Pierwszy raz o filmie Dziadek do orzechów i Cztery Królestwa usłyszałam już rok temu, kiedy będąc w kinie zaprezentowano krótki zwiastun tej produkcji. Byłam oczarowana i przez rok przebierałam nogami w oczekiwaniu na premierę. Nic więc dziwnego, że do kina poszłam jak tylko film pojawił się na naszych ekranach.

Dziadek do Orzechów i Cztery Królestwa, czy warto się wybrać do kina?

Na pewno tak. Ale muszę to napisać- zapomnijcie o tym, co do tej pory znaliście pod tytułem Dziadek do Orzechów (i Król Myszy). Tytuł już sugeruje inną historię. Ja naiwnie wierzyłam jednak, że fabuła, bądź co bądź, pozostanie związana z treścią baśni E.T.A. Hoffmana, na podstawie której powstało libretto słynnego świątecznego baletu. Niestety, myliłam się i z tego powodu byłam najbardziej zawiedziona… na własne życzenie.

Ale… nie tylko fabuła mnie dostatecznie zniechęciła. Niestety, nie jestem w stanie zrozumieć co w bajce o Klarze (która jednak jest bohaterką baśni o Dziadku do orzechów) na drugim planie, w co drugiej scenie robią łabędzie… (uwaga spoiler alert!!) Tron matki Klary w Czterech Królestwach otoczony jest łabędziami… dlaczego? Czy to była Odetta, główna bohaterka innego słynnego baletu Czajkowskiego, Jezioro łabędzie?? Dla mnie to duża nieścisłość fabularna.

Dobry montaż, piękne kolory, ale…

Ponadto, pomimo dobrego montażu nie podobał mi się częściowo dobór muzyki Czajkowskiego do poszczególnych scen. Nie ukrywam, iż myślałam, że tytułowe Cztery Królestwa to krainy, które znamy z II aktu baletu, a które na scenie przedstawione są odpowiednimi tańcami. W filmie chyba ani razu nie został użyty fragment słynnego trepaka (mogę się mylić, niestety oglądając film ze sceny na scenę robiłam się coraz bardziej zniesmaczona, więc mogłam go pominąć).

Postać Wieszczki Cukrowej to chyba najbardziej sporna kwestia tego filmu. W wielu wersjach choreograficznych jest zwyczajnie pomijana a Grand Pas de Deux, które pierwotnie wykonywane było przez Wieszczkę i Księcia, zazwyczaj tańczone jest przez Klarę i Księcia. (uwaga spoiler alert!!) W filmie z dobrej wróżki zrobiono złą koleżankę i to także mi się nie podobało, ale biorąc pod uwagę schemat Hollywoodzkich filmów, jest to całkowicie normalne w każdym scenariuszu wielkich superprodukcji. Więc pozostawię to bez komentarza.

Prawdziwy balet na dużym ekranie, czyli Misty Copeland we własnej osobie

Dla miłośnika baletowego Dziadka do orzechów zdecydowanie gratką będzie występ Misty Copeland, gwiazdy nowojorskiego American Ballet Theatre. Misty zaprezentowała się w choreografii Liama Scarletta (tego samego choreografa, którego pracę mogli ostatnio podziwiać widzowie na scenie Teatru Wielkiego-Opery Narodowej w ramach wieczoru baletowego Nasz Chopin; Scarlett opracował choreografię do koncertu e-moll Chopina).

Wspaniale móc zobaczyć Copeland na wielkim ekranie, to niewątpliwie ikona nowego amerykańskiego baletu (pierwsza Afroamerykanka, która otrzymała tytuł principal dancer – I solistka, w tym nowojorskim zespole, a jej pierwszą główną rolą była partia Klary właśnie w balecie Dziadek do orzechów).

Moje podsumowanie:

Warto pójść, bo Dziadek do Orzechów i Cztery Królestwa to niewątpliwie niezły film familijny. Dla miłośników Czajkowskiego oraz baletomanów dobra pozycja ze względu na sam fakt występowania tej muzyki oraz taniec Misty Copeland. Nie nastawiajmy się jednak na zobaczenie historii dobrze znanej tym, którzy balet widzieli, a tym bardziej w nim tańczyli (jak ja właśnie, występuję w tym spektaklu 11 lat- w tym roku przerwa!). Ci którzy baletu nie znają na pewno będą mieli inny, prawdopodobnie znacznie lepszy odbiór tej produkcji 😉

Nuriejew: bez kurtyny

!9 listopada dzięki inicjatywie platformy nazywowkinach.pl mogliśmy oglądać w sieci największych kin w Polsce film dokumentalny o legendarnym rosyjskim tancerzu, Rudolfie Nuriejewie.

