywają swoje odrodzenie. Witrynka ze mną jest już od ponad 4 lat, więc delikatnie wyprzedziłam trendy. Zdecydowałam się pomalować ją u stolarza na delikatny waniliowy kolor i tego nie żałuję, choć wiem, że naturalny kolor takich mebli jest wielce pożądany i lubiany. Pozostałe meble pochodzą z Ikea, choć część została kupiona z drugiej ręki.

chodnik, kosz, poszewki na poduszki: H&M Home; taca wiklinowa: Jysk; świecznik na kolumnie: targ staroci w Nicei; srebrny świecznik: Lidl; fotel: Ikea Strandmon; podnóżek: targ staroci
Chodnik, kosz, zielony wazon, poszewki w paski i z motywem jungli, kubek: H&M Home; koc,świecznik domek: Pepco; poszewka w krzyżyki: Whiteplace.pl; Lightbox: Aliexpress.com

Eklektyzm. Tak bym określiła styl, za którym podążam, albo raczej który mnie prowadzi w swoim kierunku. Mimo, iż bardzo podoba mi się styl skandynawski (ten z prawdziwego zdarzenia, nie udawany) to jednak nie dałabym rady w ten sposób urządzić małego mieszkania w bloku. Inaczej by było, gdybym do dyspozycji miała wysokie mieszkanie w kamienicy. Nie lubię nowoczesnych meblościanek, dlatego w tym małym pokoju w kawalerce chciałam zmieścić pojedyncze sztuki różnych mebli. Popularny fotel z Ikea jest prawdopodobnie w co drugim domu, ale nie powinniśmy się dziwić- jest naprawdę nieziemsko wygodny! Malutki kąt przy kanapie zagospodarowałam na naszą kolekcję płyt winylowych (słuchanie płyt w adapterze zawsze kojarzy mi się z dzieciństwem i moim Tatą, to po nim mam miłość do tego rodzaju płyt). Gitary to własność M. Jest gitarzystą basowym w zespole rockowym i nieraz nasze mieszkanie służy mu za małą salę prób 🙂

Sweter: Zara; kapcie: Pepco
liść monstery: Ikea; dwa szklane wazony: HM Home

A Wy lubicie swoje cztery kąty? Dajecie im własną duszę, czy nadal jesteście na etapie poszukiwań własnego stylu? Dajcie znać w komentarzu 🙂

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER