To już tradycja, że tematyka blogów na całym świecie w okresie przedświątecznym oscyluje wokół jednego tematu… prezentów 🙂 na moim blogu również nie mogło go zabraknąć. Jak sprawić radość małym baletomanom? Dzięki sklepowi Bloch z łatwością zaopatrzycie się w baletowe akcesoria dla najmłodszych oraz tych starszych. Cała gama kostiumów, baletek oraz dodatków dzielnie wyczekuje na nowych właścicieli 😉 wiem również, że marka Bloch szykuje dla swoich klientów małą niespodziankę, ale na razie nie mogę Wam zdradzić o co chodzi!

Baletki dla najmłodszych z delikatnej skóry, pudełeczko skrywające w sobie komplet niezbędnych dodatków oraz pojemna kosmetyczka marki BLOCH

Perfumy. Chyba to pisałam w zeszłym roku, ale powtórzę się- dla mnie to prezent uniwersalny dla najbliższych. Zazwyczaj znamy na tyle gust naszej mamy czy przyjaciółki, że nie powinno stanowić dla nas problemu odgadnięcie jaki zapach najbardziej przypadnie osobie obdarowywanej do gustu. Znacie markę Jo Malone London, od niedawna dostępną także w Polsce? Charakteryzuje się niebanalnymi połączeniami zapachów, często bardzo zaskakującymi! Ostatnio moje ulubione…Personalizowany kalendarz z pięknymi ilustracjami tancerek? Tylko od Paper Lookbook!La Mer to pionier w kosmetykach naturalnych wykorzystujących lecznicze właściwości alg morskich. Idealne na prezent dla każdego, kto ceni naturalne właściwości regenaracyjne roślin. Szeroka gama kosmetyków pielęgnacyjnych pozwoli Wam wybrać ten najbardziej właściwy prezent 🙂Podkład nr 1 na świecie? Double Wear od Estée Lauder. Możecie mi wierzyć lub nie, ale nigdy nie stosowałam tak doskonałego podkładu! Jego delikatna konsystencja nie pozostawia wrażenia ciężkości na skórze oraz efektu tzw. maski. Wręcz przeciwnie! Jest tak delikatny, że zazwyczaj zapominam, że mam go na sobie.

Okres przygotowań do Świąt może być wyczerpujący… nie zapominajcie, aby w tym całym rozgardiaszu znaleźć chwilę dla siebie… na gorącą kawę, herbatę, czekoladę czy grzańca 🙂 MIŁEGO DNIA!

SIMPLE.DANCER

8 komentarzy

  1. Lubię naturalne kosmetyki, więc dziękuję za polecenie.
    Taka historia – jak miałam się urodzić, to mama wymarzyła dla mnie karierę baletnicy i imię Andżelika. Jak ta myszka Andżelina-Balerina. Na szczęście mój tata się nie zgodził, dał na imię Agnieszka, a do baletu się niestety nie nadawałam – zbyt duża ekspresja i chęć szybkiego uzyskiwania efektów 😀

Napisz komentarz