mostbet

bittorrent

Где поесть в Калининграде

посуточно калининград

снять квартиру посуточно калининград

bittorrent download

Już wkrótce- Śpiąca królewna

Po siedmiu latach (!!!) wraca do repertuaru Polskiego Baletu Narodowego spektakl Śpiąca królewna. Mam do niego szczególny sentyment. To był mój pierwszy spektakl jako tancerki zespołu baletowego. Pamiętam, że w prologu miałam wystąpić w zespole jako dworzanka, ale jedna z moich koleżanek w dzień spektaklu doznała kontuzji. Jeden z naszych baletmistrzów zawołał mnie i powiedział „musisz stanąć do świty Wróżki Bzu”. Znałam choreografię, ale nigdy nie robiłam jej razem z innymi- to 12 tancerek w liliowych paczkach, tanczących oczywiście w idealnym synchronie. Do tej pory pamiętam, jak starsze koleżanki (ja miałam 18 lat, ledwo skończyłam szkołę!) podpowiadały mi co dalej robić. Gdyby nie one to byłby klops 😛 jakoś poszło hihi

Śpiąca królewna do muzyki Piotra Czajkowskiego to jeden z najpopularniejszych na świecie baletów klasycznych. Jest również jednym z trzech największych baletowych dzieł tego rosyjskiego kompozytora. Co sprawia, że balet ten chce się oglądać i oglądać i nigdy się nie nudzi?

Frejliny, I akt; na zdjęciu z Asią Drabik, Olgą Yaroshenko i Svetą Siplatovą; zdj. Ewa Krasucka

Idealny dla miłośników klasyki

Śpiąca jest sztandarowym przykładem tzw. baletu divertissement. To w skrócie przedstawienie, w obrębie którego obok głównego wątku i treści, występują akcje poboczne- czyli takie, których celem jest tylko i wyłącznie popis wirtuozerii solistów. Dlatego w III akcie tego spektaklu (scena zaślubin księżniczki Aurory z księciem Desire) obok wieńczącego przedstawienie pas de deux (taniec dwojga głównych solistów) zobaczycie tańce postaci rodem z innych bajek- Kota w butach, Czerwonego Kapturka, czy… Kopciuszka. To goście zaproszeni na wesele 😉

W związku z ogromną ilością tańca, zarówno solistów, jak i zespołu baletowego (słynny walc kwiatów z początku I aktu), Śpiąca to prawdziwa uczta dla każdego baletomana. Ale nie tylko. To świetne przedstawienie dla osób, które dopiero zaznajamiają się z baletem. Treść przedstawiona jest w bardzo przystępny sposób, oparta na kanwie baśni Charlesa Perroulta, ale urozmaicona o ponadczasowy wątek walki dobra ze złem (postaci dobrej Wróżki Bzu oraz tej złej, Carabosse. Każda z tych dwóch postaci ma także swój własny wątek muzyczny.

Świta Wróżki Bzu

To również idealny spektakl dla dzieci. Głównie dlatego, że bajka o śpiącej królewnie jest powszechnie znana. Gdy czasem pytacie mnie o rekomendacje spektakli dla dzieci chyba zawsze wskazuje na początku na Śpiącą królewnę. W dodatku muzyka jest naprawdę fascynująca.

Forma spektaklu

Śpiąca królewna to balet składający się z prologu (chrzest księżniczki Aurory, występ wróżek, z których każda przekazuje swój dar- jakąś cechę charakteru), III aktów (I akt- 16 urodziny, słynne Rose Adagio, taniec Aurory i czwórki kawalerów; II akt- pojawienie się księcia i sen o Aurorze; III akt- ślub i wesele). W pierwotnej wersji spektaklu postać Wróźki Bzu była „chodzona”. Dopiero w XX wieku w kolejnej wersji choreograficznej wykonawczyni założyła pointy a rola ta zyskała na wartości.

Prapremiera odbyła się w Petersburgu, w słynnym Teatrze Maryjskim w 1890 roku, a autorem choreografii był Marius Petipa. Więcej o tym twórcy pisałam tutaj. Główną rolę wykonywała Carlotta Brianza. Ciekawostką jest, że w postać króla, ojca Aurory, wcielił się Feliks Krzesiński, polski tancerz, znakomity mazurzysta (i ojciec owianej złą sławą Matyldy Krzesińskiej).

Podobno po premierze car Aleksander III (car zawsze był obecny na ważnych spektaklach w specjalnej loży) miał powiedzieć Czajkowskiemu niewiele znaczące „bardzo ładnie” co nie spodobało się kompozytorowi- oczekiwał znacznie większej aprobaty dla swojej pracy 😉 fragmenty muzyki z tego baletu usłyszycie w bajce Disneya z 1959 roku.

Przed rozpoczęciem II aktu

W balecie Śpiąca królewna ogromną rolę odgrywa także scenografia. To piękne i bogato zdobione kostiumy, w najróżniejszych kolorach. Ale to również elementy dekoracji scenicznej. Kolumny, które usytuowane są po bokach sceny odrywają rolę kulis. Są tak ciężkie, że ich montaż trwa cały jeden dzień. Podobnie demontaż. Dlatego jak raz zostaną ustawione nie rusza się ich aż do momentu zakończenia całego maratonu spektakli 😀 Fragment takiej kolumny widoczny jest na zdjęciu wyżej po lewej stronie.

