Jakie są najczęściej popełniane błędy przez uczestników zajęć z baletu dla dorosłych?

Nie, ten wpis to nie wytykanie Wam palcami Waszych błędów 😉 chcę w nim przekazać, że pewne Wasze zachowania, które są jak najbardziej dobre- paradoksalnie mogą Wam zaszkodzić!

O co chodzi?? Oto moja lista 4 baletowych grzechów głównych, które spotykam prowadząc zajęcia z baletu dla dorosłych (obecnie nie prowadzę żadnych warsztatów! Śledźcie moje wpisy, bo po urodzeniu z pewnoscią do tego wrócę!):

  1. Balet opiera się na pracy na wykręconych nogach- od bioder po stopy. W ŻADNYM WYPADKU NIE NALEŻY FORSOWAĆ SWOJEGO NATURALNEGO WYKRĘCENIA jeśli nie mieliście doczynienia z tego typu ćwiczeniami wcześniej i są one dla Was kompletną nowością! I pozycja ma być dla Was komfortowa!!
  2. Balet to wysokie podnoszenie nóg, a ja nie umiem nawet szpagatu… BŁĄD!! Balet to PRAWIDŁOWE podnoszenie nóg!! Prawidłowe czyli z zachowaniem odpowiedniej postawy ciała- równe biodra oraz ramiona, łopatki ściągnięte w dół, głowa lekko uniesiona do góry, noga oporna wyprostowana! Więcej o ćwiczeniach wzmacniających mięśnie i pomagających wyżej unosić nogi pisałam tutaj.
  3. Balet to wysokie skoki, a ja ledwo odrywam się od ziemi… Znów błąd! Skoki polegają na odpowiedniej pracy nóg w momencie wybicia i lądowania. Najważniejsze jest plié przed oraz po skoku a nie sama wysokość na jaką wyskoczymy. Co jest kluczowe to położenie pięt w plié na ziemi- znów przed, jak i po skoku!
  4. Balet to piruety, nieskończona ilość piruetów. Tak, piruety są istotne. Ale… LICZY SIĘ JAKOŚĆ, NIE ILOŚĆ!! Lepszy jeden prawidłowo wykonany i zakończony piruet niż 3 w bardzo złej formie. Tutaj mój tutorial, w którym pokazuje jak prawidłowo wykonywać piruety 🙂

Co chcę przez to powiedzieć?

Chodzi o to, że nie należy się skupiać na tym, aby jak najbardziej wykręcić nogi, jak najwyżej je podnosić, kręcić jak najwięcej czy skakać jak najwyżej! Wkładanie w to całej swojej energii nigdy nie będzie dobre. Warto w zamian pomyśleć właśnie o zasadności wykonywania kolejnych ćwiczeń, o tym w czym mogą one nam pomóc w późniejszych etapach lekcji i samych zajęć- np. prawidłowo wykonywane plié to łatwiejsze robienie skoków. Dlaczego? Bo świadomie przyzwyczajamy ciało, że przy plié nigdy nie unosimy pięt 😉

Do tego świadomy i dobry pedagog na pewno nie będzie Wam kazał się forsować wbrew Waszym anatomicznym uwarunkowaniom. Nie każdy ma naturalne rozwarcie w biodrach. Po 20 roku życia ciężej nam wypracować baletowe wykręcenie, niż w przypadku 10-letniego dziecka, którego kościec w dalszym ciągu się kształtuje.

Dlatego- nie poddajemy się! Pierś dumnie do przodu i działamy!! 

Pamiętajcie, tancerze trenują latami 🙂 małymi krokami do przodu!

A już niebawem na moim kanale na YouTube Question&Answear! Stay tuned 🙂
Zdjęcia: Adrian Hołda wykonane w rodzinnym studio ruchu Kultura Fizyczna

MIŁEGO DNIA!
SIMPLE.DANCER

 

2 komentarze

  1. Świetny wpis, genialny pomysł na blog i już wiem, że będę czytać i oglądać wszystko, co stworzysz w temacie baletu. Jestem zachwycona ideą baletu dla dorosłych, choć poki co, nie spotkałam się z takimi zajęciami. Ale jako mama dziewczynka trenowałam akrobatyke a dziś moja córeczka balet. Uwielbiam z nią ćwiczyć i nareszcie dowiem się, jak to robić dobrze 🙂 wszystkiego dobrego dla Ciebie w tym wyjątkowym czasie!

Napisz komentarz