Aleksandra Liashenko jako Kitri w balecie “Don Kichot”/zdj. Ewa Krasucka

Bardzo często dostaję od Was pytanie

“Czy mam szansę na pracę w teatrze jeśli nie uczęszczałam do szkoły baletowej?”

Z reguły moja odpowiedź na to pytanie brzmi “niestety nie…” i nie jest ona moją złosliwoscią. Po prostu w Polsce ogólnokształcąca szkoła baletowa  (jest ich pięć w całym kraju) jako jedyna przygotowuje do wykonywania tego zawodu. Jej ukończenie wieńczy dyplom potwierdzający naszą przydatność do zatrudnienia w tym zawodzie.

“Bajadera” Polski Balet Narodowy/zdj. Ewa Krasucka

A to i tak nie jest równoznaczne z podjęciem pracy w teatrze na etacie. Aby do konkretnego zespołu się dostać należy zgłosić się na tzw. audycje. To nic innego jak swoisty casting, po którym dostanie się angaż… albo nie.

Czy wobec tego Twoje szanse na tańczenia w zawodowym zespole są przekreślone?

W dalszym ciągu obowiązuje w szkołach baletowych coś takiego, jak egzamin eksternistyczny. Oznacza on podejście do egzaminu dyplomowego bez wcześniejszej nauki w szkole. Ale… abyście otrzymali pozwolenie na tego typu egzamin na pewno musicie być zaznajomieni z techniką tańca klasycznego na naprawdę wysokim poziomie. Znam kilka osób, które do takiego egzaminu podchodziły, a następnie pracowały w zespołach baletowych.

Aleksandra Liashenko i Maksim Woitiul w balecie “Don Kichot”/zdj. Ewa Krasucka

Jak wyglądają audycje do zespołu baletowego?

To przede wszystkim tradycyjna lekcja tańca klasycznego (ćwiczenia przy drążku, na środku sali, skoki i pointy dla pań). Bywa, że już po kilku ćwiczeniach przy drążku dyrekcja/kierownik zespołu wybiera spośród uczestników mniejszą grupę do pozostania na dalszej części lekcji, a innym dziękuje… to znak, że na pracę nie możemy już liczyć. Ci którzy zostają do końca lekcji następnie prezentują się w wariacjach solowych. Nie jest to jednak reguła.

Podczas audycji do Polskiego Baletu Narodowego na pewno odbywa się mini warsztat z Krzysztofem Pastorem- naszym dyrektorem i bardzo często choreografem. W ten sposób sprawdza on, jak tancerze odnajdują się w “jego ruchu” (Pastor płynnie miesza taniec klasyczny z elementami contemporary). Każdy dyrektor/choreograf ma swoją wizję na zespół, którym zarządza i ta wizja właśnie determinuje kto zostanie przyjęty do zespołu.

Takie audycje zawsze wcześniej są ogłaszane na stronach internetowych poszczególnych zespołów czy w branżowych magazynach. Treść ogłoszenia zawiera informacje takie, jak wymagany wzrost czy stanowisko na jakie tancerze są poszukiwani.

“Bajadera” Polski Balet Narodowy/zdj. Ewa Krasucka

Bardzo często poszukiwani są soliści. Jedna z Was zadała bardzo ciekawe pytanie- czy kandydat na solistę ma jakieś “specjalne prawa?”. Tak się zdarza. Osoba, która stawia się na audycje, a ma już za sobą angaż w innym zespole na stanowisku solisty i większe role na koncie, zdecydowanie może wymagać tego samego w nowym zespole.

Wiecie, że na audycje do Polskiego Baletu Narodowego zgłasza się co roku nawet… kilkaset osób? Możecie sobie wyobrazić jak duża jest konkurencja. W naszym zespole zgłoszenia przyjmowane są mailowo. Dyrektor prosi o podanie podstawowych informacji (wiek, wzrost, nazwa ukończonej szkoły, poprzednie angaże) oraz przesłanie nagrania z wykonaniem wariacji klasycznej. Na ich podstawie albo zaprasza na audycje do Warszawy, albo nie… z kilkuset wybierana jest mniej więcej setka kandydatów, którzy przyjeżdżają do Teatru Wielkiego-Opery Narodowej. Pracę dostaje zazwyczaj 7-8 osób.

Palina Rusetskaya jako Kitri w balecie “Don Kichot”/zdj. Ewa Krasucka

Jak raz dostanie się awans, nie podlega się degradacji. Nigdy się z tym nie spotkałam, ani o tym nie słyszałam. Należy jednak sumiennie “udowadniać”, że na awans się zasłużyło. Innymi słowy- nie ma w zespole miejsca na tzw. wodę sodowę, która komuś uderza do głowy. Pamiętajmy, że ten zawód polega na codziennym doskonaleniu się, niezaleznie od zajmowanego stanowiska. Ba! Soliści powinni dawać osobom z zespołu przykład 😉

Czy interesuje Was w jaki sposób powinniście przygotować się do opisanych wyżej audycji? Zrobić o tym post? 🙂

MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

6 komentarzy

  1. Dzięki za wpis! Zawsze podziwialam tancerki baletowe! Fajnie, ze dzięki Twoim wpisom mozna poznac Wasze “życie zawodowe” troszkę lepiej! Jak to jest z absolwentami szkoly baletowej, czy zdecydowana wiekszosc wiaze swoją kariere z tańcem, czy tylko najlepsi, a reszta szuka innych opcji?

  2. Dzięki za arcyciekawy wpis!
    Jaka to musi być satysfakcja dostać się do zespołu skoro jest tylu chętnych.

  3. Bardzo ciekawy i wartościowy wpis. Na pewno skorzystam. Zamierzam za parę lat zgłosić się na taki egzamin eksternistyczny, a potem zobaczymy co dalej. ..
    Jestem jak najbardziej za postem o tym jak się przygotować do audycji w teatrze. Pozdrawiam 🙂

Napisz komentarz