Kto z Was wybiera się na nasze spektakle??
Zdjęcia Ewa Krasucka

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

 

Sekrety tancerzy-część kolejna

W dzisiejszym wpisie znów uchylam rąbka tajemnicy…  Niemniej dziś, wszystkie sekrety tancerzy, które przytaczam poniekąd odnoszą się do naszego codziennego, zwyczajnego życia 🙂 zapraszam!

Dłonie tancerki. Mówi się, że zadbane dłonie to wizytówka każdej kobiety…

Wydaje się to banalne, ale kwestia paznokci u dłoni jest tak naprawdę dla tancerek bardzo istotna. A przynajmniej powinna być… Po pierwsze, paznokcie nie powinny być zbyt długie– można wówczas przez przypadek zrobić komuś krzywdę, najczęściej partnerowi, ale też koleżance jeśli tańczymy jakiś taniec zespołowy. Poza tym, zbyt długi paznokieć moze zahaczyć się o kostium i bardzo boleśnie się ułamać. Zdarzyło mi sie to, cierpiałam później kilka długich dni… Lepiej, aby ich długość była bezpieczna.

A co z kolorem? Kiedyś na swoim profilu na Facebooku wstawiłam zdjęcie swoich czerwonych paznokci zaklejonych beżowym plasterkiem. Wiele z Was szczerze się zdziwiło, że paznokcie na scenie nie powinny być czerwone. Wynika to po prostu z faktu ich zbyt dużego odznaczania się na tle białych kostiumów. Poza tym czerwone paznokcie, pomimo iż jest to mój ulubiony kolor paznokci i jest bardzo klasyczny, nie zawsze wpisują się w wizerunek całego spektaklu.

Wyobraźcie sobie na przykład, że solistka wykonująca partię delikatnej, wrażliwej i skromnej Odetty (Jezioro łabędzie) ma czerwone paznokcie. Kłóci się to poniekąd z ideą tejże postaci. I nawet jeśli nie będzie tego widać z widowni, osobiście uważam, że tancerki powinny tego pilnować. Na pewno pilnują tego nasze panie charakteryzatorki, które zwracają nam uwagę jeśli mamy zbyt krzykliwe paznokcie, bo to one są odpowiedzialne za cały nasz wizerunek sceniczny. Z kolei kiedyś występowałam w operze Orfeusz i Eurydyka w reżyserii Mariusza Trelinskiego i tańczone przez nas widma Eurydyki musiały mieć pomalowane paznokcie, zarówno u dłoni jak i stóp, na czerwono właśnie. Widzicie zatem, że zależy to właśnie w dużej mierze od konwencji całego spektaklu.

Ciekawostka! 

Kilka lat temu przedstawiliśmy spektakl jednego polskiego choreografa. Przed każdym spektaklem ów choreograf stał w kulisach i sprawdzał jak wyglądają nasze paznokcie.

Paznokcie powinny być naturalne bądź w delikatnych kolorach kremu, różu lub nude.

Biżuteria. Scena i sala baletowa to dwa różne światy.

W sali baletowej podczas prób pozwalamy sobie na więcej. Delikatna biżuteria- kolczyki, łańcuszki, bransoletki czy zegarki są dopuszczalne, o ile nie są za duże. Długie, wiszące kolczyki mogą być niebezpieczne- ktoś niechcący pociągnie w partnerowaniu, albo kolczyk zahaczy się o kogoś kto stoi obok i tragedia gwarantowana 🙁

Na scenie żadna prywatna biżuteria nie jest akceptowana. Wyjątek stanowią obrączki. Widzę, że wiele moich koleżanek i kolegów nie zdejmuje ich na czas trwania spektaklu. Ja zdejmuję zawsze, obrączkę i pierścionek zaręczynowy. Mam je na każdej próbie, scenicznych również, ale na spektakl zdejmuję ZAWSZE.

Gdy widzę, że jakaś moja koleżanka nie zdjęła swoich błyskotek, zwracam jej uwagę. W końcu spektakl tworzymy wszyscy.

Zdarza się, że mamy biżuterię, która jest częścią naszego kostiumu. I znów, ja osobiście nigdy jej nie lubię. Nawet podczas ostatnich spektakli Damy Kameliowej w czerwcu jeden z kolczyków, dość długich, wypadł mi podczas obrotów z ucha! To też jest niebezpieczne, ktoś może na tym stanąć i zrobić sobie krzywdę.

Biżuteria to dość kontrowersyjny temat. W szkołach baletowych dziewczynkom nie wolno nosić bizuterii. Ma to przyzwyczaić dzieci do faktu, że scena rządzi się swoimi prawami.

Jak to jest z bielizną pod kostiumem baletowym?

Ten temat jest dla Was dość ciekawy, dlatego dziś postanowiłam o nim więcej napisać!