Znam doskonale postać Nuriejewa z lekcji o historii tańca, nazywany Bogiem Tańca, uznawany był za największego tancerza XX wieku zaraz po Wacławie Niżyńskim. Dokument porusza większość życiowych aspektów młodego Rudika oraz obrazuje, że wielki talent zawsze wymaga odpowiedniej pomocy, aby w pełni móc rozwinąć skrzydła. Szczególnie w przypadku rodzin ubogich, bez- wydawać by się mogło, wielkich perspektyw na poprawę własnego statusu w społeczeństwie.

Kariera Nuriejewa przypadła na straszne czasy w Związku Radzieckim. Ja Wam szczerze powiem, że historia współczesnej Europy nigdy nie była moją mocną stroną, dlatego zderzenie z ówczesną rzeczywistością, którą zobaczyłam w tym filmie spowodowała, że łzy cisnęły mi się do oczu. Gdyby Nuriejew w jednym jedynym momencie swojego życia podjął skrajnie inną decyzję być może nigdy byśmy o nim nie usłyszeli i jego nazwisko nie pojawiałoby się podczas z zajęć z Wiedzy o tańcu w szkole w ogóle.

Charakter tancerza baletowego ma znaczenie

Dzięki swojej odwadze i jednak egoistycznemu podejściu do życia (całkowite zerwanie kontaktu z rodziną) z pewnością nie stałby się tak medialną postacią w tamtych czasach. To po części obrazuje tę cechę charakteru, którą każdy tancerz powinien mieć- umiejętność poświęcenia się. Oczywiście obecnie wygląda to zupełnie inaczej, a decyzja o wyjeździe z kraju za pracą nikogo nie czyni zdrajcą narodu (straszne, ale prawdziwe- tancerz baletowy stanowi zagrożenie dla narodu, taki właśnie “niebezpieczny” charakter miał Nuriejew).

Śmiało można stwierdzić, że Nuriejew był pierwszym ( a być może nawet jednym z tylko kilku) tancerzem- celebrytą, którego występy w popularnych talkshow budziły zachwyt a brawa, które otrzymywał przy wejściu do studia nagraniowego były porównywalne do tych, które odbierały gwiazdy rocka.

Na pewno jego charakter w tym pomógł. Był niesamowicie świadomy swojego talentu i sukcesu i nie bał się tym epatować. I nawet jeśli skromność nie była jego najmocniejszą stroną to historia, którą zapisał na kartach rozwoju sztuki baletowej na świecie jest czymś niezwykle istotnym i ważnym dla późniejszych pokoleń.

Kim jest Alexandr Petrovsky z VI sezonu Seksu w wielkim mieście??

Przykładem jest chociażby Mikhail Baryshnikov, który podobnie jak Nuriejew, uciekł do innego kraju podczas kanadyjskiego tournee swojego zespołu. I także wylądował w Ameryce, podobnie jak Rudik. Ponieważ już wtedy Amerykanie rozkochali się w rosyjskich tancerzach, Baryshnikov miał przetarty szlak dla swojej medialnej kariery. I dopiął swego. Dziś jest jednym z tych nielicznych tancerzy celebrytów, których sukces jest rozpoznawalny i nie budzi żadnych wątpliwości. Kto z Was oglądał Sex w Wielkim Mieście, a dokładnie VI sezon? Ten artysta malarz, z którym związała się Carrie to nikt inny jak wielki Misha Baryshnikov we własnej osobie!

Mam nadzieję, że film o Nuriejewie będzie jeszcze w przyszłości emitowany i będę Was gorąco zachęcać do jego obejrzenia!!

Kostium, szorty, pointy Bloch Warszawa

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

 

1 Comment

  1. “Dziadek do orzechów i cztery królestwa” to był tytuł, na który moja córka wybrała się w urodziny z kolegami (jakoś nie ma szczęścia do koleżanek). Zastanawiałam się, jak ośmiolatkowie zareagują na bajkę. Wszyscy zachwyceni. Żeby wiedziała, jak ta historia wygląda w wersji baletowej, w styczniu wybieramy się na przedstawienie “Dziadek do orzechów” Młodego Baletu Polskiego. Skoro już przyjadą do naszych Otrębus, to wstydem byłoby nie pójść.

Napisz komentarz