W marcu blog przeżywał prawdziwy renesans!

Posty o tym, czy baletnice jedzą czekoladę oraz jak wygląda nauka w szkole baletowej przeczytano łącznie kilka tysięcy razy!! Dziękuję Wam! Nawet nie wiecie jak bardzo mnie to cieszy. I motywuje!

Tutaj post o baletowej diecie

zdjęcia Ania Ulanicka

Tutaj post o nauce w szkole baletowej

W marcu na dobre rozpoczęliśmy próby do zbliżającej się wielkimi krokami premiery Damy Kameliowej.

To chyba najsłynniejszy balet Johna Neumeiera, wybitnego choreografa drugiej połowy XX wieku. Ponadto, to dzieło zostało stworzone do muzyki naszego romantycznego kompozytora, Fryderyka Chopina, co czyni je jeszcze bardziej dla nas znaczącym. Partie fortepianowe wykonywane będą przez pianistę na scenie. Z pewnością więcej o tym balecie napiszę Wam przed premierą!

Tymczasem, na początku marca w Teatrze Wielkim-Operze Narodowej odbyły się dwa spektakle Halki w reżyserii Natalii Korczakowskiej. Polski Balet Narodowy wykonał Mazura i tańce góralskie.

W marcu spełniłam jedno ze swoich małych blogowych marzeń… zostałam zaproszona do audycji radiowej! I to w dodatku w moim ulubionym radiu, Chilli zet. Podcastu z tej audycji możecie odsłuchać pod tym linkiem!

Świtezianka nad jeziorkiem 😉 obsada z choreografem, Robertem Bondarą

Marzec na scenie Teatru Wielkiego w Warszawie skończył się dla zespołu Polskiego Baletu Narodowego dwoma spektaklami Baletów polskich. Premiera tego wieczoru baletowego złożonego z trzech części odbyła się w listopadzie ubiegłego roku.  Na zdjęciach z moimi koleżankami z zespołu po Świteziance w choreografii Roberta Bondary oraz po II Koncercie skrzypcowym Jacka Przybyłowicza.


22 marca poinformowałam Was o warsztatach, które w końcu udało mi się dla Was zorganizować.

W ciągu dwóch godzin miejsca zostały wyczerpane, dlatego postanowiłam stworzyć jeszcze jedną grupę. Ale również i w drugiej grupie miejsca wypełniły się w ciągu dosłownie kilku godzin. Nie potrafię opisać słowami jak bardzo mnie to cieszy!! Poznać Was osobiście i pomęczyć Was w sali baletowej!! Nie mogę się doczekać!

Pogoda nas nie rozpieszczała… rozmarzonym wzrokiem codziennie rano wyglądałam za okno w poszukiwaniu pięknej pogody… udało mi się dwa razy. Niezły wynik jak na 31 dni… Jednego pięknego dnia spotkalysmy się z Anią na spacer i zdjecia. Część z nich oglądaliście już w tym wpisie, ale mam ich jeszcze więcej w zanadrzu!

A teraz pora na kwiecień. Wierzę, że będzie to wspaniały miesiąc!!

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

 

3 komentarze

Napisz komentarz