Pod typowy ćwiczebny kostium baletowy, czyli taki, który używamy podczas lekcji i prób, raczej nie zakładamy dodatkowo bielizny. Niemniej, w czasie okresu dodatkowa bielizna to po prostu komfort 🙂 jeśli chodzi o stanik, to również raczej się go nie zakłada. Piszę raczej, ponieważ w przypadku, gdy tancerka ma większy biust to kostium, nawet jak będzie mocno opięty, nie utrzyma prawidłowo większego biustu. Wówczas moje koleżanki zakładają albo typowe sportowe staniki, albo najczęściej cieliste biustonosze, bez żadnych zdobień i na grubszych ramiączkach.

Kostium sceniczny a bielizna osobista.

Tutaj sytuacja jest prosta- pod kostium sceniczny ZAWSZE zakładamy własną bieliznę (majtki). Prostą, gładką, najczęściej cielistą. Pomimo, iż kostiumy są szyte dla każdej z nas- każda paczka (tutu), sukienka, cokolwiek, ma nasze nazwiska wszyte w specyfikacje kostiumu (tytuł spektaklu, numer aktu, numer magazynowy etc.) to nigdy nie wiemy, czy nasz kostium nie zostanie pożyczony komuś, kto zajmuje nasze miejsce w drugiej obsadzie. Są to zwyczajnie względy higieniczne. Ponadto, niektóre nasze spektakle są grane w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej bardzo długo. Przez czas, kiedy dany tytuł nie jest wystawiany, kostiumy wiszą w magazynach. Są odświeżane, ale myślę, że rozumiecie o co tutaj chodzi 😉 po kilkunastu latach to nawet niewiadomo do kogo należał dany kostium.

Pod kostium sceniczny tancerki z bardziej obfitym biustem zakładają cieliste biustonosze. Są one praktycznie niewidoczne z widowni, a tancerki z pewnością czują się znacznie bardziej komfortowo!

Mam nadzieję, że tym wpisem wytłumaczyłam Wam kilka interesujących Was zagadnień!

Kostium, paczka BLOCH

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

 

SIMPLE.DANCER w pracy

Na scenę powraca wieczór baletowy „Chopiniana/Bolero/Chroma”. Więcej o tym spektaklu pisałam przy okazji jego premiery w listopadzie zeszłego roku – tutaj możecie przeczytać ten wpis.

Z racji przygotowań do kolejnej premiery Balety polskie (już 10 listopada), czasu na wznowienie obecnych już w repertuarze spektakli było niewiele… ale nie z takimi sytuacjami Polski Balet Narodowy dawał sobie radę! Bolero w choreografii Krzysztofa Pastora to jeden z moich ulubionych baletów. Uwielbiam taki neoklasyczny styl, ruch na granicy fizyczności ludzkiego ciała, masa grupy poruszającej się w określonych schematach w równym rytmie powtarzających się taktów hipnotyzującej muzyki Ravela- Pastor naprawdę stworzył coś genialnego! Jeśli jesteście ciekawi jak wygląda nasze Bolero to fragment próby (całkiem spory, zważywszy na fakt, że cały utwór trwa 15 minut) możecie zobaczyć na tym nagraniu: World Ballet Day.

This post is about my work and our last performance which is a triple bill called 'Chopiniana/Bolero/Chroma’. Chopininana by Mikhail Fokin is well known as Les Sylphides outside of Poland. The music was composed by famous polish composer, Fryderyk Chopin. Our version of Bolero by Maurice Ravel was choreographed by Krzysztof Pastor who is also an artistic director of Polish National Ballet. This short piece is one of my favourite! I simply love this kind of movement, so similar to Balanchine or Forsythe. Pastor really did a good job! If you want take a look at what Pastor’s Bolero looks like you can find it under this link (it’s a live streaming for World Ballet Day). The last part of our triple bill, Chroma, is a masterpiece by famous british choreographer, Wayne McGregor.

Tak wygląda Chopiniana z widowni/That’s what Les Sylphides look from the audience:A tak zza kulis (dzięki Jordan za zdjęcia!)/and that’s what it looks like from the wings:

Wsparcie koleżanek z zespołu jest nieocenione! Na zdjęciu ze Svetą i Aną przed próbą sceniczną Bolera :)/friends’ support is priceless… this photo was taken before Bolero’s stage callSzczęśliwe i pełne satysfakcji po zakończonym spektaklu!/happy and satisfied after the show!Przygotowałam dla Was krótki film pokazujący fragment prób Bolera. Tę część spektaklu tańczę wraz z Yuką Ebiharą oraz Aną Kipshidze i jest to zdecydowanie moje ulubione wyjście na scenę podczas trwania Bolera :)/here’s a short movie showing our preparations for the show. It’s my favourite piece from Bolero which I dance with Yuka Ebihara and Ana Kipshidze.

[iframe allowfullscreen=”” frameborder=”0″ height=”270″ src=”https://www.youtube.com/embed/pn_Brh8giFI” width=”480″]

MIŁEGO DNIA!!

SIMPLE.DANCER