Przygotowałam dla Was kolejną część ciekawostek z mojej pracy. Dla mnie te rzeczy są oczywiste, dlatego nie mówię o nich nieustannie, ale stwierdziłam, że część może Was zaintrygować 🙂

Tancerze rozmawiają między sobą na scenie 😱

Oczywiście nie możemy tego robić głośno, więc jest to bardziej szeptanie niż rozmowa, ale zdarza się to. Najczęściej nasze konwersacje ograniczają się do prostych haseł “podnieś rękę/opuść rękę” gdy stoimy w linii podczas spektaklu Jezioro łabędzie albo “uważaj, bo zaraz wpadnie na ciebie” gdy musimy być odwróceni plecami a solista rozpędzi się i istnieje prawdopodobieństwo, że na kogoś “wskoczy”. Świadczy to również o tym, że niezależnie od tego czy na scenie dzieje się wartka akcja, czy nie- musimy pozostawać przytomni. W końcu nikt nie chce, aby komuś stała się krzywda. 

Co zrobić, gdy na scenie zdarzy się coś przez co nie można powstrzymać śmiechu?

Zastanawiacie się co to mogą być za sytuacje? Na przykład wachlarz wylatujący z ręki tancerki podczas grupowego tańca i lądujący w zupełnie drugiej części sceny (nikt nie ucierpiał). Walka z chcącym się wydobyć gromkim śmiechem bywa naprawdę trudna 😂

Tancerki nie mają wytycznych co do długości i koloru włosów, ale każda powinna wiedzieć, że na spektakle zwykle muszą one być spięte w ładny kok. Tancerki, które mają włosy za krótkie na zrobienie profesjonalnego koczka, mają doczepiany sztuczny, specjalnie przygotowany pod jej kolor włosów koczek. Wyobrażacie sobie sytuację, w której tancerka wykonuje solową partię, zaczyna robić obroty i koczek bezceremonialnie odpada z jej głowy? Tak się zdarzyło na jednym ze spektakli Śpiącej Królewny 😂

Są spektakle, w których przebieramy się za kulisami.

Takich przedstawień jest naprawdę sporo, m.in. Jezioro łabędzie oraz, wystawiana obecnie, Dama Kameliowa. Za kulisami rozstawione są specjalne tzw. zastawki, w których na każdym krześle leżą przygotowane dla każdego z osobna kostiumy. Każda z nas wie, do którego krzesła podejść, dzięki czemu nawet najszybsza przebiórka odbywa się całkiem sprawnie. Cóż… musi 🙂 nie ma innego wyjścia, orkiestra nie zaczeka na nikogo.

Co jest dla mnie największym wyzwaniem podczas Damy Kameliowej?

Oczywiście każdy spektakl ogólnie będzie zawsze wyzwaniem dla całego zespołu, ale zdarzają się momenty, w których szczególnie musimy zwracać uwagę na ich przebieg. W Damie Kameliowej na początku III aktu biorę udział w nostalgiczny scenie Champse-Élysée. Wraz z moim partnerem schodzimy ze sceny zaraz przy pulpicie inspicjenta i w ciągu zaledwie 15 sekund musimy znaleźć się po drugiej stronie sceny przebiegając ją za kulisami. Jako dziecko uwielbiałam biegać i tutaj mogą wrócić wspomnieniami do czasów szkolnych zawodów, w których zawsze wygrywałam w biegach na krótkie dystanse. Nasza droga to kilkadziesiąt metrów, może nawet 100 i to jeszcze z przeszkodami w postaci technicznych i osób szykujących się do wyjścia na scenę 😂

Na pięć minut przed ostatnim opadnięciem kurtyny podczas każdego spektaklu inspicjent wzywa wykonawców na ukłony oraz pana, który odpowiedzialny jest za zamknięcie kurtyny. Wiecie, że od 11 lat odkąd pracuję w teatrze na każdym spektaklu jest to ten sam pan?? 😀

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

3 komentarze

  1. W sobotę oglądałam “Damę” z pierwszego rzędu i wielkie było moje zdziwienie kiedy zeszlaś z jednego boku sceny i po chwili wyszłaś z drugiego! Przez chwilę myślałam, że mi się przewidziało :d. A tak na poważnie to było przepięknie jak zawsze! Dziękuję i podziwiam jednocześnie. PS. Po raz pierwszy widziałam, żeby balet miał w programie komentarz “dla dorosłych”! I pierwszy raz widziałam, żeby się się na scenie tak “iskrzyło”!

Napisz komentarz